2.04.18 „O wszystkim i o niczym”.

Strzyka ogień kominka. Proaborcyjna pracowniczka banku po wrzuceniu na fejsa memów z pisankami i kurczakami żartuje o tym, że zaraz podpali się od tego kominka w proteście przeciwko reżimowi władzy. To moja kuzynka i typowy „żart na czasie”. A podpalaj się. Nie będę gasił…, niczym nowoczesny dziennikarz nakręcę telefonem twój płonący golf. Nie no… Po prostu nie ma jak rodzina – taka, którą w święta „wypada chociażby przez chwilę tolerować”. Na polskich osiedlach wiadomo, że rodzinę trzeba kochać…, ale nie można się do niej ograniczać, bo w tym kochanym stadku zazwyczaj jest nudno jak cholera! Dlatego kibice od dawna lubują się w fakcie, że w święta gra również piłkarska Ekstraklasa i inne ligi, a w radiu świętujący ludzie mogli słuchać takich doniesień jak z meczu GKS Tychy (wspieranego m.in. kolorowymi kibicami Ajaxu, tak to jest jak się jest „armią marychy”…, wolę jednak Biały Legion) – Ruch Chorzów.

Na Tychach klimat amsterdamski…

DYGRESJA…

Każdy ogień w kominku kiedyś dogasa!

Najpierw w życiu jest entuzjazm, który powoli upada. Dopadnie każdego kto myśli (lub będzie zmuszony do myślenia poprzez nagłe zauważenie przemijającego czasu) – sportowca, panią kierownik, piłkarskiego chuligana…

Kiedy polegamy wyłącznie na sobie i na innych ludziach, prędzej czy później czeka nas rozczarowanie, zmiana kierunku – zaczniemy spadać w dół. Ludzie zawodzą, raj na ziemi nie istnieje, życie jest kruche. Co nie znaczy, że trzeba zostać emo…

Od kiedy zaufałem Bogu jestem wolny. W Święta Wielkanocne byłem szczęśliwy i wdzięczny Jezusowi za pokazanie mi „krzyża”, a zatem kwestii kluczowej dla zrozumienia sensu cierpienia, starzenia się, zawodów związanych z samym sobą, z ludźmi. Będziemy cierpieć, jak nasz Pan cierpiał. I nie będziemy marudzić!

Ale jest też druga dygresja, dotycząca świata i sportu. Nie po to Bóg stworzył taki złożony świat, żebyśmy się na nim nudzili… Mamy się nim cieszyć. Nic tak nie cieszy w rzeczywistości biurokratycznej i wychowaniu w tradycyjnej rodzinie jak ruchy niezależne, głównie sport! On też ma swoją rolę do odegrania…

KIBICE / „OSTATNI GWIZDEK” NA PROTEST!

Jak jest na trybunach – każdy widzi. Wraz z poziomem piłkarskim tworzy to obraz trudnej do wytrzymania monotonnej nędzy.

Za sprawą ogólnopolskiej akcji „Ostatni gwizdek” kibice Arki oraz Legii (na zakazie) nie prowadzili dopingu przez 15 minut meczu. Środowisko wreszcie przemówiło, że nie zamierza pozwolić władzom Ekstraklasy SA oraz PZPN na kolejne ich pomysły uderzające w ruch. Wszystkie informacje znajdziecie pod tym adresem: LINK!

Wolność dla ultras!

SPORT / „ŁEZĘGA… NIE STRZELA BRAMEK…”… JAK TO SZŁO…?

Jeszcze wyjazd to… nie no nie napiszę, że rozumiem…, ale „to coś” u siebie z Wisłą… Ogólnie masakra – nie dość, że Legia Cudzoziemska, to jeszcze nie wygrywa.

Jak każdy śledziłem w poniedziałek Jagiellonię w Lubinie i tu… również beka. Generalnie Ekstraklasa to taki jeden wielki prima aprilisowy żart. W każdym razie jeśli Legia obroni tytuł to będzie to wyjątkowo brzydka obrona…

KIBICE, SPORT, WIARA / ŚWIADECTWO

Z innej beczki. Chuligan, mistrz kickboxingu. Dziś… braciszek-franciszkanin. Jedno z wielu ciekawych świadectw na krętych drogach do Boga: LINK 1, LINK 2. Lubię takie klimaty…

SPORTY WALKI / UFC 223!

Z soboty na niedzielę ważna gala UFC dla polskich fanów, bo walczyć będzie Kowalkiewicz oraz przede wszystkim Jędrzejczyk. Pamiętacie być może moje teksty po pierwszej porażce Joasi, także domyślacie się, że nie będę miał raczej problemów ze wstaniem tej nocy! Jędrzejczyk wzięła na swoje barki ogromny ciężar, presja waży z tonę i serio zazdroszczę jej udźwignięcia! Jeśli przegra to będzie prawdziwa masakra… Chyba, że naprawdę jest tak silna, że nie traktuje sportu na takim poziomie (!) bałwochwalczo i będzie mogła z tym szczęśliwie żyć. Jeśli tak… tym bardziej chylę czoła.

Aj, dawać już ten sportowy weekend!

MUZYKA / TAU ZACZĄŁ KOLEJNY SEZON VLOGA!

Z ziemi idziemy znowu do nieba.

Nie wiem jak Wy, ale ja lubię oglądać vlogi ciekawych ludzi. Zastępują mi ludzi nieciekawych, których np. promuje TV. Sprawdzajcie Piotrka, chociaż pewnie zawsze będziemy się różnić pod kilkoma względami (przede wszystkim fryzury :-).

„CZY WIESZ, ŻE…”

… założyciel firmy Nike… walczył z „czerwoną zarazą”, a więc… chodzącymi na czerwono sekciarzami z Rajneeshpuram? Serial na ten temat recenzowałem w osobnym tekście, a konserwatywne (wtedy) podejście twórcy kultowej dziś marki jest jednym z ciekawych wątków…

Cóż – każdy kraj ma swoją „czerwoną zarazę”… Coś musi być nie tak w tym kolorze… Komuna, sekta z Indii/USA, Widzew…

CYTAT NA KONIEC…

Przegraliśmy po brzydkiej grze (Prawda jest taka, nie chcemy tutaj Jozaka) to muszę się odgryźć :-).

Coś mnie „urzekło” w relacji kibica Arki z Kościerzyny z meczu zgodowego z Lechem (11.02.18): (…) Była przygotowana do tego masa pirotechniki, tyle, że po ostatnich ustaleniach postanowiliśmy zrezygnować z niej. Nie przeszkodziło nam wkręcić wszystkich, że jednak będzie. Jak zaczęto odliczanie, stadion zamarł i po rozwinięciu sektorówki padło głośne… NIE TYM RAZEM, NIE TYM RAZEM. Znak czasów, że ultras śmieją się sami z siebie…?

Ostatni gwizdek, by to zmienić!

ŁG