23.04.18 Szkoła ciszy. Fotoreportaż z wizyty w zakonie w Grabowcu.

Achtungi, wybuchy, hałas – tak zazwyczaj wyglądały relacje w „Drodze Legionisty”. Napisałem też książkę „Nienawidzę świata, który mnie nakręca”, bo owszem – bywa on bardzo brzydki. Szukając ciszy, udało mi się na kilka dni zamieszkać w zakonie. Monaster w Grabowcu małych sióstr od Betlejem, od Wniebowzięcia Najświętszej Dziewicy Maryi i od świętego Brunona położony jest niedaleko Wejherowa na Pomorzu. Dużo więcej o tym jak tam dotarłem, ile dni tam siedziałem itd. napiszę Wam w papierowej „DL”ce. Dzisiaj skromny fotoreportaż oraz filmik. Samych sióstr nie kręciłem, bo kręcić zakonników surowej reguły to gorzej niż kręcić chuligańską bojówkę przed wejściem do lasu :-). Nasz kraj jest piękny, siostry są piękne, Bóg jest piękny! Kocham świat, który mnie nakręca…

Tablica na wejściu:

Brama (jest parking dla samochodów, otwarta msza św. m.in. w niedziele o 9:00, furtka jest otwarta – nawiedzajcie!):

Otwarta część terenu, mały domek do wyciszenia, rzeczka…

Ten sam mały domek, odgłosy natury i idealna cisza do lektury Pisma od Tego, który to wszystko stworzył:

Kościół na terenie klasztoru z zewnątrz:

Wejście do kościoła dla wiernych, po schodkach do góry:

A na dole modlą się siostry, ten parter jest odcięty dla zwiedzających:

Przed 7:00 rano zastałem modlącą się w samotności siostrę:

Izdebka z Najświętszym Sakramentem, w której zamykasz się modlić i nikt Ci nie przeszkadza:

White Power ;) ! Tak wyglądają mniszki, ale to fotografie… wystawionych dla turystów fotografii:

Sztuka, czyli druga strona życia Betlejemek – każda jest PIĘKNA:

Wiejskie obiady w mojej noclegowni były „epickie”! 100% anty MC Donald i 100% Kaszuby ;)

A po obiadku „Droga Legionisty” nr. 23 making off!

Krótki filmik. Widać część terenu, kościół (w tym przez chwilę modlącą się samotnie przed 7:00 rano siostrę), wystawę zdjęć oraz sztuki. Ikony, które tworzą siostry przypominają ikony Kościoła Wschodniego. Druga część terenu nazywa się „częścią kontemplacyjną” i jest zamknięta dla gości.

tekst, zdjęcia, filmik: ŁG