2.05.18 „Za dżinsy i kurtkę”… Starówkowe stop klatki i Rysiek.

Patrząc na brzydotę liberalnej „sztuki współczesnej” trudno uwierzyć, że kiedyś (XIX wiek) w Paryżu ludzie okładali się pięściami na licytacjach prac impresjonistów, bo nie zgadzali się z uznaniem impresjonizmu za poważną sztukę. Też często myślę, czy to co robię nie jest gównem, za które poważni literaci chcieliby mnie nastukać (tylko spróbujcie!) – co tu ukrywać…, ale moja motywacja zapisana jest w momentach. Stop klatki mobilizują mnie do pisania. Już wyjaśniam. Ostatnio chodziłem południem po obcej starówce (przed turniejem), a tam jakaś sparaliżowana pani na wózku inwalidzkim śpiewała nieśmiertelną piosenkę Ryśka z Dżemu, o tym, że po knajpach grałem za piwko i chleb. Moje zawodniczki wraz z żoną robiły z nudów przegląd towarów w usytuowanym naprzeciwko „Tigerze”, a ja raczej nie wchodzę do innych sklepów niż księgarnie. Trwało to i trwało.

Stałem tak z łapami w kieszeniach, patrzyłem i słuchałem ulicznej wersji klasyku. Ze sparaliżowaną panią był dużo starszy od niej pan, który zresztą wyglądał jak Rysiek, ale Rysiek bez heroiny i z podwojoną liczbą kilogramów. Ona śpiewała, on obsługiwał sprzęt grający i bujał się po bluesowemu i mocno przeżywał każdą zwrotkę kultowego „Wehikułu czasu”…

Pracować nie chciałem, włóczyłem się – za to do puszki zamykano mnie, o tak – ten gościu pamiętał czasy, gdy za brak pracy można było mieć kłopoty. Po grymasie jego starej twarzy widziałem, że za każdym razem, gdy to słyszy – czuje ból minionych dni i ten specyficzny powiew tamtej wolności.

Oczywiście w mym narcyzmie i odrażającym egocentryzmie zacząłem myśleć o powstającym właśnie numerze „Drogi Legionisty” (23) i o tym, że właśnie żebrzę od naczelnego „To My Kibice” opchnięcie mu mojego nowego (tak tygryski…) opowiadania za jakąś kurtkę, czy dżinsy (kurde…, jak to brzmi po filmie „Galerianki”! Brr…) z jego sklepu. Pracować nie chciałem… włóczyłem się…

Naprawdę czuję parę do składania 23 numeru „Drogi Legionisty”! Bo to wolność. Wolność, przy której mój wiek i obecny status społeczny nie mają nic do powiedzenia… Układam starannie numerację stron, nawiązuję nagłówkami do najlepszych wizualnie numerów. Ciągle bawię się. Bezsenne noce, senne dnie…

Metallica, jedna z największych grup świata, wykonała w Krakowie cover Dżemu „Wehikuł czasu”. To dobry moment, by Rysiek i na skromnej „DL”ce miał swój epizod… Spoczywaj w pokoju. Nie Ty pierwszy i ostatni pogubiłeś się przy poszukiwaniu wolności…

A Wy nie omijajcie ulicznych grajków. O ile ich talent i mimika zdradzają szczerość.

ŁG