6.05.18 RECENZJE: „Wyspa” (film fabularny, Rosja, 2006) + cały film!

Był film z protestanckimi klimatami USA to teraz coś również chrześcijańskiego, lecz nie katolickiego. Mimo, że jestem katolikiem, szanuję braci prawosławnych (protestantów mniej…), wierzących z Rosji, Grecji, czy innej Ukrainy. Różnice są niewielkie (na katolickim portalu rozmawiają z proboszczem parafii prawosławnej. Krótko i zwięźle na temat podziału: LINK), pytałem kiedyś podczas spowiedzi katolickiego księdza, czy mogę również uczestniczyć w nabożeństwach prawosławnych (przyznam – z ciekawości oraz z piękna świątyń) i ksiądz stwierdził, że nie ma problemu i to żaden grzech (byle bym „katolickich obowiązków” się trzymał). Jeśli czytacie „DL” wiecie też, że przepadam za Wschodem i lubię szukać plusów u wschodnich sąsiadów, co nie ominęło również kwestii mojej wiary. Wschodnia liturgia jest piękna, ikony są piękne – wszystko jakby mniej skażone zachodnim „wszystko mi jedno”. Prócz tego, że od czasu do czasu odwiedzam cerkiew (nigdy kosztem niedzielnej mszy „u nas”!), od czasu do czasu zapoznaję się z ich sztuką – także filmową. „Wyspa” to dramat z 2006 roku. Kolejna perełka, którą znalazłem!

Mnich Anatolij pomaga ludziom, uzdrawia i jest ogólnie szanowanym człowiekiem, któremu zazdrości inny duchowny z jego klasztoru. Nie zaznaje jednak spokoju duszy – nie daje mu go ciężki, wstydliwy grzech, którego dopuścił się kilkadziesiąt lat wcześniej. W czasie II wojny światowej Niemcy przechwytują sowiecką barkę przewożącą węgiel, a znajdującemu się na jej pokładzie Anatolijowi obiecują wolność w zamian za zabicie przełożonego. Przestraszony Rosjanin strzela do towarzysza, który wypada za burtę. Naziści odpływają… wysadzając barkę, a Antolij zostaje na wyspie i cudem przeżywa. Znajdują go prawosławni mnisi, z którymi młody człowiek zamieszkał… Szybko akcja przenosi się do czasu, gdy nosi już siwą brodę, a po Rosji rozchodzi się opinia, wg której już jest świętym, z czym sam nie chce się zgodzić. Obserwujemy jego teraźniejsze życie, pełne zmagania z niełatwą przeszłością.

Surowy klimat, rosyjska zima robią swoje – „Wyspa” jest trudnym w odbiorze, lecz pięknym filmem o czymś. O poszukiwaniu spokoju przez przygniecionego poczuciem winy bożego wariata.

Główny bohater nie zawsze jest grzeczny, miły dla ludzi – ba, wydaje się wredny. Znalazłem jednak ciekawe porównanie: (…) Czasami bowiem jego styl bycia jest szorstki, niegrzeczny, czy chwilami wręcz opryskliwy. Jednakże jego zachowania zawsze motywowane są miłością i troską o bliźnich i ostatecznie wychodzą im na dobre. Podobnie zresztą trudno byłoby doszukać się grzeczności w słowach św. Jana Chrzciciela, który zwraca się do faryzeuszów per „plemię żmijowe” (Mt 3, 7), czy w słowach św.  Piotra Apostoła  skierowanych do Szymona Maga: „widzę, że jesteś żółcią gorzką i wiązką nieprawości” (Dzieje Apostolskie 8, 23). Jak widać, grzeczność, choć zwykle cenna, nie w każdej sytuacji jest cnotą Bożego męża (…) (LINK). Pamiętaj kibolu…

Zmagał się sam ze sobą, nie mógł zaznać spokoju, ale po drodze wydawał dobre owoce – takimi ścieżkami czasem prowadzi ludzi Bóg. Dźwigajmy krzyż naszego życia razem z głównym bohaterem, bo kto wie jak przez nas działa Stwórca.

Przy opisie prócz „dramat” znajdziemy gdzieniegdzie „komedia”, bowiem Anatolij w specyficzny sposób „załatwia” sprawy osób do niego przychodzących.

Pewnego dnia wyspę odwiedza wysoko postawiony towarzysz z nawiedzoną córeczką… To będzie punkt zwrotny. W którą stronę…?

Widziałem „Rublowa”, teraz to… Zna ktoś jeszcze jakieś ambitne rosyjskie filmy z motywem prawosławnym? Piszcie z ciekawymi, konkretnymi linkami: drogalegionisty@gmail.com!

Aha – warto dodać, że w odróżnieniu od katolicyzmu/Watykanu, cerkiew danego kraju jest autonomiczna, a więc np. polscy prawosławni nie są zależni od mającej swoje za uszami cerkwi rosyjskiej… To tak jakby mi już ktoś od „rusofilów” wrzucał…

ŁG

PS: Obraz dodany do tekstu to słynny prawosławny Rublow i jego Trójca Święta: źródło zdjęcia DonumArtis.pl!

PPPS: Fotki z planu filmu (niesamowita sceneria!): LINK!

PPS: „Wyspa” z lektorem na YouTube. Już wiecie, co oglądacie dzisiejszej nocy: