Droga Legionisty

18.07.18 „O wszystkim i o niczym”.

Grzesiuk pisał: Życie towarzyskie koncentrowało się na ulicy. Wieczorem ludzie stali grupkami na chodnikach, omawiając wypadki dnia i obmawiając swych bliźnich. Ostatnio obmawiamy głównie reprezentację Polski w piłkę. Piękne chwile Chorwatów, dla kontrastu nasze orły, które wrzucały żałosne focie z wakacji, a „palec w dupę” prawie pobił pamiętny „palec w dupę” Arboledy z Lecha. Dobrze, że już zaczęli kopać w klubach… 3-5-2 to ostatnio najpopularniejsze cyfry powtarzane w związku z Legią. Prócz cyfr mówi się także o palcach (i to nie tych w dupie)… O palcu, który jest ucięty (Rosja i Czerczesow), o palcu który jest odwrócony nie w tą stronę co trzeba (Carlitos…). Carlitos, Kante i inni… Fani Legii i tak najbardziej szanują będących tu od lat Kucharczyka, Radovića, czy charyzmatyków typu Arek Malarz (kondolencje). Życie zweryfikuje każdego cwaniaczka… Tymczasem zdążyliśmy tradycyjnie przerypać Superpuchar, a także przejść Cork City we wczesnych eliminacjach do Ligi Mistrzów, co w TVP oglądało dwa miliony telewidzów (!).

SPORT, KIBICE / JUŻ PO MUNDIALU

Francja – symbol multikulti, a także degradacji kadr narodowych, Mistrzem Świata 2018. Wicemistrzem – Chorwacja, niedoskonała, ale będąca „jasnym punktem” na tym mundialu. Trener i piłkarze odwołujący się do Boga (i to nie do Allacha), biała drużyna… Trudno ukryć, że Chorwaci porwali wiele serc i większość kibicowała im w meczu finałowym. Ja także. Niestety, pozostaje im „nagroda publiczności”, a także mocne srebrne medale. Dali świadectwo, że można inaczej… można pozostać sobą i dostać się tak wysoko.

We Francji po zdobyciu mistrzostwa zamieszki, które jednak były przedłużeniem wcześniejszych starć (więcej: LINK).

REFLEKSJA WAKACYJNA…

Cały rok pędzisz, nagle chcesz od tego odpocząć, gdy odpoczywasz łapią cię nudności i pędem chcesz wrócić do tego, od czego uciekłeś. Brak… cholerny brak tych kilku rzeczy, które sprawiają, że szybciej bije Ci serce boli, ale odstawienie jest koniecznie w przypadku przegrzania i wcale nie trzeba skończyć jak w „Dniu świra”. Pasja przylepia się do nas niczym przylepiony do naczynia miód… Boże weź to, wołam, a po kilku dniach, Panie ja chcę do tego z powrotem…

SEN PRZED LOTEM…

A droga powrotna nie jest wcale łatwa…

Cholernie boję się latać. Nie daję tego po sobie poznać (np. w legijnym czarterze do Norwegii parę lat temu), ale wewnątrz buzuje się – ot, lęk wysokości. Noc przed ostatnim lotem miałem tragikomiczny sen, tak realny, że pamiętam każde słowo…

Dzieci ogólnie uważają mnie za cofniętego technologicznie (co zresztą widać po zinie, który robię…), a ja stale w swojej publicystyce siłuję się z „postępem”. No to przyszedł po mnie we śnie, skubany…

We śnie spałem sobie tak jak w świecie realnym – na tym samym wyrku, kilka godzin przed lotem, kiedy zadzwoniła moja dwunastoletnia podopieczna. – Trenerze, trener nie ogarnia aplikacji, więc chcę tylko trenerowi powiedzieć, że siedziałyśmy z X na telefonie w pana mózgu – przepraaszaaamyyy – i widziałyśmy, że zginie pan dzisiaj w katastrofie lotniczej. Musiałyśmy trenera obudzić, bo żeby trener nie zginął musi trener „uniknąć przeznaczenia” (o kurwa – to już refleksje świadomego mnie, teraz…), czyli świadomie spóźnić się na lot, nie wsiąść do samolotu. 

Sokół rymował… Obudziłem się tak wykręcony jakbym wciągnął cały koks Maradony… Dokładnie tak się obudziłem i tak wsiadałem do samolotu.

Pomyślcie czytelnicy dwa razy zanim te wszystkie polecane tu „Czarne lustra” będziecie oglądać… PS: Wylądowałem jak zwykle bezpiecznie.

DYGRESJA…

A propos podopiecznych. Wnerwia mnie niesamowicie równanie przez dorosłych w dół. Mszę świętą trzeba przerobić na kinder park, bo dzieci normalnej mszy nie rozumieją i się nudzą. Księża robią z siebie idiotów. Trening sportów walki trzeba przerobić na zabawę, „masz stać się jak dziecko” mówiła jedna baba na kursach dla trenerów… No rozumiem, język trzeba nieco dopasować do grupy docelowej, ale… czy to nie dzieci miały wzrastać do nas…? Nie przesadzajmy zatem. Jeśli czasem czegoś młodzi nie rozumieją, to może wzbudzimy w nich potrzebę zagłębienia, dowiedzenia się… Jeśli nie teraz – w dzieciństwie, to może później…

MUZYKA / NOWA PŁYTA TAU…

… została wysłana do masteringu, a przynajmniej taki filmik wisiał chwilę na fan page artysty. Nie mogę się doczekać! Nowy krążek wypuszczają też dinozaury z 52 Dębiec – pierwszy klip lata po sieci… Są jeszcze nowi fani rap-dinozaurów naszej sceny?

„CZY WIESZ, ŻE…”

… w marcu tego roku odbył się w pełni profesjonalny pojedynek sportowy liderów ekip CSKA Sofia i Levskiego Sofia? W walce Animalsa (CSKA) z przedstawicielem grupy Sofia West (Levski) górą fanatyk CSKA. Kolejny wątek w „nowoczesnym chuligaństwie”, który w marcu jakoś mi umknął…

CYTAT NA KONIEC…

Jeszcze o nich. Mecz lub trening staram się rozpocząć odmówieniem choćby jednej tajemnicy – trener reprezentacji Chorwacji Zlatko Dalić o różańcu. Natomiast pomocnik Chorwacji i Realu Madryt Mateo Kovačić mówi: Bez Bożej pomocy nie jestem w stanie wiele zrobić, przed meczami modlę się, abym nie popadł w samouwielbienie.

Kurde, no zobacz, i znowu nie było nic o polityce, a jedynie jakieś pierdoły o snach…

Dzięki, że jesteś…