20.07.18 „O wszystkim i o niczym”.

Sens demokracji i sprawianie pozoru, że obywatele mają na coś tu wpływ doskonale obrazuje m.in. to, co obecnie dzieje się z głośnym (kiedyś) Brexitem. Ciekawe…, jak siedemsetny sezon „Homeland”… Logiczne… jak pokojowa Nagroda Nobla dla Baracka Obamy… Jeden wielki, kurna, kit. Słowiański Bruce Lee powinien wjechać i rozwalić to z kopyta. „(…) Dylemat moralny jak zwykle waha się między wiadrem popcornu i kijem bejsbolowym (…)” – pisał Tommy, naczelny zina „Antisocial” w ostatnim wydaniu papierowym tego tytułu (recenzowanym zresztą na e-„DL”). Olać, czy brać sprawy w swoje ręce…? Wielu facetów kochających swoją Ojczyznę ma podobne dylematy, zazwyczaj kończą się one na zajęciu się małą Ojczyzną, czyli rodziną… Niestety, potencjał ciągle jest marnowany. Wiele mówi się o tym, że Polaków ogłupiano alkoholem, a na dochodach z monopolu opierał się budżet PRLu… Pijane społeczeństwo jest dla państwa łatwiejsze w kontrolowaniu, to już wiemy. Niestety, elita ulicy XXI wieku pogrążona w interesach również jest – mimo, iż ścigana przez organy – dla władzy najwyższej wygodna, bo nie wychyli się zbytnio, a właściwie nie zaryzykuje wyroku dla spraw Ojczyzny (dla pieniędzy ryzykuje co dnia, więc nie mówcie mi o noszeniu koszulki, lub udziale w jednej manifestacji rocznie). Sami wiecie… świat jest po prostu wkurwiający, ulica niejednoznaczna, a bezradność frustrująca. Hadzaaa!

DYGRESJA…

Gdy piszę, że robię coś dla Boga – nie wierzcie mi…, prawdopodobnie robię to dla siebie. Posłuszni tylko sobie – do nieba wznosimy głowy… śpiewał Fisz.

Nie znaczy to, że Boga nie ma – nie możemy łączyć naszego egocentryzmu i chęci bycia kimś, robienia czegoś, z powstaniem Wszechświata, czy też z cudownymi uzdrowieniami, tudzież przypadkami takimi jak słynnej Anneliese Michel. Na szczęście inne fakty niż ja sam i moja psychika trzymają moją wiarę w kupie.

Szukamy siebie, chwały – nie twierdzę, że wprost, ale gdzieś wewnątrz tkwi w nas ta samolubna natura. Co nie znaczy, że nie podejmuję walki, by robić coś dla kogoś… Trudnej walki…

SPORT, WIARA / CHORWACI…

… imponują świadectwami wiary wokoło mundialu. Na fotce Mateo Kovacić z Chorwacji i Realu Madryt po zdobyciu srebrnego medalu Mistrzostw Świata:

 

DYGRESJA 2

Wrzucam zieloną herbatę do pieprzonej truskaweczki. To takie gumowe gówienko z małymi dziurkami, które pozwala zaparzyć liściastą bez rozprzestrzeniania się fusów po kubku. 10 minut, zaparzy się, będzie odpowiedni aromat. Coraz bardziej interesuje się herbatami, wielkiej filozofii w tym nie ma – ot, jestem (sXe)abstynentem i gdzie indziej niż w drinkach szukam smakowych inspiracji. Lubię jeść, pić, ogólnie kulinaria. Japońcy to są kozaki z tym parzeniem herbaty, jak kiedyś będzie jakieś wydarzenie kulturalne tego typu, czy warsztaty, to chyba się zapiszę, tym bardziej że ostatnio katuję stare filmy samurajskie. Kumacie, kurde, stare filmy samurajskie…

Rano pójdę z psem na spacer i kupię „Przegląd Sportowy” z dodatkiem o lidze, która podobno jest brzydka i której nie da się oglądać. Bo to prawda…, mimo to nadal bawi mnie sposób w jakim Lech przeszedł jakichś cieniasów z końca świata…

Kumacie? Filmy samurajskie, herbatka w truskawce, „Przegląd Sportowy” kupię, gówno po psu posprzątam… Zgred.

ZINY / O „DL”…

A tego, a propos „Antisociala”, chyba nie wrzucałem?

MUZYKA / DAWNO NIE BYŁO NIC MOCNIEJSZEGO…

Sepultura. Mój imponujący mi bardzo dawno temu kuzyn (bo palił szlugi i miał baby oraz pornosy obok wyra…, a ja miałem z 9 lat) chodził w jej koszulkach, więc kwestią czasu było aż sprawdzę, heh.

„CZY WIESZ, ŻE…”

… ultrasi Torpedo Moskwa protestują przeciwko pozyskaniu przez ich klub czarnoskórego zawodnika? Brawo, bo niewielu już protestuje w sprawach multikulti…

CYTAT NA KONIEC…

„Kapować nie wolno” – to główny punkt swoistego kodeksu honorowego obowiązującego na dzielnicy. Kto tej zasady nie przestrzegał, był niecharakterny i jako taki był bojkotowany przez otoczenie (…). „Skarżyć nie wolno, odegrać się wolno” (Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”). Warto przypomnieć, bo właśnie pojawiły się ładne wznowienia książek Grzesiuka z niepublikowanymi ponoć fragmentami… Kupiłem. Przeczytam przy herbatce z truskawki, he he…

ŁG