17.08.18 RECENZJE: „Rozczarowany Bogiem” (P. Yancey, książka’88).

Philip Yancey to znany amerykański pisarz chrześcijański, jeden z najbardziej popularnych autorów (niestety) protestanckich. O ile prawosławie toleruję (chociaż nie wspieram schizmy, jestem katolem), to protestantyzmu nie lubię, ale przyznam, że czasem ich ludzie napiszą ciekawe myśli o Bogu. Kiedyś jakiś mnich z góry Athos powiedział, że wschodni Kościół to wiara, a zachodni za bardzo chce wszystko rozkminiać umysłem, co plus minus jest prawdą – tym bardziej jeśli chodzi o protestantyzm, jakby nie patrzeć zachodnią herezję. Polski rynek zalany jest książkami i filmami robionymi przez protestantów, ale nie wyszczególnia się tego, raczej podaje nam się to w katolickich księgarniach jako dzieła „chrześcijańskie” (a chrześcijaństwo to ogólna wiara w Chrystusa). Przyznam, że wiele ich książek czyta się dobrze, a herezji w ogóle nie czuć, lub „wyłania się” w jednym/dwóch zdaniach (najpewniej o „pośrednikach”). „Rozczarowany Bogiem” (1988) to kolejna próba wytłumaczenia sobie (i nam) umysłem dlaczego Bóg (jeśli istnieje) milczy i nie interweniuje w przypadku ludzkiego cierpienia, a przynajmniej nie robi tego masowo i regularnie… Jeśli jesteś typowym sceptykiem, a nie chcesz nim być – znajdź ją w necie i kup.

201 stron religijno-filozoficznych rozkminek czytało się dobrze, argumenty są mi znane z podobnych pozycji, ale Philip podaje je na ciekawych przykładach i stara się zapętlić nasze myślenie.

I tak będzie ono zredukowane do wiary, bo gdyby jednoznaczny dowód na istnienie takiego Boga jak opisuje Go Biblia był, już byś go znał i takie książki by nie powstawały. Jak więc nakierować swoje myślenie na odpowiednie tory, by nie frustrować się czekającymi nas sytuacjami? Książka ta może rozjaśnić kilka momentów, które każdy z nas napotka na tej drodze…

Autor za główne narzędzie swoich rozważań używa słynną Księgę Hioba.

Czy po „Rozczarowanym Bogiem” moja wiara jest większa? Z pewnością jest to pozycja, która ją utrwala, konserwuje, a więc polecam.

ŁG

PS: Na zdjęciu tatuaż z krzyżem aktualnego piłkarza Legii.