18.08.18 „O wszystkim i o niczym”.

„Wejście smoka” – tak można szyderczo nazwać debiut portugalskiego szkoleniowca w stołecznej drużynie i jego wjazd na murawę. Co ciekawe, Legia ponownie nie wyszła na mecz w pierwszej połowie – jak przeciwko Lechii Gdańsk u siebie. Tyle, że mistrz Luksemburga, heh, był zabójczo skuteczny (trudno nie być przy takim błędzie jak Pazdana…) i po chwili było 2-0 dla rywali. Legia łaskawie wróciła w drugiej odsłonie, ale nie starczyło czasu i masz… Kompromitacja gotowa. Nie wierzyłem, że po raz drugi z nimi nie wygrają, tak na marginesie był to jedyny mecz, który nie wszedł mi na kuponie z sześcioma spotkaniami Ligi Europejskiej. Miodulski przyznał się do błędów, po czym stwierdził, że zatrudnił trenera z charyzmą. Tylko w jaką stronę ta charyzma działa, bo póki co Portugalczyk nie popisał się zachowaniem i wypowiedzią po meczu w Luksemburgu. Charyzmę by pokazał, gdyby ich na dzień dobry opierdzielił i doszedł do tego czemu wychodzą niezmobilizowani na pierwsze połowy meczów. Ale jeszcze żałośniejsi od drużyny są ci, których kluby nigdy nawet nie grały w pucharach, a teraz prześcigają się w produkowaniu memów o Legii. Pamiętajcie, że zagraniczne stadiony to wy widzicie, ale na wczasach w Chorwacji… Legia Mistrz! Będzie lepiej, bo gorzej być nie może…

DYGRESJA…

O Zenicie i ich kosmicznym odrobieniu strat w europejskich pucharach już pewnie każdy słyszał. Ale trzeba chcieć… Niesamowity mecz!

Jeśli ktoś kocha piłkę, nie może brać naszej Ekstraklasy na poważnie. Wiadomo, „wspieranie swojego zespołu jakkolwiek by grał!”, ale jeśli chodzi o sam futbol – wierzycie, że coś ciekawego dzieje się w np. Piaście Gliwice…?

Zresztą na swoje podwórko też trzeba spojrzeć, bo za takie pieniądze jakie zarabiają Wojskowi powinni być, delikatnie mówiąc, bardziej profesjonalni… Mam wrażenie, że bardziej interesują ich wypowiedzi i intrygi niż po prostu wyjść i bez zbędnej filozofii zapierdalać na boisku. Z tego powodu Januszowy klasyk: „jak patrzeć na piłkę, to nie u nas”.

SPORT / ZATRZYMAMY SIĘ DOPIERO LATEM…

Czytaliście moje opowiadanie „Bańki mydlane” o kibicu WHU („DL”23)? Podobało się? Przed nim napisałem wstęp, bo to przecież specyficzny bohater polskiego opowiadania… Wspomniałem w nim jaraniem się zagranicznym futbolem w jednym z lepszych zinów wszechczasów – „Red Devilsie”, którego klimatowi oddałem pewnego rodzaju hołd (bo tak jak Darek „Menchester” nie ma w czasach neta po co skanować tabeli ligi angielskiej, heh)… West Ham przerypał z Liverpoolem 0:4, dziś o 16:00 ma szansę zdobyć pierwsze punkty.

Fajnie, że ruszyły ligi. Oczywiście najważniejszy jest mecz swojego zespołu na żywo, jutro na pewno będzie ciekawa atmosfera przy Ł3. Ale futbolowy weekend zawsze mnie relaksował, kuponik, śledzenie co kto gra i co pokazuje na trybunach. „Dwa piwka” – tak nazywam dwa kupony za dwa złote, które sobie często nabijam na weekend, bo piwek nie piję, a kawałek papieru towarzyszy mi w futbolowym weekendzie dla małego podkręcenia emocji.

Dziś rusza Serie A. Dopiero co WDR wrzucił Wam fotki z Mediolanu, możliwe, że w przyszłym roku tam zajrzę, fajnie byłoby trafić na mecz Interu u siebie (bo taki jakiś, hm, bardziej faszystowski od Milanu).

Co do Interu, taka ciekawostka – mają takiego piłkarza jak Radja Nainggolan, Belga, przyszedł do nich z Romy. Jego siora-lesbijka bardzo wspiera akcje zboczeńców z LGBT i brata też w to wciągnęła. Radja słabo jednak wypadł jako promotor tęczowych wartości „miłości i tolerancji”, bo sklepał partnerkę, która kilkanaście dni przebywała w szpitalu… No, chyba że tylko homo nie zasługują, he he…

Tak bym mógł pisać i pisać w kontekście futbolowej soboty, ale chyba zanudziłbym Was na śmierć.

KIBICE / A TEN GŁUPI REPORTAŻ WIDZIELIŚCIE?

Telewizje szukały sensacji przed (jak się okazało spokojniutkim) mundialem i kręciły reportaże. W tym „O wszystkim…” wspomniałem o Zenicie St. Petersburg, to może coś z nawiązaniem do nich…

POLITYKA / PĘTLA…

Jaki gotów delegalizować ONR Powiecie, że wracam do punktu wyjścia – piłka, trybuny, a przecież tyle się dzieje „ważniejszego” w kraju… PiSowcy odwalają, Platformersi odwalają… Obecne w moim życiu lemingi (praca, rodzina) szaleją… Postawieni na nogi, gotowi na czarne protesty i inną walkę „z faszyzmem” (a co śmieszniejsze, również „z komuną”, ha ha, ale jaja…).

Powiem Wam, że ciekawsze są rozgrywki ligowe, pojedyncze mecze – „ciekawe kto wygra”, niż polityczne – „wiem kto wygra” (ci albo ci drudzy). Wahadło.

Rządzi PiS i jesteśmy zalewani propagandą anty. Do władzy dojdą ich główni rywale – na momencie zaleje nas masa memów i materiałów anty-PO, bo oczywiście dadzą powody jeszcze szybciej niż PiS. I tak miota się nami, z jednej na drugą. Widzę jak ludzie są zaangażowani w te rozgrywki, szarzy ludzie, „porządni obywatele”… Jakieś czterdziestoletnie baby, które nigdy nic nie robiły stwierdzają nagle w swoich biurach, że „mają dość”. Czego? Powinny mieć dość co najwyżej facebooka i odpocząć…

A życie i Polska i tak najlepsze w podziemiu… Potem zaś, mam nadzieję, w lepszym świecie, gdzie już niepotrzebne wybory, bo wszystko jest (było za życia) wybrane…

MUZYKA / KLIP CSKA SOFIA

Jakoś mi umknął…? A może był, ale nie pamiętam go tu… Widoczne m.in. ich stare, kultowe szaliki CSKA SS Front (podrobiła je m.in. Cracovia – co przy ich „Jude Gangach” pasuje jak cholera).

+ jak już jesteśmy przy CSKA Sofia to wrzucę jedno zdjęcie z ich sekcji bokserskiej. Nie wiem czemu, ale fajne jest, heh.

A propos CSKA, to fajny młyn wystawiają od początku tego sezonu, nawet na średnio atrakcyjnych rywalach pucharowych.

„CZY WIESZ, ŻE…”

… Sa Pinto, nowy trener Legii, w marcu 1997 pobił jako piłkarz ówczesnego selekcjonera reprezentacji Portugalii Artura Jorge ponieważ ten nie powołał go do kadry, za co dzisiejszy trener CWKS dostał rok dyskwalifikacji? Ciekawe, może więc sam im sprzeda kilka liści w szatni po takich meczach jak z mistrzem Luksemburga…?

Najpierw jednak musi sam sobie strzelić chlapacza, bo wypowiedź o tym, że sędzia załatwił awans rywalom to niezły Matrix… Niestety, pasujący do wariatkowa panującego ostatnio przy Ł3.

CYTAT NA KONIEC…

Ale jest dobrze…, bo jak mówi Tomasz a Kempis: Głupcem jest ten, kto całą swoją nadzieję w człowieku pokłada albo w stworzeniach.

ŁG

PS: Dla antydemokraty czas jakiejkolwiek kampanii wyborczej jest męką. Obserwowanie wyczynów kandydatów nasuwa przeróżne refleksje, ale wszystkie o zabarwieniu negatywnym. Nie da się przejść obojętnie obok wydarzenia w którym bierze udział około połowy naszego narodu. Tym bardziej obecnie, gdy także te wybory są przesiąknięte liberalną narracją (…).

PPS: Aha. Zdjęcie prosto od naszego człowieka, który z nimi gada na Sycylii. Jak widać, podział wiekowy u włoskich nacjonalistów nie występuje. Przyznam, zazdroszczę im kilku rzeczy… Czekajcie!