19.10.18 „O wszystkim i o niczym”.

Weekend! Wolny…? Dla mnie weekend jest ostatnio bardzo zapracowany, taka specyfika fachu. Ale na meczyk czas będzie, akurat, niedziela 18:00. Wykrzyczenie tych wszystkich emocji, które gromadzą się w nas podczas tygodnia, a nawet – w dzisiejszych czasach – weekendowo. Ludzie zabiegani, to też powód spadku wszelkich frekwencji w Polsce – zmienił się tryb życia. My niby jesteśmy inni (pewnie w domyśle lepsi), ale też mamy rozkopanych szereg spraw i obowiązków, żeby jakoś godnie żyć na tym łez padole… Jedni tyrają, inni ryzykują, potem gibają… (czy to dużo większy bandyta od tych, którzy właśnie kłamią, by wyciągnąć legalny hajs za nicnierobienie, a właściwie za dobre kłamanie?). Każdy walczy. Mniejsza z tym… ryknijmy w niedzielę o 18:00… By każdy usłyszał, że są rzeczy, dla których warto żyć!

KIBICE / BChF!

Różne twarze obecności Boga na Łazienkowskiej 3. Niezmiennie jaram się! On stworzył wszystko, a zatem wszędzie można znaleźć Jego odbicie. Istnieją tysiące dróg, którymi można do Niego zmierzać, tysiące sposobów, w których można dać świadectwo…

 

Boże, bądź z Legią w ten weekend i daj nam po nim fotel lidera! Amen.

SPORT / „BAŃKI MYDLANE”…

W aktualnym „TMK” możecie przeczytać moje opowiadanie o polskim fanie WHU z prawdziwymi wynikami meczów The Hammers. A co u Młotów słychać dzisiaj?

Jak już pisałem na e-zinie, zaczęli sezon kiepsko, potem było niewiele lepiej, mimo iż np. zremisowali z Chelsea u siebie (0:0) to mecz był nudny jak na Premier League, a bohaterem był nasz rodak i ex-Legionista Łukasz Fabiański. Niech gra tam jak najdłużej, bo można oglądać więcej meczów The Hammers z polskim komentarzem live. Kolejny mecz grali z Manchesterem United u siebie (kto by pomyślał za Beckhama, że będą kiedyś w cieniu City…), a do składu wrócił najlepszy piłkarz WHU – Arnautović. Zapowiadało się ciekawie, bo MUFC jest ostatnio do ogrania, a Młoty szybko zdobyły piękną bramkę… ze spalonego (w PL nie ma VARu). Przed przerwą znowu trochę szczęścia i od barku gracza gości 2:0. Ostatecznie skończyło się na 3:1. Bańki mydlane pękły kolejkę później (8), w której Brighton (nie wygrał od pięciu meczów ligowych) wygrał z Młotami 1:0. Póki co, standard…, 15 miejsce w tabeli, nad strefą spadkową. Bańki mydlane powoli pękają… Piękny jest ten hymn i taki prawdziwy!

Przed West Hamem sobotnie derby z żydkami, czyli rewelacyjnym piłkarsko (2 punkty straty do lidera) Tottenhamem (20 października). Powiem tyle, że na meczu będzie korespondent „DL” i coś napisze, ale to pewnie na papier, do 24 numeru zina.

Przynudzam? Co tu dużo mówić… jaramy się futbolem i otoczką, szukamy w nim ciągle klimatu, zwyczajnej rozrywki, mimo że to już nie, akurat w przypadku Młotów, Upton Park.

A tak na marginesie, wiem, że ICF byli kolorowaci, ale… :-):

WIARA, NACJONALIZM / WTF…?

Czytam jakieś dziwne opinie…, dziwne, bo jest w nich zawarte, że „mogę sobie być nacjonalistą wierzącym” (dzięki!), ale nie powinienem „bronić Kościoła” (m.in. przed stereotypem powszechnej pedofilii), bo „to hipokryzja” (tym bardziej, że różni hierarchowie krytykują nacjonalizm)… No więc jak mam być nacjonalistą „wierzącym bez Kościoła”…? Taki ktoś nie istnieje.

Różnica jest, bracia, następująca: mogę krytykować dzisiejszy stan wspólnoty, ale muszę O NIĄ WALCZYĆ, kapiszi? Też nie znam nacjonalisty, który nie wypowiadałby się krytycznie o tym, co się obecnie dzieje w Kościele, tyle, że widzimy też pozytywne strony – w przeciwieństwie do przeciwników wiary. To tak jakby porzucić nacjonalizm, bo w jego ramach wyhodował się taki dewiant jak Adolf Hitler.

Nie znaczy to oczywiście, że popieram aktualnie najgłośniejszy nurt, który wewnątrz Kościoła krzyczy (w tym krytykę nacjonalizmu, zazwyczaj opiera się ona na podobnych stereotypach co krytyka liberalna… – liberalizm trzeba zwalczać w Polsce, Europie i… w Kościele). Nie oznacza to również wspierania „przestarzałego nacjonalizmu lat 20stych”…

Tak sobie czytam te wszystkie rewelacje i myślę, że osoby niewierzące o Kościele i wierze chyba jednak zbyt wiele nie powinny pisać (acz pokusa jest wielka, sam uległem swego czasu…), bo po prostu pieprzą takie głupoty, że bania mała. Chyba, że mają na myśli, że z Bogiem nie mogę być agresorem. Mają rację – nie zamierzam… Silne i pronarodowe państwo nie oznacza państwa agresywnego, „tylko” trzeba to dobrze rozegrać… Wolę marzyć o czymś takim niż o realnej wojnie, która zawsze jest czymś potwornym… I warto skumać, że przed laptopem ogromu jej potworności nie czuć…

MUZYKA / PIĘĆ DWA – „CZYSTE SZUMIENIE” (RAP, POLSKA, 2018)

Mam, słuchałem, ale nie będę się rozpisywał w osobnej recenzji, więc kilka słów tutaj… Album wypuściły prawdziwe dinozaury, mianowicie Hans i Deep z Pięć Dwa Dębiec. Kupiłem oryginalne „Czyste szumienie” na długą trasę, wcześniej sprawdzając klipy promujące krążek. Klipy były raz lepsze raz gorsze, było ich kilka, liczyłem na coś ukrytego na płycie i nie zawiodłem się. Raperzy z Dębca mają już „słuszny wiek”, tak więc podobnej popeliny do jakiegoś Żabsona nie wypuszczają… Dla podkreślenia old schoolu nawijają old schoolowo, ale na poziomie, a na okładkę wrzucili nawet kultowe „Advisory” + stary fotel i sprzęt dla podkreślenia starości niesionego przekazu i stylu… I w tym ten cały hałas się właściwie streszcza.

Książeczka zawiera teksty, podziękowania oraz zdjęcia członków kapeli. Zawartość CD to cztery skity (raczej suchary) i piętnaście kawałków (raczej dobrych). Nie chcę opisywać każdego utworu solo, więc może w skrócie – co niesie ze sobą recenzowana płyta i dlaczego warto ją promować w „DL”?

Raperzy opowiadają się za wartościami, które miały i mają dla nas znaczenie, a które niekoniecznie są kultywowane w młodym pokoleniu. W „Szampanie” (obok „Dewiantyka” mój ulubiony numer) Hans opowiada się przykładowo za wiernością małżeńską i walką o miłość, wierność i przekazanie jej dziecku zamiast porzucania z powodu „zawiedzionych oczekiwań”. W powietrzu podczas słuchania CD wisi pretensja do nowego świata. Jakaś taka pretensja, którą wszyscy 30PLUS mamy…

Rozkmińcie sobie odsłuch…

MUZYKA / CR – „RODZINA”

No to teraz new school… Różnie można komentować nowy klip CR’a, ale na moje dobrze (i autentycznie…) nacjonalistyczny raper wbija się w dzisiejsze czasy i takie coś jest potrzebne, by nie było niezagospodarowanej przestrzeni… A trochę beki nikomu nie zaszkodziło…

„CZY WIESZ, ŻE…”

… piłkarze Zagłębia Sosnowiec za przegrany mecz w Kielcach musieli odbyć trening sportów walki ze Sportowym Zagłębiem? Beniaminek walczy o utrzymanie, ale panuje u niego jak zwykle specyficzny Zagłębiowski klimat. Naj(L)eps(Z)ego!

CYTAT NA KONIEC…

Wybory? Klarenz: Wybieram drogi boczne – niech inni do Was się modlą. W tym roku nie będę. Nie mam jakoś siły…

ŁG