11.11.18 „O wszystkim i o niczym”.

Co z tego, że prezydent apeluje, by nie używać podczas Marszu takiego hasła, które „mogłoby oburzyć kogoś, mogłoby kogoś zranić, słów, które są źle odbierane” (LINK), podobno żyjemy w wolnym kraju, a więc ktoś może sobie stwierdzić, że niepodległość nie jest taka oczywista, no nie…? Tym bardziej, że „zranić kogoś” może dosłownie wszystko (i tu jest sedno), a służby nie są od tego, by chronić jego tolerancyjne serduszko (np. homosi-aktywistów „ranią” słowa z Pisma Świętego…). Tylko nie mówcie o „polskim robieniu wioski 11 listopada” w rozumieniu szeregowych Polaków (facebookowe lemingi mają zajęcie do świąt…), bo główną wioskę sprezentowali nam politycy obu partii, a także media. Media i politycy tak pieprzą pod siebie, że trzeba by poświęcić naprawdę sporo czasu, którego dorosły człowiek zazwyczaj nie ma, by wyciągnąć własne wnioski w każdej sprawie w oparciu o CAŁĄ wiedzę. Wszyscy mamy braki, przesądy, emocje, ulubione media, priorytetowe płaszczyzny, które nie pozwalają nam widzieć dokładnie. Tak – kibice też, tyle że tu się nie kłamie z perfidią polityków… Ostatecznie, podczas tego Marszu będą pewnie ładne obrazki do mediów, będą też ciche (na ile się da) działania służb w tle. Bo jak zwykle… prawda „może ranić”.

DYGRESJA…

Kampania #KIEDYmyzyjemy dotyczy sprawy delikatnej i patriotycznej, ale pokazuje jedną ważną i optymistyczną rzecz.

Różne osoby w nią zaangażowane, od piłkarzy, poprzez aktorów, modelki, po raperów itd., nie myślą o „porzucaniu państwowej dumy w imię tolerancji”, jakby chcieli skrajni lewacy, lecz chcą pozostać biało-czerwoni, mimo różnych (to fakt) poglądów na Ojczyznę. Nie sądzę by weszli w kampanię np. ściągania polskich flag z klatek schodowych, jak niemieccy anarchiści przed jakimiś mistrzostwami w piłce na ich ziemi… Nie przy takim wychowaniu jakie jest obecnie w Polsce.

To mało, a równocześnie tak wiele…! Polska będzie! Kiedy my żyjemy…

DYGRESJA 2…

Z drugiej strony pozostać patriotycznym lemingiem też można nieświadomie (pół biedy), lub świadomie, gdy łykasz tylko te informacje, które chcesz, a część jakby do Ciebie nie docierała, mimo że o nich czytasz. Na przykład to, że PiS robi podobne, lub nawet gorsze ruchy wokół 11.11 niż jego poprzednicy z PO, od których rozpoczęły się miejskie awantury…

Wczoraj w Ewangelii Chrystus mówił (Łk 16,9-15): (…) Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie (…). To dlatego z niektórymi „nie chcemy się łączyć”.

AKTYWIZM / „JEST POROZUMIENIE”?

No dobrze, „jest porozumienie”: LINK.

Tylko czy na oddolnym Marszu, powinien przemawiać prezydent…? Jedni powiedzą, że to fajnie, bo głowa państwa jest z nami, drudzy zastanowią się, czy to jednak ciągle „my” i Marsz oddolny…

Co Andrzej Duda powie o tych rejonach „niepodległości”, które budzą wątpliwości (mamy prawo się wypowiedzieć, czy to kogoś urazi?)?

Żeby to jeszcze była pojedyncza akcja „na stulecie” (w oczach postronnych osób jest to wszak decyzja dobra, nie wieje już tak grubszą awanturą…), ale gołym okiem widać (po podejściu i charyzmie organizatorów), że to początek końca MN, początek końca akcji kojarzonej jako akcja narodowców… (bo prawdziwi nacjonaliści pewnie mogą spodziewać się różnych ruchów władz i organizatora).

„Jest porozumienie”? Ale kogo z kim…? Gronkiewicz-Waltz sugeruje w wywiadzie: Skoro marsz organizuje MON, to skandaliczny transparent natychmiast będzie zdjęty.

MUZYKA / ZAPOWIEDŹ WYWIADU!

W „DL” 24 przeczytacie sporo ciekawych wywiadów. Jednym z nich będzie Klarenz, którego płyta „Poza” (2018) jest trafioną w punkt krytyką młodego pokolenia, a przy tym dobrze brzmiącą i dobrą technicznie. Może dlatego to CD nie dla każdego? „Młody Wilk” „Popkillera” chętnie podzielił się z czytelnikami „DL” swoimi poglądami…

A to nie ostatni raper goszczący w „DL”24! Czekajcie na info… W numerze będzie dużo wymiany poglądów, będziecie mogli przeczytać ciekawe wypowiedzi ludzi, prosto dla undergroundu!

„CZY WIESZ…”

… jak oni się zakochają w sobie kiedyś…, ci małolaci, co nakładają filtry na swoje zdjęcia i publikują je na portalach…? Co powiedzą do siebie, gdy zamiast „słodkiego elfa” będzie poranna bruzda na bruździe, przecięta pryszczem i rozczochrane włosy? Może będą całować się wtedy ze swoimi tabletami? A może powstaną w tych tabletach specyficzne dziurki i wypukłości? Kto wie, kto wie…

Szkoda, że ludzie dziś tak bardzo wstydzą się tego kim są, a przecież zwykłe znaczy piękne. Przecież polskie znaczy piękne…

CYTAT NA KONIEC…

Przed oczami mam święta…, wspomnienia z dzieciństwa…, duży śnieg za oknem… ciepło domu… Usypiam. Nie! Nie! Jeszcze nie możesz o tym myśleć! Obraz i dekoncentrację rozmywają turnieje, na które się zgłosiłem… Nie ma długiego kminienia, że to już właściwie Boże Narodzenie, sielanka i wolne, tylko trzeba trzymać dietę i zasuwać! Stale odganiać wewnętrzne demony mówiące „ale po cholerę ci to…?”…

Usypiam. Zamykam oczy, przed nimi znowu spokój i prezenty… Nie, pobudka – huk petard, Marsz Niepodległości, Bóg wie, co jeszcze… To jest nasze życie…

To gdzie ten cytat…? Stare WWO… Jeszcze będzie czas, by odpoczywać!

Do zobaczenia…

ŁG

PS: Z wczorajszego pierwszego czytania (Flp 4,10-19): (…) Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i doznawać niedostatku. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia. W każdym razie dobrze uczyniliście, biorąc udział w moim ucisku (…).

Stay Strong!