3.12.18 RECENZJE: The Hawks, Blood Pledge – „Respect and Honor Asian United” (SUNS Records). Koalicja japońsko-koreańska!

Jest to trzecia płyta z serii „Respect and Honor”, tym razem jest to split dwóch kapel z Dalekiego Wschodu i pierwszy album wydany przez SUNS (wcześniej Yellow Side Records). Split składa się z sześciu utworów, każda z kapel nagrała po trzy kawałki. Jako pierwszy zaprezentował się japoński The Hawks. Kapela, jedyna w swoim rodzaju jeżeli chodzi o prawicową scenę w Japonii, weterani sceny R.A.C., razem z takimi znakomitościami jak Rising Sun, Aggro Knuckle, Sledgehammer. Zespół jeden z niewielu, który nagrywa płyty długogrające, nagrali ich chyba pięć, co w Japonii jest sporym osiągnięciem, kilka splitów z różnymi kapelami, między innymi z kanadyjskim Legitime Violence i kilka singli. Utwory, które nagrał na potrzeby tego splitu The Hawks, to melodyjny R.A.C.

Muzyka jest utrzymana w rockowej estetyce, powiedziałbym nawet, że melodie są „cukierkowe”. Mam na myśli brak ostrych brzmień i melodyjny śpiew Yossy’ego.

Kapela zagrała trasę u boku Bound for Glory w 2013 roku po Japonii i w 2015 roku zagrali koncert w Orange Country w Kalifornii u boku Para Elite, Total Annihilation, Aggro Knuckle i niemieckiego Abtrimo.

Blood Pledge 혈맹, po polsku Przysięga Krwi, to zespół z Korei, w którym grają członkowie znanego Wam już Samchung. Zespół nagrał na ten Split trzy utwory, z czego dwa są zupełnie nowe, a ostatni kawałek pochodzi z demo „Eastern Tiger” nagranego kilka lat temu. Chłopaki grają melodyjnego HC/Punk i moim zdaniem jest to najlepsza kapela grająca muzykę R.A.C. z Korei Południowej. Utwory są melodyjne, ale nie są pozbawione ciężkości, mało tego materiał został starannie nagrany i zmiksowany. Słychać tu ciekawą aranżacje gitar i niczego tutaj nie brakuje, może utwory mogłyby być ciut szybsze. Poglądy jakie reprezentuje zespół, to antykomunizm, niechęć do imigrantów i Koreańczyków z Północy.

Warto przypomnieć, że Korea oraz Japonia to historyczni wrogowie, coś jak my z budzącymi największe emocje sąsiadami. Jest to więc promocja żółtego anty-szowinizmu, he he.

Gorąco polecam ten album, zwłaszcza Blood Pledge. Szkoda, że dorobek mają mizerny, ale mam nadzieję, że w niedługim czasie nagrają nową płytę i wznowią demo „Eastern Tiger”. O The Hawks napiszę więcej przy okazji następnych recenzji…

Tomek