4.12.18 Między rzeczywistością, a rzeczywistością duchową…

Dotarłem dziś na Roraty, w kościele o 6:00 rano była cała masa ludzi, zapewne większość tuż przed ciężką pracą, lub długimi godzinami w szkole. Nachodzą mnie refleksje niejako kontynuujące wczorajsze rozważania, a więc zadziwiająco dla mnie… przyziemne. Słowa czytanej dziś w Kościele Ewangelii według świętego Łukasza mówią o tym jak Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. A w prostaczkach tkwi duża siła! To prostaczki biegają obecnie w „żółtych kamizelkach” (LINK-INFO O NACJONALISTACH NA TYCH PROTESTACH), bo nie-prostaczki, „elity”, podwyższyły im ceny paliw (zapewne prostaczki „nic nie rozumieją”), co zresztą było tylko pretekstem do reakcji na inne działania Systemu. Ludzie roztropni działają z namysłem i rozsądkiem, ale w tym przypadku jest to „rozsądek polityczny”, prostaczki po prostu chcą godnie żyć. Oczywiście Pismo Święte nie może być wytłumaczeniem dla awantur, to byłaby delikatnie mówiąc nadinterpretacja, ale dla gniewu, z którym wiążą się potem akcje innych i – co za nimi idzie – reakcje? Nie wiem tego, serio… Wiem, że czasem trzeba będzie zawalczyć o swoje (i nie tylko o swoje), nie unikajmy tego. Wiem, bo żyję.

Jak Jezus w przywoływanej do znudzenia Ewangelii o wywracaniu stołów, których tak na marginesie niepokojąco wiele stoi obok współczesnych kościołów… Gniew… gniew, który jest dobry, o ile jest właściwie ukierunkowany, o ile gniewający się ma w sobie wiele innych cech prócz gniewu, bo gniew bez pewnej… mądrości i pokory nie ma szans być gniewem świętym. Prowadzi do tyranii. Kto podczas Powstania Warszawskiego miał gniew święty, a kto wręcz przeciwnie? Czy Bóg tak widzi wojny?

W słusznej sprawie trzeba walczyć, ale o to, co jest słuszną sprawą będą trwać spory (nawet o te słynne stoły, bo przecież handel odbywa się „dla dobra świątyni Pana”, no nie…?).

Skąd te spory? Królestwo ziemskie i te nie z tego świata jest zupełnie inne, a my mamy być częścią tego drugiego na tym pierwszym. Musisz uczciwie rozeznać, nie tracąc kontaktu zarówno z rzeczywistością jak i z rzeczywistością duchową.

Nie można być cicho i nie gniewać się w kontekście organów władzy, które molestują dziewczyny (RELACJA-LINK), a więc robią krzywdę tym maluczkim i komukolwiek innemu. Nie można czasem po prostu nie gniewać się z powodu codziennych problemów.

Nie wiem wszystkiego, nikt nie wie, ale polecam chociaż rozważać to co dzieje się na świecie i w naszym życiu na tle czytanego codziennie Słowa Bożego, bo uważam, że wtedy równowaga między rzeczywistością, a rzeczywistością duchową ma szansę się zachować. Przynajmniej ma szansę…, lecz świat ciągle będzie światem.

ŁG