24.12.18 „O wszystkim i o niczym”.

Na święta obejrzy się czasem kilka filmów, chociaż niekoniecznie chrześcijańskich… Takim było u mnie, już wczoraj, „Życie Pi” (2012), a więc głośna ekranizacja książki Yanna Martela (2001). Nie tyle zaciekawiła mnie sytuacja znalezienia się chłopca z tygrysem na jednej szalupie (to kojarzymy z plakatu), ale fakt, że główny bohater łączył w sobie… hinduizm, chrześcijaństwo i islam. Taki indyjski bałagan i to jeszcze do potęgi (polecam recenzję: LINK). Film miał zatem swoje przesłanie o „tamtym świecie”, a nie tylko przepiękne zdjęcia, podkręcane, lub całkowicie stworzone komputerowo. Okazało się jednak, że to nie tylko jakaś tam baśń, a historia o tym jak ekstremalna sytuacja wyzwala w nas instynkt mordercy (znacie to?). Spoiler. Pi… jest tym tygrysem, z którym jest na łodzi, piękny kot (spokojne dziecko) przeradza się w dziką bestię (zabijającą, by przetrwać, lub z zemsty). Niby film również o Bogu, ale… nie o naszym, bo Jezus… „ma w nosie” sytuacje takie jak ta. Wielu świętych męczenników chrześcijaństwa charakteryzuje się właśnie tym, że nawet w obliczu wroga nie zmienili się w dzikie bestie… I to jest chyba w naszej wierze najtrudniejsze… Także dla wyznawców innych religii, ateistów oraz agnostyków… Piszę o tym dlatego byście nie dali się nabrać na jakieś New Age’owe paplanie o „jakimś tam bogu” (pełno tego w TV), nie wymyślali własnych religii pod siebie i pod swoją wygodę… Tego życzę dziś przy stole i na pasterce – przyjęcia naszego Boga jak dziecko, z prostotą… Pamiętania o tym, że Jego wcielenie dało człowiekowi nowy przykład pokonywania barier związanych z ludzkim ciałem.

DYGRESJA…

Podziwiam osoby z dobrym sercem. Moje jest zatwardziałe, przynajmniej dopóki nie przemyślę sytuacji.

Co tu dużo świrować – przyzwyczailiśmy swoje oczy do ciężkich rzeczy. Widok osoby lanej batonem po łbie nie jest dla nas widokiem egzotycznym, tak jak okrzyki błagania o litość, latający bruk…

To znieczuliło…? Nie zapomina się ot tak…

POLITYKA / BELGIA…

Jak wiadomo, w Belgii, która w oczach nas – nacjonalistów jest jednym z najsmutniejszych tworów liberalnej polityki, również wyszło słońce w postaci manifestacji przeciw polityce migracyjnej (fot. ZUMA/Forum).

Tymczasem Alain Destexhe, belgijski senator z ramienia liberalnego Ruchu Reformatorskiego, właśnie przyznał w wywiadzie, że Belgia przyjęła błędną politykę przesadnie otwartego podejścia do kwestii przyjmowania imigrantów z innych, zwłaszcza muzułmańskich kręgów kulturowych. Co ciekawe, polityk dodaje, że homofobia i antysemityzm to zjawiska wśród muzułmanów wręcz powszechne, nagle jakby dostrzegli coś oczywistego, że białe jest białe… Tak więc ładne hasełka, pioseneczki i witanie przybyszów zderzyło się z brutalną rzeczywistością…

Europa jest jak dziecko. Zawsze musi nauczyć się na swoich błędach i tak jak z dzieckiem… często cierpi na tym cała jego wspólnota.

MUZYKA / ŁACINA…

Ostatnia na jakiś czas część moich nagrywek z pustyni. Dla tej, która zrodziła Boga – „Salve Regina”. W przyszłym roku pewnie znów na nią wrócę.

Rozdzielcie to i zarazem połączcie. Czasem trzeba udać się na daleki mecz, by usłyszeć piękny śpiew…, a czasem do ciemnego zakonu, gdzie siostry z kolei śpiewają tak…

Maryja służyła, a mimo to rzekła „Odtąd wszystkie pokolenia będą mnie nazywać szczęśliwą”! Błogosławiony Owoc Żywota Twego!

„CZY WIESZ, ŻE…”

… rząd chce zmienić prawo, by skuteczniej ścigać „sprawców przestępstw propagowania ustrojów totalitarnych” (faszystowskiego, neonazistowskiego, komunistycznego)…?

Naciskają na to m.in. komendant główny policji, przedstawiciel ABW i ministrowie: spraw wewnętrznych oraz ds. równego traktowania. Chcą poszerzyć ściganie o zakaz pewnych ideologii (mojej, Twojej…), bo teraz musiałby to być konkretny ustrój totalitarny, którego przecież nikt z nas nie propaguje…

CYTAT NA KONIEC…

Krzyża nie nałożył nam Bóg – to my nałożyliśmy go Mu. Cytat pochodzi z  -i tu też muzycznie na świąteczne dowidzenia- :

ŁG