28.12.18 „O wszystkim i o niczym”.

Wolę nauczać w starej szkole i przerabiać klasyk niż być kotem w nowej szkole, ale nie posiadać klasy. Widzę pierwszoklasistów na boisku w grze, ale czy to pierwsza klasa? Nie! To klasa B – to Piotrek „Tau”. Stara szkoła podziemnej prasy, zinek, na wykończeniu! Bunt rodzi literata, ale bunt rodzi także nacjonalistę i każdego innego –stę. Zdaliście już sobie sprawę, że jesteśmy romantycznymi marzycielami i że nasze wizje są tym, co generalnie nie ma prawa ziścić się w realnym świecie (w polityce, na trybunach, gdziekolwiek…)? Ja to już wiem, co nie znaczy, że nie piszę i nie jestem nacjonalistą. Najważniejszą cechą powołania literackiego jest być może to, że kto je poczuł, samą jego realizację traktuje jako największą nagrodę, większą, o wiele większą niż wszystkie, jakie dzięki swej działalności mógłby zyskać – to Mario Vargas Llosa. Nie czujesz tego? To nie pisz! „Drogę Legionisty” nr 24 dedykuję zupełnie szczerze, swojej miłości jaką jest pisanie i jaką jest podziemie. I każdy taki zwyczajny, spontaniczny wpisik jak ten – również… Kropka. Podczas spowiedzi przedświątecznej dłonie trzymałem na tym oparciu na łokcie pod kratką księdza, a nogi gdzieś z tyłu na ławkach i robiłem pompki… Na pasterce (dobiegłem za tramwajem) robiłem triceps – dłonie na ławce, a nogi wyłożone na tej przede mną i heja powtóreczki w przerwach… Nie no… beka z tych, co nie potrafią odpocząć nawet w Boże Narodzenie (niedawno też nie umiałem, wszyscy bywamy śmieszni z tymi swoimi misjami w bani). Ale po odpoczynku…, tak trzeba wstać z kanapy.

DYGRESJA…

Obserwując reklamę kolejnego filmu z dialogami głupszymi niż w filmach porno („Underdog”), łykam czegoś lepszego, jak ostatnio recenzowane…

Nie upominaj innych, bo nie wiesz ile sam wytrwasz w swoich postanowieniach. Ta mądrość powinna trafić do „sekciarzy” wszelkiego typu, od sportowych po politycznych, którzy zamiast spokojnie szerzyć swój światopogląd i robić swoje, wkładają paluchy w cudze sprawy.

We wstępie do „DL”24 przywołam wywiad z twórcą marki odzieżowej Tweed%Stout, kibicem CSKA Moskwa dla sierpniowego „To My Kibice”: Nie są mi bliscy kibice piłki nożnej, którzy oprócz bycia kibicami futbolu więcej w życiu nic nie robią, żyją od meczu do meczu, a te 6 dni pomiędzy meczami upływa im tak, że przez 3 dni wspominają ostatni mecz, a przez kolejne 3 mówią o następnym, jak ubiorą te kominiarki, odpalą race, namalują oprawy i dadzą komuś w pysk. Tzn. ludzie, których światopogląd jest na tyle wąski, nie są mi bliscy. Natomiast kibice, którzy interesują się czymś więcej niż tylko piłką nożną – takie osoby przypadają mi do gustu. Nie chodzi tu o gości, którzy konsekwentnie robią swoje, ale o ludzi, którzy nie potrafią spojrzeć szerzej, z innej perspektywy, pod innym kątem, ot – o ludzi ograniczonych, których żaden klimat nie zwalnia z głupoty takiego ograniczenia.

Żeby było jasne, ja do ich życia nie wkładam paluchów, to że sam mam inaczej nie oznacza, że czepiam się. Problem pojawia się w momencie, gdy to oni zaczynają marudzić, bo nie kumają, że istnieje coś jeszcze. Nie rozumieją religii, nie rozumieją miłości do rodziny, nie rozumieją zmiany w życiu drugiego – to słabe. Wielu udaje szczytne idee, a stoi za tym zwyczajna niemoc, albo jakiś dramat.

Rozchmurz się chłopie, „Droga Legionisty” modli się za Ciebie :-).

SPORT, KIBICE / W PRZERWIE

Stary stadion, cztery gole, oprawa i pirotechnika, przerwany mecz – to wszystko było tylko w drugiej połowie meczu Zagłębie – Legia, ostatniej w tym roku. No takich cudów to na meczu ligowym jeszcze nie widziałem – powiedział o fajerwerkach komentator C+ (od jakiegoś czasu nie mam…). A niby polska piłka nudna…, piszą czasem jakieś Growery…

Rozpoczął się czas plotek transferowych. Niestety, te póki co nie są ciekawe: Polacy za granicę, obcokrajowcy do Polski, i to tacy raczej bez szału. Czekamy na konkrety.

A Europa gra, i to czasem jak. Wybuchowe święta zafundowali sobie ultrasi Interu i Napoli, niestety nie bez ofiar śmiertelnych. Podobno kibic, który stracił życie przed meczem to Daniele Balardinelli – przywódca ekipy Blood Honor Varese i zawodnik MMA… Kibice w starciu używali ostrych narzędzi, co we Włoszech niestety nie jest niczym dziwnym. Dodatkowo na meczu fanatycy Interu cisnęli po czarnym graczu gości, o co także jest afera w mediach… Na zachodzie to sobie, panie kochany, poradzili…

KSIĄŻKA, SPORT / „MOJA LEGIA” HADAJA…

Blisko zespołu nie jestem, bo mało który oszołom jest czegokolwiek blisko, dlatego książkę kastrata o kulisach jego pracy przy Łazienkowskiej 3 przeczytam chętnie. Racząc się dobrym naparem, rzecz jasna (teraz nastąpi tandetny lans czajnikiem, który wszyscy mają w dupie :-).

 

…, ale po pierwszych 30 stronach, czajnik jest ciekawszy niż lektura, uwierzcie!

MUZYKA / „MILCZ”!

Przy muzyce Tau dobrze się milczy. W Boże Narodzenie wrzucił prezentację okładki albumu, który wyjdzie w 2019 roku. Na „Egzegecie. Księdze Pszczół” znajdziemy 14 utworów, zarówno tekstowo jak i muzycznie skomponowanych przez kieleckiego artystę.

Aktualnie fani czekają na pierwszy singel wraz z którym wystartuje preorder. Już teraz zachęcam Was do wspierania Piotrka w jego misji! Pod wieloma względami czuję się do niego bardzo podobny. Wystartował za to preorder solówki Sokoła (55 zyla…)… nie muszę mówić, że zamówię, chociaż ostatnie zwrotki Wojtka na dłużej nie goszczą w moim odtwarzaczu.

MUZYKA / „KRZYCZ”!

Przy muzyce CR dobrze się krzyczy. A krzyczeć trzeba, m.in. w imieniu tych, którym odebrano taką możliwość, zabijając ich nim się urodzili…

Trzeba krzyczeć w imieniu tych, którym strach, a nie zdrowy rozsądek, zamyka usta…

„CZY WIESZ, ŻE…”

… w święta Bożego Narodzenia chrześcijańskich hierarchów odwiedzili ponownie działacze libańskiego, muzułmańskiego ruchu Hezbollah?

Przynajmniej trzymają się zasady szacunku do innych religii „pochodzących od Abrahama”, co zresztą nakazuje Koran (wrogość muzułmanin ma czuć w stosunku do pogan, za których radykalni muzułmanie-terroryści uznają również to, co zostało z Europy Zachodniej).

CYTAT NA KONIEC…

Jeszcze raz…

Michał Zioło OCSO, „Po co światu mnich?” (2018): Czuwamy nad tymi, którzy śpią, a przede wszystkim z tymi, którzy nie mogą spać.

Święta i po świętach…, ale niech Boże Narodziny w nas (i w Ojczyźnie) trwają cały rok! „Patrz szerzej”! Dobrego…

ŁG