30.01.19 CH/HC (część 1). Straight Edge Christian Hardcore!

Gatunek muzyczny HC od zawsze zawierał w sobie podkłady pozytywnej energii, która miała ujście w swojej prostej, aczkolwiek niepozbawionej mocy muzyce. Nie powinien też dziwić fakt, że z powodzeniem utrwaliły się w nim różne nurty religijne krzewiąc nie tylko wartości wyniosłe z idei  i filozofii Straight Edge, ale również zahaczając o aspekty duchowe i moralne, pomijając przy tym jednocześnie tematykę pro-społeczną i polityczną. Hardcore, hatecore obecny jest na „Drodze Legionisty” na długo przed nawróceniem redakcji, towarzyszy on subkulturowo Autonomicznemu Nacjonalizmowi, a co za tym idzie – jest „DL”ce bliski. Czy po nawróceniu fan hardcoru nie znajdzie na scenie niczego dla siebie? Wcale nie!

No Innocent Victim

Za jeden z pierwszych zespołów stricte chrześcijańskich HC uważa się No Innocent Victim powstały w 1992 roku w San Marcos w hrabstwie San Diego w stanie Kalifornia.

Główny skład stanowili: wokalista Jason Moody (od 1992), gitarzysta Tim Mason (od 2000), druga gitara Dave Quiggle (od 2005 roku, prywatnie tatuator i muzyk takich składów jak: Jesus Wept, Prayer For A Fallen Angel oraz xDisciplex AD), basista Neil Hartman (od 2005) oraz perkusista Jason Dunn (od 1996).

Zadebiutowali splitem „Prepared For War” nagranym z amerykańską chrześcijańską grupą metalcorową Overcome i mało znanym hc punkowym bandem o nazwie Clay. Następnie po przejściu do wytwórni Rescue Records, a potem do Victory Records wydali szereg dobrze przyjętych albumów, z czego za najważniejszy uznaje się „Flesh And Blood” (1999). Grali koncerty między innymi w USA, Europie i w Japonii, dzieląc scenę z takimi kapelami jak Agnostic Front, Terror, Hatebreed, Madball, czy z nu metalowym popularnym chrześcijańskim P.O.D.

Teksty No Innocent Victim przeważnie oscylowały wokół wiary i problemów związanych z egzystencją ludzkości na ziemi.

Facedown Records

W 1997 roku Jason Dunn w Fallbrook (Kalifornia) powołał do życia swoją wytwórnię specjalizującą się w wydawaniu chrześcijańskich zespołów – Facedown Records.

Początkowo zajmowali się głównie hardcorem i metalcorem, ale z czasem katalog rozszerzał się do wielu innych stylów muzycznych, choćby takich jak death metal (finlandzki Immortal Souls z Kokkola, czy założony przez byłych członków Overcome grających techniczny christian death metal z Arizony – Indwelling).

Do Facedown Records został przydzielony mini-label Strike First Records, który zajmował się produkowaniem nagrań podziemnych, ale dobrze rokujących zespolików, podchodząc do swojej pracy nieco w ekologiczny sposób – wypuszczając na rynek limitowane sztuki bez użycia plastiku, lecz z tektury pochodzącej wyłącznie z recyklingu.

Facedown miał też swój własny dwudniowy fest organizowany co rok w południowej Kalifornii (małym wyjątkiem były imprezy w Annapolis w stanie Maryland). Obecnie formułę gigu przedłużono na 3 dni. W 2007 roku Facedown Records stworzył oddzielną wytwórnię Dreamem Music, która ogólnie promowała Christian Alternative i klasyczny rock…

xDisciplex A.D.

Zanim No Innocent Victim zaliczył reunion w 2017 roku na Facedown Fest, parę lat wcześniej,  w międzyczasie kiedy funkcjonowali jeszcze przed pierwszym rozpadem, część jej członków „Bez Niewinnej Ofiary” zasiliła świeżo uformowaną formację w 1995 roku – xDisciplex A.D.

Pochodzili z Erie, Pensylwania. Określali swoją muzykę mianem Straight Edge Christian Hardcore i pozostawili po sobie cztery płyty – „Imitation Of Love” (1998), „No Blood, No Altar Now” (1999), przełomowy w dorobku „Heaven And Hell” (2000, okładka wyżej) oraz „The Revelation” z 2003 roku.

Potem niestety zakończyli swoją działalność w 2004 roku. Do jednych z najsłynniejszych utworów zalicza się „Trial By Fire”, „Christ Shaped Vacuum”, „God Save Me”, czy „Refuge And Strength”, w którym wyjaśniają sens swojej wiary chrześcijańskiej :

Opór i moc od Boga

Wewnątrz mnie wskrzeszony w mojej duszy

Te oczy ujrzą zemstę

Wzywam, odrzucam, potępiam, opieram się temu światu

Tak słodko, że robi mi się niedobrze, używam Jego latarni, aby znaleźć moją drogę

Chociaż moje plecy są zerwane z ciężaru tego życia

I z Jego siłą mam moc, by wstać

Jesteśmy mocno naciskani na każdą stronę, zdumieni, ale nie w rozpaczy

Jesteśmy prześladowani, ale nigdy nie porzuceni

Zostaliśmy powaleni, ale nie zniszczeni

Zostałem złamany i przemieniony w Twoje ręce

Podniesiony z głębin i ciemności

Odrodzony i zasilony krwią Twojego Syna

Kogo powinienem się bać?

Tommy

CDN…