3.02.19 CH/HC (część 2). The Spirit Filled Hardcore!

Kultura ulic od zawsze była obecna w „DL”. Kultura z podziemia, nie że teraz na topie są jakieś gówniane emo-rapery to lecimy za nimi i ich milionami wyświetleń. Wracamy tam gdzie to, co wartościowe. Gdzie świry krzyczą do mikrofonu swoje manifesty, ale mało kto ich słyszy (skąd ja to znam). Szacunek za to, że krzyczą. Czy wiesz, że taki Strongarm podczas trasy koncertowej w mrocznym okresie lat 96′-98′ był narażony na ataki ze strony gangów, ale dzięki przesłaniu chrześcijańskiemu, jakie nieśli w swojej muzyce – udało im się po części pozytywnie wpłynąć na umysły młodocianych przestępców? Przekonajcie się w drugiej części materiału od Tommego, że chrześcijaństwo to nie tylko cukierkowe śpiewy oazowe, a szczytne wierzenia, które można nieść w każdym środowisku! Yaaaaah!

 Overcome

Overcome to chrześcijański zespół na początku tworzący muzykę z pogranicza HC i metalcore (późniejsze dokonania wyraźnie odbiegały od tego, co możemy usłyszeć na dwóch pierwszych płytach mimo, że w dalszym ciągu jest to ciężkie granie).

Powstali w 1993 roku w Phoenix (Arizona). Razem z Unashamed, Focused, Strongarm i Zao są uważani za przedstawicieli tzw. ruchu „The Spirit Filled Hardcore”, czyli „hardcore wypełniony duchem”.

Przez kapelę przewinęło się mnóstwo muzyków, ale z oryginalnego składu ostał się tylko Jason Stinson (wokal, gitara, który grał również w Indwelling podobnie jak większość byłych grajków).

Nagrali cztery albumy, nie licząc splitu z No Innocent Victim i Clay. Jednak najlepsze dzieła popełnili będąc jeszcze w wytwórni Tooth & Nails Records, zanim postanowili przejść do Facedown Rec. – „Blessed Are The Persecuted” (1996) i „When Beauty Dies” (1997). Te dwa krążki charakteryzowały się metalowym brzmieniem utrzymanym w duchu starej szkoły HC – coś dla fanów nowojorskiej Vendetty i Bulldoze. „Understanding”:

Czyż nie krzyczy mądrość?

Czy zrozumienie nie podnosi jej głosu?

Tu jest powód

Wiem, że jest powód

Kopie i wciąż kopie

Nie znalazłem cię jeszcze?

Co mogło cię do tego zmusić?

Chcę cię zrozumieć

Ale nie mogę i wciąż szukam

I chcę znaleźć kilka powodów

I chcę znaleźć odpowiedzi

A kiedy znajdę odpowiedzi, pojawią się nowe pytania

Dlaczego ludzie robią to, co robią?

Dlaczego ludzie Cię nie widzą?

Ten świat jest pełen tylu kłamstw

Szatan jest właścicielem kłamstwa i wszyscy jesteśmy oszukiwani

Wszyscy jesteśmy oszukiwani

Zachowaj nas

Uratuj nas od tego świata nienawiści

Unashamed

Kolejnym bandem ze stajni Tooth & Nails Rec. jest Unashamed z Południowej Kalifornii. Powstali w tym samym roku, co Overcome i podobnie grali z tym, że zostawili po sobie tylko dwie dobre płyty – „Silence” (1994) i „Reflection” (1996).

Unashamed w swoich odważnych tekstach bezpośrednio nawiązywał do Biblii, czego doskonałym przykładem są takie utwory jak „Everlasting Father”, „Awesome God”, „Blessed Redeemer”, czy „Meet Us Here”. „Reflection”:

To jest test, który muszę znosić

Proces, który muszę zachować

Szansa, aby pozwolić, by wiara ożyła

I niech moje uczynki potwierdzą moje słowa

Będą wskazywać na moją miłość

Opowiedzą o moim życiu

Jak mogę zostać skrzywdzony, jeśli moje życie

Pozostaje w twoich rękach?

Znajduję zrozumienie

W twojej miłości znajduję swój powód

W twoich oczach widzę współczucie

Kiedy patrzysz w moje serce, co widzisz?

Czy znajdujesz obraz mężczyzny?

Czy możesz zobaczyć swoje odbicie?

Modlę się, że ten dzień wkrótce nadejdzie

Kiedy wszyscy będziemy razem

Kłaniać się przed Ojcem i pozwolić

Twojemu miłosierdziu panować we mnie

Będziemy śpiewać o miłości Pana na zawsze

W naszych ustach twoja wierność jest znana

Przez wszystkie pokolenia

Zadeklarujemy, że twoja miłość stoi na zawsze

Że ustanowiłeś swoją wierność w niebie

Bo kto na niebie może się równać z Panem (Psalm 89)

Nikt

Będziemy śpiewać o Twojej miłości na zawsze

Na zawsze będziemy śpiewać

Focused

Teoretycznie można byłoby uznać Focused z Long Beach (Kalifornia) za pierwszą grupę grającą chrześcijański HC (powstali w 1990 roku) problem w tym, że dzięki sporym wpływom thrash metalu w ich twórczości, zdecydowanie bliżej im było do crossoveru pokroju Crucified, czy iście slayerowskiego Living Sacrifice.

Ci, co nie są zbytnio obeznani z chrześcijańskimi nutami, znajdą zapewne luźne nawiązania do Suicidal Tendencies, Cro Mags i Leeway. Tak jak w przypadku Unashamed – na światło dzienne wypuścili dwie płyty – „Bow” (1993) i „The Hope That Lies Within” (1995). „Bow””:

Biała flaga nie może zakończyć tej krwawej wojny.

Żadna woda nie może ochłodzić ognia, który płonie.

Żyłeś w chmurach buntu

które są teraz porywane przez wiatr konsekwencji.

Pokój w twoim sercu zostanie zastąpiony strachem w twoich oczach

ponieważ ogień, który pochłonie

jest ogniem, który zapaliłeś.

Ręce, którymi zabijałeś, ulegną zniszczeniu.

Spojrzenia, z którymi się zetknąłeś, stopią się.

Światło, któremu buntujesz się, zostanie pochłonięte przez niewyobrażalną ciemność.

Stałeś się swoim Bogiem, a teraz Bóg uczyni cię naczyniem gniewu.

Przetrzyj łzy z naszych oczu,

usuń strach z twojego serca

twoje kolano na ziemi i ukłoń się w stronę

Boga, który utrzymuje twoją krew na czerwono

przeznaczenie w jego niesamowitych rękach.

To twój wybór…

Strongarm

W Pompano Beach  (Floryda) w 1991 roku do życia został powołany zespół punk rockowy Ikthus, który potem w 93′ przemianował się na straight edge christian HC – Strongarm.

Niektórym muzykom nazwa kojarzyła się za bardzo z… Wrestlemanią. Początkowo mieli wydawać się w Victory Records, jednak po krótkim namyśle zdecydowali się wypuścić na światło dzienne dwa albumy w barwach Tooth & Nails Records – „Atonement” i we współpracy Solid State rec. – „The Advent Of A Miracle”.

Podczas trasy koncertowej w okresie 96′-98′ byli narażeni na ataki ze strony różnych gangów, ale dzięki przesłaniu chrześcijańskiemu, jakie nieśli w swojej muzyce – udało im się po części pozytywnie wpłynąć na umysły młodocianych przestępców.

Tooth & Nail Records

Tooth & Nail Records to chrześcijańska wytwórnia zajmująca się wydawaniem płyt rockowych, która została założona w 1993 roku w listopadzie w Kalifornii przez niejakiego Brandona Ebela. Obecnie znajduje się ona w Seattle w stanie Waszyngton.

Dzięki sukcesom niektórych wydawnictw, wytwórnia miała spory wpływ na kształtowanie się chrześcijańskich kręgów muzycznych wytwarzając w swojej niszy pewnego rodzaju podziemną subkulturę. Wcześniej założyciel Ebel pracował dla innego labela chrześcijańskiego – Frontline Records należącego do Jamesa Kempnera, który ogólnie zajmował się modern rockiem, rapem, dance-popem i hip hopem.

Wracając do Tooth & Nail Records żeby nie szufladkować się w określonych gatunkach, zdecydowała się ona stworzyć osobną stajnię przylegającą do niej, w którym produkowane byłyby cięższe brzmienia – od hardcore punka do heavy metalu – sygnowane nazwą Solid State Records. Co ciekawe, podpisywali kontrakty z kapelami, które nie uważały się za chrześcijańskie.

wstęp: ŁG, tekst: Tommy

CDN…

PS: A propos Stanów. Pisałem Wam już o Szarych Aniołach, Franciszkanach z Nowego Jorku. Dobre świry! Ostatnio aresztowali ich ludzi za obronę życia. Niżej na zdjęciu ich manifestacja z Maryją na ulicach NY: