11.03.19 „Nie o Mary Wagner” (DVD, film dok., G. Braun, 2014).

Walczyć zawsze trzeba, a my czasem tak marudzimy, użalamy się nad sobą, stwierdzamy, że bez sensu… Dziś ktoś, kto stale przypomina mi o tym, że kanapa nie jest dla mnie – nie jest dla nikogo z nas. Kto nie słyszał o tej aktywistce? Nawet na jakimś polskim stadionie wywieszono dla niej transparent w klimacie POW! Bo to więzień wojenny w walce z polityczną poprawnością i zabijaniem nienarodzonych. Wojowniczka o przyszły świat w jakim wychowywać się będą nasze dzieci. Mary Wagner, Linda Gibbons… babki, które mają jaja, tyle, że nie dosłownie, jak ich niektóre rywalki z drugiej strony moralnej barykady, które smarują spermą po muzeach „sztuki” współczesnej. Kto nie słyszał o filmach dokumentalnych Grzegorza Brauna (nazwanego „odleconym” przez Waldemara Łysiaka w „Do Rzeczy” na 4-10 marca)? Są niezłe. Ten „Nie o Mary Wagner” trwa prawie godzinę i jest dostępny już kilka lat na DVD. Oglądałeś? Myślę, że warto!

W filmie prócz klatek z protestów przeciwko aborcji, zobaczymy także lekarza wypowiadającego się na czym aborcja polega, a także krótkie, acz szokujące video z samych aborcji. W międzyczasie wypowiadają się na temat Mary i samej aborcji (bo Wagner nie chciała, by to był film o niej, a o nienarodzonych dzieciach!) inni ludzie, m.in. aktywistka pro-life, jej tata… Poznajemy zarys jej historii aż do aresztowań…

Rysunki wykorzystane na okładce wykonał podczas rozprawy Mary Wagner w Kanadzie rysownik sądowy na zlecenie Producenta Filmu. Prowadzące ją psy i uśmiechnięta Boża aktywistka, cóż za świadectwo!

W oryginalnym DVD znajdziemy też książeczkę z obszernymi wywiadami z Wagner. Ten wywiad zresztą również warto przeczytać, bo Mary w prostych, acz stanowczych słowach przypomina, o co rozgrywa się walka, a film to głównie opowieści innych ludzi o jej czynach. Wierzę, że jest bohaterką, która w przyszłości zostanie bardziej doceniona, albo przez ogół, albo przez katolickie podziemie!

Zresztą, czy to już nie jest podziemie? Inne media niż katolickie nie poświęcają Mary czasu… DVD przekażę innemu dorosłemu człowiekowi, który w ogóle będzie czuł potrzebę, jakąkolwiek chęć po nią sięgnąć…

Wagner mówiła, że połowa listów, które dostawała była od ludzi z Polski. Macie jeszcze wątpliwości, że nasz kraj jest pod pewnymi względami wyjątkowy?

O tym, co aktualnie u Mary piszą dobre katolskie media… Ja czytam i polecam PCh24.pl.

ŁG

PS: Myślisz, że o prawach kobiet mówiła tylko lewica…? W ogóle, te ich „prawa” są zawsze wypaczone, pozbawione odpowiedniego rozumienia słowa miłość. Gdybyśmy słuchali współczesnych feministek i innych lewackich aktywistek, dzieci…, a nie, przepraszam, dzieci już żyją w takim świecie jak np. Kanada, miejsce protestów Mary Wagner, o której DVD recenzowałem wyżej. W 2016 nakręcono, a w 2018 wydano po polsku film o hiszpańskim męczenniku św. Pedro Povedzie, który w zdrowy sposób walczył m.in. o uprawnienie kobiet, dając im należne im miejsce w edukacji. Netflix? Wyłączam! Włączam to. Prawie dwie godziny hiszpańskiego kina, oczywiście dostępne z polskim lektorem na oryginalnym DVD (dodatki niestety kiepskie), minęły przyjemnie – również polecam.