12.03.19 Fisz Emade jako Tworzywo – „Radar” (muzyka, 2019).

Stary Waglewski z młodym prowadzą program w Radiowej Trójce, drugiego singla nie ma na YouTube…, a premiera odbywa się właśnie w radiu. Old school…, podobnie jak z zinami, tylko czytelnicy, yyy, słuchacze jakby wierniejsi, chyba. W każdym razie mają zarówno nowoczesne jak i tradycyjne podejście do muzyki, do premiery płyt, do koncertów. Jestem fanem, to ma klimat i jakość! O 9:00 otworzyli sklep, a o 9:02 kupiłem płytę Fisz Emade jako Tworzywo – „Radar”, w dniu premiery oczywiście (8 marca 2019). Nie był to prezent dla kobiety, to był w ich „święto” prezent dla mnie. Akurat jechałem w długą trasę. 11 utworów w tym tylko „Dwa ognie” były wcześniej na YT, „Odwilż” pojawił się w radiowej Trójce na krótko przed premierą CD. Bartek, a więc Fisz, w tekstach skupia się w znacznej mierze na dobru i miłości, którą odnajduje w rodzinie i w swoim – perfekcyjnym – świecie. Gdy mówi o polityce, instytucjach i elektronice, skupia się raczej na ich szkodliwej stronie dla spokojnego życia jednostki. A że lubię taki „black mirror” sobie strzelić – jaranko!

O Bogu Fisz nie śpiewa, ale przynajmniej jest ta rodzina, a to już daje dzisiaj płytę pełną nadziei i dobrych emocji. Z mojej perspektywy taka „samowystarczalność” jest oczywiście nieco złudna, bo zdaje się odrzucać większe wartości. Nie wszystko, co się dzieje jest wszak złe i bezwartościowe, nie wszystkie nakazy i zakazy są złe. Z informacyjnego śmietnika niełatwo je wyłowić, co nie oznacza, że zawsze dystans będzie dobry i obiektywny, co ostatnio zdają się sugerować w swoich tekstach młody i starszy Waglewski. Też nie wierzę w „wujków dobra rada”, ale z drugiej strony nie jestem tak naiwny, by sądzić, że wszystko, co wypracował/wywalczył człowiek również w tych wielkich sprawach, jest nic niewarte. Często zgadzam się z Fiszem co do śmietnika polityczno-technicznego (ten drugi Bartek zaatakował już na drugiej płycie Tworzywa z rzędu – dobrze!), ale mimo wszystko niech nasz „Radar” nie zamyka nas w domach (we własnych głowach) – dając złodziejom przyzwolenie na zło, na kłamstwo… Wszyscy mówią nam jak żyć, że niby wiedzą lepiej – prawda, to frustrujące. Z drugiej strony, odrzucając tych, co zwyczajnie pieprzą, można od innego człowieka, również tego z ambony, wiele ciekawego się dowiedzieć…

A teraz coś pozytywnego. Fisz jest w raju, bo ma super kobietę i dziecko. Tak, to tu jest szczęście, ciągły poszukiwaczu przygód! Możesz pieprzyć o sobie, że jesteś „super – niereformowalnym – buntownikiem”, ale najprawdopodobniej jesteś przede wszystkim egoistą, który nie potrafi zrezygnować z siebie… Z siebie, nie z czegoś, co jest obiektem Twojej aktywności. Odsuwasz, bo boisz się innego życia, z jakiegoś powodu źle Ci się ono kojarzy. Płyta „Radar” to płyta dojrzała i dla dojrzałych słuchaczy, zarówno na płaszczyźnie muzycznej jak i tekstowej.

Tradycyjny plus za elektronikę, która przypomina mi nieco takie stare dobre disco, syntetyczny pop, chociaż oczywiście w symbiozie z innymi dźwiękami, wytwarzanymi przez bardzo dobrych muzyków oraz bardzo dobrego producenta tworzą coś wartościowszego, skocznie podany przekaz! Tworzywo trudno zaszufladkować, czerpią z tak wielu nurtów, że trzeba być większym znawcą ode mnie, by profesjonalnie rozłożyć każdy ich CD na czynniki pierwsze. Dla mnie to jest dźwiękowy raj, kupuję kolejne płyty, byłem na dwóch koncertach, ciągle szukam nowych okazji, bo Fisz Emade i reszta to klasa i na nośnikach, i na żywo. Polecam Wam zapoznać się z trasą koncertową i zobaczyć live tak wielu dobrych muzyków w jednym bandzie.

Na 11 utworów 8 będę katował i wracał do nich. Co ciekawe – moim zdaniem właśnie od 9 kawałka płyta robi się trochę słabsza, ale związane jest to najprawdopodobniej z prywatnym gustem, mojemu kumplowi „Odwilż” (drugi singiel) bardzo pasuje.

CD wydana w klasycznym opakowaniu. Dodana jest książeczka – również klasyczna, zdjęcia kapeli, teksty piosenek. Okładkę można rozwinąć w mały plakat Fisza. Okładka z jezdnią pokrytą mgłą zgrała się z moim pierwszym przesłuchaniem – w trasie, jadąc 5 godzin jako pasażer. 

W jednym czasie (!) nowe płyty wydało moje muzyczne Top 3: Sokół, Tworzywo i Tau (w tym tygodniu powinienem otrzymać preorder). Jestem w muzycznym raju czytelnicy, myślę, że na kilka miesięcy starczy ciarek… Polecam Wam albumy tych artystów, chociaż tak różni, chociaż z każdym z nich się czasem nie zgadzam…

ŁG