18.03.19 Grecy ciągle spontaniczni. Przerwane derby!

Futbolowy światek żył raczej derbami Mediolanu („bo Piątek” – no i nie strzelił…), a ja w ten weekend, oczywiście prócz meczów Legii, zerkałem na Ateny, gdzie Panathinaikos podejmował u siebie rywali z Pireusu („bo możliwy spontan” – no i był…). Niedługo lecę do Grecji i tak sobie lukam, i oby rozgrywek znowu tam nie zawiesili, heh, bo derby zostały przerwane w okolicach 70 minuty (filmiki w aktualizacji). Zresztą już w 5 minucie spotkania z powodu wybiegnięcia kilku osób z Panathinaikosu w stronę ławek rezerwowych Olympiacosu interweniowały psy i ochrona. W owej 70 minucie (stan 0:1 dla czerwonych) sędzia Marco Fritz przerwał mecz, bo m.in. spalono flagi Oly. Użyto gazu, w efekcie kibice musieli opuścić niektóre sektory, robił się typowy grecki chaos. Zawodnicy obu klubów i sędziowie zeszli do szatni, wrócili po 20 minutach, ale sędzia z asystentami zdecydował, że mecz nie będzie kontynuowany. Po spotkaniu, na tyłach stadionu doszło do awantury z policją (filmik w aktualizacji). Oto Grecja właśnie, duże różnice punktowe w czołówce, dużo meczów o nic, OFI Kreta gra i wygrywa, ale… i tak jest zdegradowane od przyszłego sezonu (za korupcję) [1]!

W owej 5 minucie gospodarze chcieli zaatakować piłkarzy gości – w tym podobno jeden miał kosę. Ot, tak radzą sobie Grecy z brakiem gości na tego typu klasykach. Póki co systemowe media piszą ewentualnie o grzywnie i utracie punktów dla Koniczynek, oby nie wymyślili jakiejś typowo greckiej paniki i nie pozamykali stadionów…

Video i zdjęcia z meczu Panathinaikos 0:1 Olympiacos:

ŁG

[1]: Komisja Etyki uznała OFI i Aiginiakos za winnych manipulacji wynikiem meczu w rozgrywkach Football League w sezonie 2017/2018 i ukarała oba kluby m.in. degradacją do niższej ligi.   

PS: Szacunek dla każdej polskiej ekipy, która wywiesiła transparenty przeciwko LGBT! Polskie trybuny zawsze przeciwko dewiacji!