Dłonie czarne od… atramentu…

Pamiętasz jeszcze, co to papier, czy może jesteś z gatunku Sebix, który stwierdził, że jedynym papierem jaki będzie używał w życiu jest ten do dupy i w efekcie do dupy są także jego horyzonty (i nie chodzi o horyzonty z gatunku tych obserwowanych w słowiańskim przykucu podczas srania po melanżu na wydmach w Mielnie)? Czasem słyszę, że ludzie „mają plany wydawnicze”, a tymczasem „Droga Legionisty” jest w sieci i na papierze już 12 lat.

ŁG