5.06.19 „O wszystkim i o niczym”.

Z niepokojem zerkam na to, co dzieje się przy Łazienkowskiej 3. Wielu piłkarzy odeszło, a odejść może jeszcze więcej. Trener Vuković po pierwszym dobrym wrażeniu miał kilka niecelnych wypowiedzi, a jak wiadomo Dariusz M. to (emo)cjonalny chłopak i kiedy po raz kolejny będzie chował twarz w dłoniach siedząc na trybunie VIP podczas niespodziewanej porażki Legii, może wpaść na (emo)cjonalny pomysł pogonienia Vuko. Pod siwą czupryną Rubika kręci się niezłe pogo. Najgorsze (najlepsze?) w futbolu jest jednak to, że możemy tu sobie udawać speców, a drużyna może… grać zajebiście. Bo przecież po ostrych przygotowaniach z Portugalczykiem miała grać super, a grała jak grała – zero trofeów. Polska piłka. Musiała przyjść zadyszka, bo CWKS nie rządził w lidze tak jak w latach 2013-2018. Trzeba by jednak coś kupić na przyszły sezon, coś wartościowego, a tu odbijamy się od tego, co zawsze. Kto się nie odbija? Biednemu to zawsze wiatr w oczy, a nawet chuj w dupę – mawiał znajomy poeta mojego z kolei znajomego, a mi nie wiem czemu skojarzyło się to z całym poziomem polskiej piłki. Z powodów finansowych sufitu się tu nie przebije, a pozostaje jak zwykle radość samego kibicowania (wbijania wcześniej wspomnianego narządu wspierającej terroryzm UEFA) i śledzenia tego. Każdy ma taki trochę swój sposób. Jedni lubią piwo i futbol, drudzy to hardcorowcy, a trzeci nie wycina „tylko gołych bab”, jak śpiewał Kazik Legionista [1] w znanej piosence, a mimo wszystko nadal wycina piłkarzy, mimo że żona marudzi nad biurkiem, że leń… Wszyscy jesteśmy rodziną (nawet ta żona… niech jej będzie, kochajmy żony swoje :-)!

SPORT, WIARA / LEPSZE JEDNAK KIEPSKIE SWOJE NIŻ TO…

Nie oglądałem finałów europejskich pucharów, „nie moje” drużyny grały. Warto jednak przypomnieć, że już po dwóch tygodniach w Liverpoolu trener Klopp w wywiadzie dla „BT Sports” powiedział: Jestem chrześcijaninem, muszę to powiedzieć, i wierzę w Boga.

Mówmy to. W sporcie także.

SPORT, KIBICE / „INNE SPORTY”

To co tu oglądać skoro przerwa…? W piątek i poniedziałek mecze reprezentacji w piłkę, fajnie.

Żużel? Polski żużel to już nie to, co kiedyś. A propos. Nie wiem, czy też macie takie wrażenie, ale wydaje mi się, że gdy mamy jednego Polaka w „obcym gronie”, lepiej nam się mu kibicuje – Orzeł może komuś dowalić, a najlepiej całemu tłumowi. Weźmy Golloba i popularność Grand Prix (sam katowałem regularnie, wypełniałem programy, heh!), weźmy Małysza i Małyszomanię. Teraz w GP kilku Polaków, nawet ich nie znam, skoki też masowo biało-czerwone, a jakby – mimo wszystko – mniej masowa jest zajawka…

Wracając do ligowego speedawaya, nie zazdroszczę im innej nazwy co sezon, większej liczby nowocześniejszych aren i zawodników bez przywiązania do barw. Ale coś w tym polskim żużlu zawsze było, różni niespotykani w innych częściach speedwayowego światka panowie w specyficznych czapkach, przez co życzę kibolskiej scenie żużla konkretnego odrodzenia. Polonia, Apator (obie ekipy miały zaaajebiste ziny w latach 90tych, na przełomie wieków), inni… gdzie ich żużlo-potęga?

Co do wspomnień z Falubazem to raz oglądałem ich sobie na żywo, kiedy staliśmy na jednym sektorze podczas finału PP Pogoń – Jagiellonia, za czasów zgody Legii z Pogonią, oczywiście. Byłem też na ich meczu ligowym, całkowicie turystycznie i przypadkiem trafiło na Zieloną Górę. Niezły klimat jak na speedway.

FILM / O, ZOBACZCIE…

Kolejny suchar o skinach…

Ile mieliście lat jak przestało Wam się chcieć takie suchary oglądać? A „Romper Stomper” się pamięta…, bo był kultowy, bo był wtedy jedyny w swoim rodzaju…

MUZYKA / RAP-NUDY…

Stare wygi polskiego rapu, Hans i Peja, wypuściły nowy klip namawiający do tabaty, ale jest to tak słabe i wtórne, że nawet żal to puszczać dalej. No, ale… Trening zawsze jest dobry i ogólne przesłanie – racja.

Jak nudy to nudy… Przenieśmy się zatem ponownie do beniaminka Bundesligi z Berlina, nowy klip z 30 maja. Tu przynajmniej tekstu nie rozumiem, heh, a klip – tematy też wtórne….

No i co…, jaki wynik w nudnych klipach? Polski fitnesik lepszy niż niemiecka gangsterka (wywiad z „Wojownikiem z Kopenick” – jak nazywają kibice Unionu Rafała Gikiewicza – w aktualnej „Piłce Nożnej”. Kupuj gazetę, jedz śniadanie z czarną kawą :-).

CZY WIESZ, ŻE…

… w ciągu trzech lat ma powstać Zagłębiowski Park Sportowy w Sosnowcu, w którym stanie nowy stadion Zagłębia, stadion hokejowy, a także hala? Zazwyczaj patrzę podejrzliwie na nowe inwestycje, ale ta brzmi bardzo klimatycznie. Mecze piłkarzy, koszykarzy i hokeistów Zagłębia Dąbrowskiego w jednym Parku przyczynią się do konkretnej reaktywacji potęgi sekcji? Tego braciom i sobie życzę, bo nie raz bym taki Park z chęcią odwiedził. Nie tylko na piłkę. 

CYTAT NA KONIEC…

Papież Franciszek na spotkaniu „Piłka, którą kochamy” we Włoszech: Abyście czuli także odpowiedzialność wychowawczą, realizowaną poprzez spójność życia i solidarności z najsłabszymi, aby zachęcić najmłodszych do stawania się wielkimi wewnątrz, a może nawet mistrzami w życiu. Wielkimi w życiu: to jest zwycięstwo dla nas wszystkich, to wasze zwycięstwo, że gracie w piłkę nożną. A do liderów: proszę was, zawsze zachowujcie amatorskość, bo ona jest mistycyzmem. Amatorskość jest mistycyzmem… dobre.

Fanzinów także tyczy?

ŁG

[1]: Mam podobnie, co Kaziu ostatnio, „jak Legia gra to ja gram”, z powodu specyfiki pracy nie zawsze mogę ryknąć „szkoła, praca…” z czystym sumieniem… No dobra, prawie nigdy nie mogę…