18.06.19 „O wszystkim i o niczym”.

„Na ulicy X nie będzie wody do 11:00” – czytam informację po tym jak musiałem myć facjatę „gazowaną”, a 2’ka pozostała niespłukana. Współczuję babciom, które atakowały mnie w windzie, że „panieee, akurat miałam obiad wstawiać!”, czekającym do 11:01 na włączenie wody. Wiadomo, że jak według spółdzielni „jedenasta” to owszem jedenasta, ale w nocy. Ja szedłem nie po pyry, a po poranną prasę do czarnej kawy, jedynej czarnulki, na którą patrzę z miłością i którą nawet czasem powącham! 20 zł na głupie gazety, kurde, dobra, nie rozmawiajmy już o tym. Sms, książki! Podaję kod, odbieram paczki z księgarni w kiosku. Kiedy ja to przeczytam? Nie wiem, pewnie wtedy, kiedy powinienem jak zwykły facet zainteresować się jakimś remontem, czy innym majsterkowaniem. 13:27, wody oczywiście nie ma, babcie pewnie szaleją, ja spokojnie wlewam do czajniczka wodę z butelki pięciolitrowej, tym razem niegazowanej. Druga czarna, druga gazeta… Patrzę za okno. Nie jest tak źle, dzieciaki biegają po dworze, bluzgają na lewo i prawo jak my kiedyś. YouTube usunął kolejny filmik z mojego konta, tym razem po prostu pokazywałem na nim, że na Marszu Niepodległości był Czarny Blok. Kiedyś jakiś portal wyprze YT i Fejsa przez brak cenzury, ale gdy już osiągnie skalę globalną, też będzie cenzurował. Trochę lat minie, więc pytanie brzmi – co będzie cenzurował? Dziś nas, jutro ich? Wojna się nie skończy, każda strona bije łokciami jak Briedis, kibice Arki by powiedzieli jak Zbyszek Rybak (najciekawszy wywiad z cyklu „Wywiad z chuliganem” Piotra z „Gazety Polskiej”).  Nic dziwnego, Jezus przyniósł miecz… Świat, człowiek to konflikt. Jak kibic z policjantem (obok na fotce RAD Belgrad).

SPORT, KIBICE / „SPOKÓJ I RĘCE PRZENIKAJĄ SIĘ NAWZAJEM”?

Rewolucje nigdy nie następują po sukcesach – pisze w „Przeglądzie Sportowym” z 17 czerwca Jerzy Dudek (a propos, bardzo fajny felieton napisał w nim także Przemysław Rudzki, idąc jego tokiem rozumowania – mam totalnie przesrane, moja rodzina tym bardziej…).

Dudek pisze w kontekście Realu Madryt, który wziął się do roboty po najsłabszym sezonie od lat. W naszej, miniaturowej rzeczywistości i po najsłabszym sezonie od lat, nie widać ani rewolucji, ani kontrrewolucji, w zasadzie nie widać niczego ciekawego. I może bym ufał brakowi „nerwowych ruchów” (nie licząc żegnania zasłużonych emerytów), gdybym wierzył, że za sterami są ludzie znający się na futbolu. „Prezes się zna, na pewno coś wymyśli”… chciałbym mieć taki komfort…

Warszawa tęskni za gwiazdami na dłużej, niech to będzie nawet dwójka grajków, nie tylko chcących umierać za Legię, ale także gwarantująca pewien poziom w każdym meczu. Zawodnicy, na których można budować całą ekipę. O tych co przyszli nie chce mi się nawet pisać. Carlitos? Jakoś nie jestem przekonany, myślę o nim m.in. w kontekście cytatu Harrego Redknappa, że kibice piłkarscy będą skandować nazwisko Saddama Husseina, jeśli strzeli kilka goli dla ich drużyny. Mi „Carlitos” jakoś nie przechodzi przez usta, podobnie jak „Edson” na starym stadionie.

Niedługo losowanie pucharów. Może nowi-starzy grajkowie zasłużą na dobre słowo w przyszłości – oby, ale wizja ogrywających ich kozojebców w pierwszych rundach też nie jest jakaś nierealna… i to jest tak smutne jak prawdziwe.

PRASA / WOJNA ŚWIATOPOGLĄDOWA

Konkretne działa przeciwko homo-atakom, a także przeciwko głośnym filmom (wiecie, że przed kolejnymi wyborami będzie druga część „Tylko nie mów nikomu” Sekielskich!?) wytoczyły prawicowe tygodniki „Do Rzeczy” i „Sieci” z tego poniedziałku. Nie sprowadzałbym tego do „tematów zastępczych”, jak lubią moi koledzy po radykalnej prawicy, bo atak przeciwników tradycyjnej moralności jest potężny i myślę, że trzeba przeciwko niemu działać mimo podziałów. Krzyczące tytuły, oczojebne okładki…, a co nam pozostało, cisza…? Wróg nie piszczy gdzieś na poboczu, on ryczy w centralnych miejscach…

DYGRESJA…

Zwracam uwagę na kapitalizm na centroprawicy – w jego kontekście myślałem pozytywnie po wyborze papieża, że to będzie najlepszy papież od lat, taki „z ludu” i zaszczepi zainteresowanie „ludem” po prawej stronie. Myliłem się, podobnie jak inni nacjonaliści.

Papież przede wszystkim wychowuje nie Kościół wojowników, a kontynuuje wychowywanie Kościoła kobiecego, Kościoła mówiącego o wybaczaniu nie wtedy, kiedy trzeba – wtedy, kiedy pewne słowa są nieadekwatne do sytuacji (protestanci, islam, „jeden Bóg wszystkich wyznań”… itd.).

Mam nadzieję, że Bóg ma w tym jakiś głębszy plan…

Owszem. Przypadki czynienia zła w imię niby-dobra są znane i udokumentowane. To jest ta druga strona, nie dać się opętać złemu. Wielu twórców ma szersze horyzonty niż zwyczajni żołnierze. To podwójnie trudne, walczyć z tęczową rewoltą i nie dać się porwać ciemności, trzeba uczyć się dostrzegać ewentualną hipokryzję i jej granice. Ale jest to, panie Hołownia, możliwe, a myślę, że nawet i słuszne…

Nie będzie jedności ze wszystkimi, bo Jezus przynosi miecz, a więc sam stwierdza, że nie wszyscy pokochają wiernego katola! Katol nie musi się też zgadzać na tęczowy świat, a jego mowa ma być wprost…

FILM / OFICJALNY ZWIASTUN

Ukraina. Zobaczcie kogo to film… kibica Legii. Jeden z autorów pisał o Ukrainie m.in. w „DL” nr 24 na papierze. Panowie będą szukali telewizji, która to wyemituje, mają też zamiar zrobić z tego coś na DVD. Powodzenia i pozdrawiam!

MUZYKA / „LUDWIG VAN”, CZYLI…

… nie pozwólmy, by muzyką kojarzoną z niepokornymi facetami był tylko słabej jakości uliczny rap. Dobrej jakości uliczny rap jest ok., ale czy słuchacie też czegoś więcej, Republiki, Kazika, Kaczmarskiego…? O klasycznej nie mówię…

Ciekawe są też te posągi Jezusa, który nigdy w Nowym Testamencie nie tańczył (a propos – ciekawe, że w dzisiejszym Kościele wszyscy chcą tańczyć. Jako osoba, która nie tańczyła nawet na własnym ślubie – nie rozumiem). Oczywiście tańczyć mógł, bo nie było też opisanych wiele innych, bardziej ludzkich czynności, ale…

Nie tańcujta tyle, walczyć trza!

CZY WIESZ, ŻE…

… Piątek „nie strzelał” po bramce z Izraelem, ale Szpaku jako komentator TVP „strzelał” na antenie po tym samym golu? Bo Szpaku to jest chłop starej daty, drodzy czytelnicy „Drogi Legionisty”, i tym zakończmy to pierdzenie…

Fuck PC 100%!

CYTAT NA KONIEC…

Zbigniew Herbert: Ocalałeś nie po to aby żyć – masz mało czasu trzeba dać świadectwo. Mówmy ludzie, mówmy prawo, bo na lewo się papla i papla!

A propos cytatów. Niżej koszulka fana rosyjskiego Zenita skierowana do Niemców (grali wtedy z Dortmundem):

ŁG