4.07.19 „Ojciec Turków”…? Nacjonalistów tureckich także?

Nie podoba mi się kultura turecka. Muzyka, stroje, przedmioty użytku codziennego, a nawet szable… Nawet w Azji znajduję wiele ładniejszych. Futbol turecki też zbytnio nie inspiruje, a zatem… pozostają piękne widoki, ceny i pogoda, by udać się tam na urlop. Ale… Nigdzie dotąd nie widziałem takiego kultu jak kult „pierwszego prezydenta” – Mustafy Kemala Atatürka, na zwyczajnej tureckiej prowincji. Atatürk („Ojciec Turków”) „był wszędzie na wsi” i w pobliskim mieście. Jego portrety, pomniki, a także ilość tureckich flag na kilometr kwadratowy, na masztach, podwórkach, w sklepach, w oknach itd., zrobiły na mnie ogromne wrażenie – jak widać patriotyzm ma się tam lepiej niż dobrze! Czy to naprawdę ludzie, oddolnie, czy państwo? – pytałem sam siebie, ale przecież państwo nie wywiesiło wieśniakowi flagi w wiejskim sklepie i pubie… Tylu flag narodowych nie ma w Polsce nawet na 11 listopada, czy w majówkę! Atatürk kojarzony jest z rozmontowaniem państwa Osmanów (brutalnego zerwania z 500set letnią tradycją, jakby nie patrzeć…, jak więc na to patrzeć z perspektywy nacjonalisty?) i stworzeniem nowoczesnej republiki tureckiej, zrywającej z tradycją kalifatu i zacofanym systemem społeczno-gospodarczym osłabiającym pozycję Turcji na arenie międzynarodowej. Ojciec nie tylko Turków, ale przede wszystkim rewolucji obyczajowej na tych ziemiach, także sprawa dla wielu „korzystających z nawoływania z meczetu o 4:30 rano” pewnie kontrowersyjna…?

Maila znacie, jeśli wiecie coś na te tematy – napiszcie. A ja załączam kilka fotek, nie tylko przy Atatürku.

ŁG

Jeden z licznych pomników Atatürka.
Kto króluje nad wieloma tureckimi miastami? Wcale nie Allah…
Jeden z pubów pełnych koszulek i szalików piłkarskich. I portretów wodza – oczywiście…
Zwyczajny sklepik jakich wiele. Prócz vlepki „DL” oczywiście Atatürk :-).
Jakiś zamek…

PS: A tak na marginesie… Pamiętacie?