9.07.19 Oczy duszy. Jakie masz?

Nie dziwię się, że trudno Ci trwać na modlitwie, w stanie łaski, mi też trudno… A wiecie czemu nam wszystkim trudno, dlaczego to właśnie trwanie na modlitwie (a zatem bycie prawdziwym katolikiem!) jest w tym wszystkim najtrudniejsze… (a z pewnością trudniejsze niż używanie pewnych zwrotów i noszenie krzyża „jak w Szybcy i wściekli”)…? Bo od trwania w niej zależy jak się zachowamy w danej sytuacji! Prawda jest taka, że gdyby apostołowie nie spali w Ogrodzie Oliwnym, a trwali na modlitwie z Jezusem, Piotr nie latałby potem z mieczem… Trwając na modlitwie i w łasce uświęcającej (korzystając z sakramentów), dotychczasowe codzienne, coweekendowe zachowania często będą nam się jawić jako hipokryzja, a tak jesteśmy do nich przywiązani, że lipa nagle je zostawić i postąpić tak jak podpowiada On, na szczerej modlitwie… Prawda? Lepiej zatem nie wchodzić w tą modlitwę, bo jeszcze będę musiał z czegoś zrezygnować. „Bóg – Honor – Ojczyzna” na bluzie, w tekście piosenki, heja i do przodu…

Każdy kto uczciwie się spowiada i modli ten wie o jakich trudnościach i o jakiej walce duchowej mówię, a przynajmniej zna to każdy kto ma gorący temperament i posunął się w swoim życiu dość daleko.

Rozmawiasz codziennie z Bogiem? Przed wyjściem na miasto też? Modlitwa i naturalna dla niej (jeśli jest szczera i oparta na nauce Jezusa) tęsknota za pięknem nie spowoduje, że będziesz pragnął stać się… paskudny. Problem w tym, że nadal lubisz być paskudnym, a więc „weź mi tą modlitwę sprzed oczu” (sprzed oczu duszy…)!

Wzrok Alexa w „Mechanicznej”, gdy włącza sobie Ludwiga van Beethovena. Mam podobny, gdy słucham śpiewów mniszych, tyle że w tej ekscytacji pięknem nie wyobrażam sobie siebie czyniącego zło (jak Alex), ale piękną Europę moich snów i życie wieczne. Zło też sobie wyobrażałem, przy innych kawałkach, ale metanoia w takim nakręcaniu się na zwyczajny dzień potrafiła zmienić obrazy rządzące moją duszą i wyobraźnią. Trzeba było popracować, zrobić trening wyobrażeniowy, jak w treningu sportów walki.

Nie jestem w stanie dla Europy podbijać, bo podbój nie jest piękny, piękna może być co najwyżej wojna sprawiedliwa. III Rzesza, czy Powstanie Warszawskie? Niedługo kolejna rocznica. Na szczęście, gdy myślę o tym wyborze w kontekście narodu, do którego przynależę, robi mi się lżej na sercu… Oczywiście, że Powstanie Warszawskie… Taką miejmy duszę!

ŁG

PS: Lubicie jeździć InterCity jak InterCityFirm :-) (Arnautović przenosi się do Chin, więc znowu ciężko będzie patrzeć na West Ham United, który pierwszy mecz zagra 10 sierpnia z Manchesterem City) ? Nie zapomnijcie o dobrej kawie i dobrej lekturze…