29.07.19 „O wszystkim i o niczym”.

Good morning! Arka – Jagiellonia 0-3, Jagiellonia – Raków 0-1, tak… ruszyła ONA! Najwspanialsza z najwspanialszych! Oglądanie jej potrafi razić w oczy niczym wszechobecne tęczowe torebki z Ikei. Aż się boję puścić 1dynkę na Pogoń dziś u siebie z Arką, choć przecież to logiczne, że Portowcy powinni ten mecz wygrać (no chyba, że super wypadli tylko na tle CWKS, o co dziś nie trudno, heh). Do studia „Ligi+ Extra” z 21 lipca przyszedł duński napastnik Kolejorza, który lubi fotografować się z gołą dupą i flagami swojego upadłego kraju. Taki typowy gwiazdor-obcokrajowiec, który nad Wisłą zarabia zbyt dużo. Oglądałem – z tęsknoty za ligą – ten magazyn i irytował mnie pedalski uśmieszek pyro-blondasa, w dupie mam drużynę Lecha, ale to niestety taki negatywny przykład jak obcokrajowcy podchodzą do gry w Polsce. Wszyscy wiedzą jaki Poznaniacy mieli sezon, jeszcze gorszy niż Legia, a tymczasem blondas jakby miał w dupie transparenty kibiców, sam zresztą przyznał, że niezbyt szybko dotarło do niego o co fanatycy mają właściwie pretensje, no ale jeśli mają to on przyjmuje to „po amerykańsku” – „okej – mają do tego prawo”. Jest to powiedziane z taką samą obojętnością jak obojętność na nowe przywileje dla zboków. „Okej – przecież mi nie przeszkadzają” (w domyśle: „co mnie to obchodzi?”). „Mi i tak kasa wpływa na konto”… Takie jest dziś podejście do zasad, nikt nic nie rozumie, albo zgadza się na wszystko, wszak panuje wolność i tolerancja dla cudzego zdania. Era zamierania wspólnoty. Nie zgadzajmy się na to – do końca!

SPORT / PILOT NADAL POSZUKIWANY…

Eh. Też się dałem nabrać na „zapierdalaj-Vuko-swojak!”, ale powoli dociera do mnie, że najlepszy polski klub jest w rękach amatorów… 1 kolejka Ekstraklasy przypadła na dzień 21.07.19 i Legia Warszawa przegrała w niej u siebie 1-2 z Pogonią Szczecin. Straszyli tą Pogonią, że drużynę ma szybciej niż skończy się przebudowywany stadion Dumy Pomorza, ale wiadomo, że to – przynajmniej kiedyś – dla nas Legionistów nie było żadnym powodem, by przegrać. Dziś jest.

25 lipca Legia Warszawa ograła 1-0 fiński Kuopion Palloseura w eliminacjach do Ligi Europejskiej, a zagraniczny piłkarz z Łazienkowskiej nie rozumie pomeczowych gwizdów Łazienkowskiej 3 na własną drużynę. Może nie rozumie, bo nikt mu nie powiedział, a powinien (zanim odejdzie z klubu…)… Zaraz po tym 2 kolejka Ekstraklasy, która przypadła dla nas na niedzielę 28.07.19, a Legia Warszawa pokonała w ostatniej minucie doliczonego czasu Koronę w Kielcach (1-2). Fajnie, ale jeśli tak to będzie wyglądać – nie będzie dobrze…

Legia nie jest jedyna w takim położeniu, weźmy 2.Bundesligę i ogromne wymagania środowiska piłkarskiego od HSV, który niedawno spadł po raz pierwszy w historii, a niedługo po tym nie tylko nie wrócił do Bundesligi, ale nawet nie załapał się na baraże! Sezon 2019/2020 to też stawianie HSV w roli jednego z czterech faworytów, a tymczasem pierwszy mecz w Hamburgu (przy licznej publiczności i niedziejach) z jakimś Darmstadt, został ledwie zremisowany w doliczonym czasie gry, rzutem na taśmę jak 3 punkty CWKS w Kielcach. Faworyt też człowiek i nogi mu się plączą (weźmy przerwany plan „szybkiej odbudowy Widzewa”), ale średnio to z naszej perspektywy pocieszające… Do niedawna bycie kibicem Legii wydawało się na tle Ekstraklasy ekskluzywne, w takim czysto sportowym sensie (ładne mecze, Reale, Sportingi…), dziś patrzenie na zielony prostokąt szczypie w oczy jak oglądanie ostatnich opraw Lecha, czy ŁKSu…

KIBICE / FANATYZM NA SPARINGACH

Ciekawym zjawiskiem są fanatycy na meczach towarzyskich, od takich ekip jak Pireus po takie jak St.Pauli. Młyn Olympiakosu pewnie każdy już widział – i piro na sparingu Greków też -, a lewacy z St.Pauli pojechali niedawno do oddalonego o… 350 km Heerenveen i przed towarzyskim meczem (wspomagani przez ziomków ze Standardu Liege) zaatakowali jeden pub z fanami Heerenveen, a na stadionie odpalili pirotechnikę:

Druga Bundesliga ruszyła w miniony weekend (widzieliście corteo VfB Stuttgart?), liga grecka rusza dopiero 24 sierpnia…

MUZYKA / „IN MEMORIAM” – „EUROPA”. JESZCZE JAKAŚ JEST…

Kiedyś istniała scena hip hopowa i gdyby jakiś Taco zarymował, że chłopak jeśli ma chłopaka to ma go sobie zabrać na randkę, dostałby w dekiel na jakiejś imprezie. W każdym razie trzeba pilnować swojej SCENY (nie tylko własnego tyłka), bo bez walki o wartości nic – jak widać – nie trwa wiecznie. Zakręcili im wszystkim w głowach na momencie. Tracimy ulicę o tyle, że dzieciaki jako rap coraz częściej kojarzą ksywy, które mają zupełnie inne wartości niż raperzy naszych czasów. Naszych policja goniła w realu, na lipcowej płycie Taco (de facto o Warszawie) policja goni typa w… grze GTA. Aż mi głupio, że przeszkadzała mi u old schoolowców gandzia, heh…

No więc dla ucha i oka coś z innej beczki, z resztek Francji: https://vimeo.com/349277636! Jeśli oni nie stracili nadziei to dlaczego my mielibyśmy się poddać?

CZY WIESZ, ŻE…

… nie tylko w Atenach (AEK – Ajax w LM’2019), a także w Polsce kiedyś chuligani wrzucili koktajl Mołotowa do sektora gości? Miało to miejsce na żużlowym Kryterium Asów w Bydgoszczy’1998, a miejscowi Poloniści podpalili dwóch kibiców Apatora, których udało się ugasić, lecz skończyli w szpitalu!

CYTAT NA KONIEC…

Jeden z białostockich pedagogów miał przed tygodniem uczestniczyć w kontrdemonstracji do „Marszu Równości”, aby tym samym bronić wartości tradycyjnej rodziny. Z tego powodu został zwolniony zarówno ze szkoły, jak i z poradni w której pracował, zaś jego zidentyfikowanie było możliwe dzięki pracy konfidentów z Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Całość: http://autonom.pl/?p=27472

ŁG

PS: Podsyłacie fotki z wakacji z motywami „DL”. Dzięki i miłego wypoczynku!