12.08.19 „O wszystkim i o niczym”.

Wiara wiarą, ale jeśli coś – jakaś akcja, słowa, lub społeczność – są tak cukierkowe, że rzygać się chce, to rzygam tym prędzej, czy później. Nie da się, nie przy pewnej mentalności, więc nie martw się bracie – rozumiem Cię, że musimy radzić sobie trochę inaczej. Jeśli człowiek jest wyłącznie zły, wygląda to żałośnie, jeśli wyłącznie dobry – śmiesznie. Wyłącznie dobry, czyli taki, który nigdy… nie wywrócił nawet żadnego stołu w obronie zasad, albo obrony dobrego imienia kogoś, lub czegoś. Cukierkowa wiara z wianuszkami kwiatków we włosach kojarzy mi się raczej z hipisowską wioską, lub z dokumentem „Bardzo dziki kraj” o jakiejś dziwnej sekcie guru z Indii. Na szczęście polska wiara i patriotyzm to my, a więc my decydujemy o ich kształcie. Nie mogę obiecać, wszyscy tu nie możemy obiecać, że nie poniesie mnie, gdy na mojej dzielnicy będzie bujał się po damsku pedał z kobiecą torebką. Od skrótu „LGBT” rzygać się chce (tak, wiem – dużo tego rzygania dzisiaj…), wyskakuje z lodówki jak Robert Lewandowski, tyle że Lewandowski to postać (mimo komerchy) pozytywna. Oczywiste kwestie przestają być oczywiste, ale piękne rzeczy też się jak zwykle dzieją… Nie tylko abp. Jędraszewski – sam byłem świadkiem, gdy proboszcz zwyklej parafii, bez kanału YouTube z kazań, zwracał się do młodszych księży również obecnych przy ołtarzu podczas zwykłej mszy św., że ma nadzieję, że nie dadzą się oszukać i wiernie bronić będą tradycji. Czy tak było też w często przywoływanej jako negatywny przykład-straszak Irlandii, czy może zabrakło takich silnych osobowości kierowanych duchem i odwagą? Budujące i mobilizujące – by przyłączyć się do walki, dołożyć cegiełkę mówienia bezkompromisowej prawdy. I tak we wszystkich kwestiach. Przy tym dbaj, aby Twoje słowa nie odrzucały innych, a zachęcały (dbaj o siebie), a dłonie były gotowe do wywracania stołów…

SPORT / W KRAINIE BOLĄCYCH OCZU I WIELKICH NADZIEI…

Ruszają jedna po drugiej ligi europejskie, więcej ich niż Legia ma dyrektorów, heh. Jakby nie było, jakie by nie były czasy, nadal pijane grubasy w Anglii biją się w metrach, a po strzeleniu bramki na stadionach, na których „sobie poradzili”, pokazują prymitywny gest walenia konia w kierunku sektorów przeciwników. Satysfakcja po robocie. My mamy swoją Ekstraklasę, w której jakby nie było – oczy bolą od oglądania tego futbolu bez koncepcji… Co tam za nami?

3 kolejka. 4.08.19 Legia Warszawa 0-0 Śląsk Wrocław. 4 strzały celne oraz 67% posiadania piłki w pierwszej połowie napawały jakimś tam optymizmem, mimo iż nadal był to mecz z gatunku bolących oczu (w sumie oddaliśmy 7 celnych strzałów). Przez większość czasu człowiek ma wrażenie, że to jakieś „Mistrzostwa świata w udawaniu gry w piłkę”, ale powiedzmy, że chociaż byliśmy lepsi.

8.08.19 Legia Warszawa 0-0 Atromitos Ateny el. Ligi Europejskiej. Kolejny bezbramkowy remis pod rząd. Wielu poniosło i skazywali nas na pożarcie, ale dajmy spokój – kim jest Atromitos…? Nie lubimy wytłumaczeń, ale coś jest w tym, co mówił Gwilia po meczu w Finlandii – że często łatwiej gra się z teoretycznie lepszym rywalem. Potwierdzają to pierwsze mecze w pucharach w ostatnich latach, także tych owocnych – rozpoczynały się one wszak od bolących latem oczu… Zobaczymy pod Akropolem. A potem Glasgow Rangers? Wystarczy bramkowy remis…

ps. A propos Aten. Napisałbym zapowiedź, bo jak wiecie byłem tam niedawno chodząc po miejscach niekoniecznie turystycznych, ale 15 stron o Atenach-inaczej już czeka na kartkach powstającego „DL”25… Bawcie się dobrze, bo Ateny to istna dżungla.

KIBICE / ZENIT BRONI TRADYCJI

Na podstawie: sports.ru portal autonom.pl donosi o proteście kiboli rosyjskiego Zenita… przeciwko sprowadzeniu czarnoskórego zawodnika do klubu z St. Petersburga. To zapominany powoli (przez globalizację) powód protestu, ale w Zenicie mieli niepisaną zasadę, zgodnie z którą w jednej z najbardziej utytułowanych rosyjskich drużyn nigdy nie występowali czarnoskórzy piłkarze! W 2012 roku ultrasi wzywali władze klubu do usunięcia z zespołu wszystkich piłkarzy o nie-białym kolorze skóry oraz homoseksualnej orientacji!

Dobre to.

PRASA / „ROZWAŻANIA NA DRODZE”

Sierpniowy „TMK” za chwilę w kioskach, a w numerze m.in. mój felietonik w nieregularnej rubryce „Rozważania na Drodze”. Zająłem się w nim m.in. spontaniczną radością podczas śledzenia losów swojej drużyny.

MUZYKA / OLDSCHOOL PRIDE – „NIEKONTROLOWANI”

Old school w… 2019 roku. Ciekawie się tego słucha… Na zdjęciu projektu chuligani AIK Sztokholm, o których co jakiś czas jest głośno – może nie tyle z powodu jakiejś super jakości, ale klimatu jaki wraz z ultrasami robią na meczach swojego klubu.

CZY WIESZ, ŻE…

… bokser Damian „Cygan” Kostecki jest trzecim świadkiem w jednej aferze, który zginął w niejasnych okolicznościach? Tak zwana afera podkarpacka dotyczy powiązań pomiędzy światkiem przestępczym i policją. A.C.A.B.! Więcej: http://autonom.pl/?p=27616.

CYTAT NA KONIEC…

Wszystkie marsze LGBT, bluźniercze sztuki, profanacje, są narzędziami transgresji, przekroczenia. Kultura to dziedzina katharsis, oczyszczenia, antykultura – transgresji. Co różni oczyszczenie od przekroczenia? Katharsis uwalnia od bólu, przekroczenie rodzi smutek – Robert Tekieli na swoim facebooku.

Pamiętacie tego typa? Bezpośredni, ale jakby lekko szalony… Sam nie wiem, co o nim myśleć znając jego konferencje, teksty… w każdym razie nadal lubię jego felietony. Dobrych felietonistów brak, więc szukajcie fanpejdżu…

ŁG