27.09.19 „O wszystkim i o niczym”.

Mecz piłki nożnej. Nie musisz przez ten czas myśleć o tym, że czeka na ciebie wkurwiający szef, że nie masz kasy na mieszkanie, a kobieta cię zostawiła. Liczy się wspólny ryk, a nie to jakie masz problemy, kiedy jesteś sam. Wystarczająco cię wkurwiają, kiedy… jesteś sam, to co się teraz będziesz w tłumie do tego przyklejał skoro chcesz czym szybciej spieprzyć z tych niebezpiecznych rejonów? Myśli idą w górę i szybują poza stadion, razem z dymem odpalonych rac, razem z piłką wykopaną przez nieudolnego grajka, który mimo sporej kasy też ma swoje problemy (to te, które mają bogaci ludzie, nie wiem do końca jakie…). Te „kurwy” na sędziego, mimo, że się nie pomylił, były tak naprawdę wymierzone w szefa, który rano zdenerwował, w wypłatę, która zbyt niska wpłynęła właśnie na konto, na starzenie się. Nie myślisz o tym, podobnie jak o życiu wiecznym i o niczym innym, myślisz o meczu i jak tu się zabawić, reszta działa podprogowo, jakby wyparta, gdzieś w tle. Ludzie różnie radzą sobie z emocjami, ty zainwestowałeś w stadion i stało się to prawdą, życiem, bo przecież liczby rosną, lata lecą. Tu rośniesz, tu dajesz upust. Nie chcesz dopuścić do powrotu pełnej świadomości (co to w ogóle jest?), przywrócenia ostrego obrazu, ale czasem – no trudno – wylezie jakiś wyrzut i wtedy wiesz…, wiesz o tym doskonale…, ale zaraz będziesz próbował ponownie zająć myśli czymś lepszym (a przecież prawdziwym…, prawdziwym…). Na przykład Polonia Warszawa strzeliła sobie… dwie bramki samobójcze w meczu III ligi z drużyną z Wasilkowa. To naprawdę bardzo śmieszne!

DYGRESJA…

Kolejny dzień memów, komentarzy przy kawie w korporacjach. Kolejny dzień rozmów w barach, bo przecież jest piątek. Kolejna trasa, bo przecież jest weekend.

Czy my wiemy w ogóle o co chodzi w walce (memach, kłótniach, waleniu w ryj…), którą toczymy? Czy przewidujemy dokąd ona zmierza, do jakiego świata?

Czy np. atakujący cały Kościół za sprawą tzw. księży-pedofilów ma rację w tym działaniu, bo „trzeba zmieść z ziemi wszelką religię, wtedy będzie spokój!”, czy taki, który daje dobrym księżą i Kościołowi żyć, a skupia się na konkretnym księdzu-pedofilu? Gdyby nie religia taki pedofil nie mógłby się narodzić i działać, czy może wyklułby się w jakichkolwiek warunkach i zwalczanie „całego Kościoła” jest bez sensu? „Kto im dał władzę?” prawda? A twoi, koleś, komu ją dadzą, hę…? Kim są ci twoi i o co im chodzi?

Czy w imię pokoju na świecie można tłumić jakiekolwiek pogląd, a jeśli tak, to który jest wykluczony z demokracji dla wybranych?

Punkt widzenia, wielopłaszczyznowość, świat 14D. Aktywiści swoich spraw. Który wie dokąd biegnie? Ja czasem nie wiem…

Wbijam do buka z psem na smyczy. Za ładny jest żeby go przed wiązać. Wklepuję na maszynie swoje typy. Trochę lepiej pachnę, ale mam ten sam błysk w oku, co sąsiadujący ze mną spocony i skacowany grubas… Legia? Wiadomo, wygra… „Jedynka panie”, klik, potarcie rączek…

Kolejny dzionek. Muszę być silny, ale i potrafić spojrzeć na niego z ironią…

SPORT / Z MACZETĄ PRZEZ PUSZCZĘ…

Legia przeszła na spokojnie drużynę, której każdy kibic miał szalik innego koloru, a wzdłuż jednej prostej wystawiono choinki na grudniowe święta, i awansowała do dalszych gier w Pucharze Polski. Wystąpić w barwach Wojskowych mogło kilku zdolnych chłopaków z Polski, zresztą w bramce gospodarzy też super pokazał się dziewiętnastoletni bramkarz. Plusy turnieju tysiąca drużyn…

W lidze jakby wróciliśmy na właściwe tory po cyrku, który gracze odstawili w Płocku. Tyle, że – zawsze mam to z tyłu głowy – Mistrza Polski tej ligi zdobywa właśnie ten, który najmniej cyrku po drodze odstawił i pogubił głupio punktów. Na szczęście przed nami są tylko Pogoń i Śląsk, nie Liverpool… (swoją drogą MUFC ósmy w Premier League, za West Hamem, nieźle się tam porypało…).

SPORT / „CAŁA LEGIA!”

Podopieczni Tanego Spaseva najpierw pokonali w dramatycznym dwumeczu KB Prishtina z ukradzionego Serbom Kosova, ale polegli z Niżnij Nowgorod, faworyzowanymi Ruskami i ciężko będzie odrobić straty w Rosji, które pozwoliłyby zagrać Legii w fazie grupowej koszykarskiej Ligi Mistrzów. Rewanż 29 września, a już 2 października inauguracja PLK.

Piłkarze wodni CWKS (sekcja z tradycją od 1931 roku) nie przystąpili z powodów finansowych do rozgrywek Ekstraklasy i zagrają klasę niżej… A propos piłki wodnej. Graj z Jezusem, bo to dobry zawodnik :-):

Tymczasem wrzucam – przy okazji – logo żeglarskiej Legii, nie przyjrzałem się wcześniej, a tu taka oto klimatyczna czacha:

MUZYKA / ALAIN SORAL SKAZANY…

Za nacjonalista.pl. Alain Soral to rapujący nacjonalista z Francji, skazywany za swoje poglądy. Ostatnio usłyszał wyrok 2 lat więzienia za publikację na stronie internetowej klipu muzycznego, na którym raper sympatyzujący z ruchem Żółtych Kamizelek (ostatnio znowu hucznie manifestowali) pali kartkę z napisem „Rotszyld”, nazwami syjonistycznych mediów oraz zdjęciami przedstawicieli żydowskiej oligarchii (Bernard-Henri Lévy, Jacques Attali, Patrick Drahi) we Francji… Stop politycznej poprawności. Stop wolności słowa dla wybranych.

A ze stajni miejskich hedonistów, których nikt nie rusza…

Dziś premiera nowej płyty Pezeta, który o północy wrzucił krążek do odsłuchu na swoje YouTube. Przesłuchałem, bo to warszawski psychodelik o nocnym życiu miasta w jego ukochanych rytmach… O nowym życiu metropolii. A o tym, że niekoniecznie trzeba to naśladować, świadczy m.in. poniższy kawałek:

Nie musisz przyjmować czyichś poglądów, by słuchać…

CZY WIESZ, ŻE…

… Greta Thunberg, ta szwedzka małolata od wagarowania i strajków klimatycznych, która histerycznie wystąpiła na forum ONZ, została Kobietą Roku 2019 w Szwecji? Twarzą nowej rewolucji (klimatycznej) jest dziecko, Greta już jako szesnastolatka przemawiała w Parlamencie Europejskim i brano jej słowa, jak widać po otrzymanym tytule KR, na poważnie!

Jak możesz? Jak możesz psuć jej dzieciństwo, faszysto z kraju Inki, i latać samolotem na wakacje!?

Rządzą nami ludzie, którzy rozumieją „sztukę” współczesną, skazanie Sorala i rozumieją wściekłą i płaczącą Gretę Thunberg… Nie można brać takiego świata na poważnie…

CYTAT NA KONIEC…

Transparent St. Pauli do derbowego rywala HSV na meczu z nim: „Anti racism? Nazi friends and jargon. Lying dirt pack”. To taka zabawna sytuacja, typowo niemiecka, kiedy jedni drugim chcą na siłę udowodnić, że są antyrasistowscy, ale drudzy im nie wierzą, bo „wujka brata szwagra syn” w 1975 roku salutował na jakimś grillu, a tak naprawdę odganiał komary i go uchwycili na zdjęciu…

Przepraszajcie, zapraszajcie dalej…

Jestem dumny, że jestem Polakiem, a jeszcze dumniejszy, że jestem białasem! To pozytywne uczucie, w swoim kraju nie muszę mieć poczucia winy za kolor skóry…

Owocnego weekendu ananasy! Ahoj!

ŁG