LIST CZYTELNIKA: A propos patriotyzmu czynu…

Chcę poruszyć sprawy związane z patriotyzmem czynu. Nie wiem czy zwróciłeś uwagę, że mobilizujemy innych, młodych kibiców tylko na najważniejsze dla nas wydarzenia. Przede wszystkim rocznica Powstania Warszawskiego i MN. O reszcie dajemy tylko info i kto chce niech przychodzi. Nie ma większej mobilizacji uderzającej w osoby, które mało są związane z tym wydarzeniem, nie uświadamiamy młodzieży w małych sprawach i kiedy przychodzą na taką manifestację jak „Kosowo Jest Serbskie” to podrą ryje manifestując, bo „starsi koledzy idą to i ja pójdę”. Po zakończonej manifestacji idą na kebaba, bo są głodni…

Owszem nacjonaliści jeszcze coś z tym robią w swoim szeregu wrzucając filmiki czy informacje o co w tym chodzi, ale zwykły małolat może nie skumać, że to właśnie te kebaby są problemem, bo dajemy im na utrzymanie w naszym kraju i sami doprowadzamy do tego, że Arabów u nas coraz więcej. W te tony powinniśmy uderzać.

Poza tym warto namawiać i nagłaśniać szerzej sprawy typu: sprzątanie Powązek, dbanie o groby, My powinniśmy organizować dla młodych takie rzeczy jak dbanie o groby bohaterów, a nie robić to we własnym tylko zakresie, bo My wiemy że to jest potrzebne, ale młodzi wychodzą z założenia, że już nic nie muszą robić, bo starsi się tym zajmują. My, jako starsi kibice powinniśmy celować w patriotyzm czynu, powinniśmy dać szansę wykazać się małolatom by nie zasiedli na dupie i dwa razy w roku przejdą się ulicami miasta, założą bluzę z celtykiem i już uważają się za wielkich nacjonalistów, bo nic innego robić nie muszą, gdyż resztą zajmują się starsi koledzy.

Czemu tak ważna sprawa serbska nie jest nagłaśniania tak mocno jak MN’2012? Ile przyjdzie znów osób? Ile zrozumie o co tak naprawdę chodzi? Ile osób przyjdzie znów pod dom Jaruzela? Gdy nie będziemy ostro uderzać w każdy ton tak samo mocno to młodzi właśnie tak jak w tym roku będą mówić „dajcie spokój, to już stary dziadek”. Nie rozumieją dlaczego nie można odpuszczać takim sprzedajnym kurwom jak Jaruzelski…

Czas by ktoś kto to potrafi organizował jakieś spotkania dla kibiców, ucząc ich działania dla dobra kraju. Uczących ich miłości do Polski poprzez akcje na ulicy. Sprawa najbliższa „Kosowo jest Serbskie” – czemu nikt nie wpadnie na pomysł, że może warto zrobić akcje ulotkową i zorganizować spotkanie gdzie młodzi dostaną plakaty, które muszą rozlepić… nauczą się działania jako aktywiści i może złapią bakcyla? Może poczują, że to jest to? Warto by nad tym pomyśleć.

Fanatic CWKS

Z prawie wszystkim się zgadzam. Prawie, bo jednak wiele rzeczy można zrobić samemu, chociażby te plakaty. Dajesz na przykład taki pomysł jakiemuś administratorowi forum Legii czy coś, albo nawet do mnie podbijasz po pomoc i myślimy. Zorganizować to można bardzo łatwo, na przykład wystarczy, że dostarczysz plakaty na mecz sekcji, na odwrocie napiszesz instrukcję co należy z nim zrobić i się rozda… Wiadomo, że nie wszystko można, ale tego typu oczywistości jak zaproszenia na manifestacje nacjonalistów przejdą przecież bez problemu… Właśnie o to chodzi by zaktywizować do organizacji jak najwięcej ludu. A nie, że organizuje kilka osób, co jest zarówno łatwe dla psiarni jak i ciężkie dla życia tych osób…

A co do SERBSKIEGO KOSOVA – niedługo pojawią się na ten temat NOWE materiały na e-zinie i w papierowym wydaniu, konkretne opracowania z licznymi przypisami! A Was proszę o rozpowszechnianie linków…

Generalnie –  masz rację. Zawsze zaczynajmy od siebie, a potem promujmy aktywizm w otoczeniu.

Ł.