18.12.10 RECENZJE: „Opcja na prawo” (mag. prawicowy, grudzień 2010).

W grudniu 2010 ukazał się 108 numer miesięcznika „Opcja na prawo”. Zabierałem się za niego i zabierałem…Zawsze coś mnie zniechęcało, nie wiem czemu…Wreszcie, nie znajdując w kiosku nic ciekawszego – nadszedł czas na kupno tego magazynu. Po lekturze jak prawie zawsze – recenzja. Jako, że numer grudniowy był pierwszym przeczytanym przez moją osobę w całości (inne tylko po tytułach w Empiku) – moja ocena „Opcji” będzie opierać się wyłącznie na wydaniu grudniowym.

„Opcja na prawo” ma 52 niemal czarno białe strony nienajlepszej jakości, oprawione w kolorową okładkę na lepszym papierze. Format A4. Przejrzysty skład, 3 kolumny, trochę grafik i zdjęć. Najważniejsza jest rzecz jasna treść.

Jak sama nazwa wskazuje – „Opcja” robiona jest przez prawicowców. Takich prawdziwych – nie takich, których prawicowcami ochrzciła wybiórcza czy „Nigdy Więcej” (czyli od kapeli Honor po cholera wie kogo :-). Owa prawicowość wyraża się głównie w kwestiach moralnych: silna wiara, tradycyjny kościół, sprzeciw wobec bezmyślnego „postępu”. Za walkę o zasady moralne właśnie cenię sobie prawicę, pewnie byśmy się częściowo nie zgodzili w kwestiach polityki zagranicznej czy czasem gospodarki, ale…jako świra na punkcie światopoglądu, idealisty nacjonalisty pismaka – to sprzeciw wobec „postępu”, PO, pedalstwa, masonerii, eutanazji itp. najbardziej mnie interesuje. I tu stoimy w jednym rzędzie.

W grudniowej „Opcji na prawo” sporo jest o modernizacji. Świąt Bożego Narodzenia, Kościoła…I mimo, iż (przynajmniej jeszcze…) jestem osobą niewierzącą (acz coraz bardziej przychylną prawdziwym katolikom i czującą coraz większą z nimi więź) – z wszystkimi poglądami na te tematy się z redakcją „Opcji” zgadzam. „Świeckość w natarciu”…o tak – też mnie wnerwia Palikot i nie mam wątpliwości, że świat przez niego lansowany, „bez złego kościoła” nie byłby (delikatnie mówiąc) światem lepszym…Co bowiem proponuje w zamian? Wyszydzanie wszystkiego co moralne? „Humor” w stylu Kuby Wojewódzkiego? Nie, dzięki…Wolę odrzucić stereotypy i spojrzeć na dobrą stronę wiary większości Polaków. Nawet kosztem przyznania się do swego niedojrzałego podejścia sprzed (fakt faktem) dobrych kilku lat…   

Są też kwestie, w których się z „Opcją” nie zgadzam lecz nie będę wskazywał ich palcem. Po pierwsze nie chce mi się, a po drugie – sami wyróbcie sobie zdanie. To, że gazeta nie do końca odzwierciedla moje poglądy nie jest niczym dziwnym i w związku z tym nie skreślę jej przecież…Musiałbym nie czytać nic prócz swojego by całkowicie się z tym zgadzać :-). „A jeśli uważasz, że już wszystko rozumiesz – połóż się i odejdź, bo możesz już umrzeć” – no właśnie. Trzeba dopuszczać do konfrontacji własnych poglądów z innymi na tej samej stronie politycznej, a nawet z przeciwnikami…

Jeśli koniecznie chcecie sięgnąć po coś politycznego z kiosku to niech to będzie właśnie „Opcja”. Kilka wartościowych artykułów powinniście też znaleźć w „Nowym Państwie” bądź „Gazecie Polskiej”. 10 na 10 to na pewno nie jest, ale chociaż we wspomnianych kwestiach moralno – światopoglądowych można się bardzo często zgodzić…Na pewno częściej niż czytając jakieś „Wprosty”, „Newsweeki” czy wybiórcze…

Strona internetowa magazynu: http://www.opcjanaprawo.pl . Polecana wersja papierowa kosztuje tylko 6 zł. Dostaniecie ją w dobrych kioskach.

Ł.