27.05.11 Opinie czytelników „DL” na temat recenzji książek Grzesiuka (2).

Jest co czytać. W kioskach kupicie aktualny numer „Gazety Polskiej” oraz „Nowego Państwa” – w obu bardzo dużo o kibicach. Szczególnie w tym drugim magazynie, miesięczniku – którego nowy numer niemal w całości poświęcony jest kibolom. Nie będę się na jego temat teraz rozpisywał ponieważ po przeczytaniu, na łamy e-zina wrzucę recenzję tego ciekawego wydania! Pędźcie do kiosków, podsuwajcie pod nos zgredzikom. Do redakcji „Drogi Legionisty” dotarł tymczasem kolejny mail dotyczący zamieszczonych tu recenzji dwóch książek Grzesiuka. Zapraszam do lektury oraz zachęcam do wyrażania swojego zdania na łamach „DL”. Kto czyta oraz… pisze – ten nie błądzi :-). 

Pierwsze opinie czytelników o Grzesiuku: LINK    

Witam.

Przeczytałem recenzję Grzesiuka- pewnie wiesz, że jest też i trzecia książka ‚Na marginesie życia’ o jego pobycie w szpitalu i walce z gruźlicą. Polecam. Co do tego fragmentu, po której stronie barykady był to też mnie to zastanawiało, bo po kilka razy przeczytałem te książki.

W trzeciej np. chwali to, że nie pracując lub będąc chorym ma się zapewnioną opiekę w szpitalu i coś tam jeszcze. Ale nasunęło mi się coś takiego- książki za pierwszym razem wydane były ok. 1958 roku, a tematyka szczególnie w ‚Boso…’ niezbyt pasowałaby pod linię i pytanie ile z tego chwalenia ustroju jest prawdą, a ile wymuszone potrzebą, która umożliwiła druk. Jeżeli nawet tak było, to bardziej wiązałbym to z sytuacją podobną do dzisiejszej wśród wielu ludzi, którzy chwalą to co jest wg nich dobre, nie roztrząsając się nad tym czy ideologicznie właściwe, czyli czerpią po trochu od każdego. A Grzesiuk i jego towarzystwo nie należało do intelektualnej elity i raczej do tego nie dążyli. Woleli to co zapewniało im egzystencję w chujowych warunkach. Wielu nawet teraz nie odróżnia przecież nacjonalisty ubranego w glany, jeansy itd. od ‚brudasa’ czy metalowca co nie raz miałem okazję potwierdzić u siebie na podwórku :-).

Pozdr.

K. (mail do wiadomości redakcji)

Witam.

Tak – wiem, że jest trylogia. „Na marginesie życia” już leży u mnie na półce i czeka w kolejce do przeczytania. Recenzja zapewne ukaże się na „Drodze Legionisty”. Też mam rozkminy w tym kierunku co Ty, zresztą w listach od czytelników po recenzji „Boso…” – długie, opublikowane wypociny napisał na „DL” Cygan.

Pytanie jakie wtedy postawiłem to: na ile możemy tłumaczyć ludzi popierających zły System? Czy przymrużenie oka nie spowoduje tego, iż nie będzie można rozliczać większego grona ludzi z czerwonych poglądów? Bo przecież każdy mógłby wymyślać powody, a Grzesiuk sam pisał w „Boso…”, że uganiał się za „ludźmi z mieczykami w klapach”, a więc za przedwojennymi narodowcami (a były to dobre chłopaki, walczące z czerwonymi, żydami, czasem też policją – polecam książkę o ONR w Warszawie przed wojną)! Jako polecający książki Grzesiuka mam raczej nadzieję, że czerwone wstawki były wymuszone potrzebą umożliwiającą wydruk. I dobrze mi z tą myślą :-).

Pozdrawiam również, a wszystkim czytelnikom przypominam, że cały czas można podsyłać swoje opinie na przeróżne tematy. Jeśli opinia będzie zredagowana poprawnie stylistycznie – bez względu na tematykę możemy polemizować na „DL”.

Ł.