29.10.10 SUBIEKTYWNIE O LEGIJNYM BOKSIE…

„(…) na Fortach Bema, tu działają prężnie, często prawie niezależnie, przez wielu zapomniane sekcje, pół życia na sali bokserskiej” – rymuje Dixon 37 & Napalm Grupa w kawałku „Jedno miasto, jeden klub”. Aż chciałoby się zadać sobie samemu pytanie „przez kogo zapomniane sekcje”, napewno nie przez tłumy trenujących z pasją ludzi (w różnym przedziale wiekowym i obu płci). Dla tej sportowej grupy boks, który mają możliwość ćwiczyć to nie tylko popołudniowa bądź wieczorna metoda spędzenia wolnego czasu.Darując sobie pewien mistycyzm i przyrównania do sacrum, dla osoby, która łyknęła haczyk sportowego trybu życia – to niemalże jak drogowskaz w egzystencji. Coś, czemu mogą się poświęcić, oddać, rozładować w przybliżeniu przez 2 godziny wszelki stres i życiowe niepowodzenia, mimo solidnej dawki zmęczenia –paradoksalnie zrelaksować, odprężyć, polepszyć swój stan zdrowotny.

Sama hala zaś to kuźnia twardych charakterów, zdyscyplinowanych jednostek, ale też obszar tworzenia relacji sympatii i przyjaźni między trenującymi. Ćwiczący rekreacyjnie/zawodowo/amatorsko nie tytułują się bowiem inaczej jak „koledzy”. Powtarzając więc pytanie: przez kogo zapomniane? Odpowiem personalnie: przez sponsorów czy też inne czynniki finansowe jak miasto, które to mogłyby materialnie wspomóc sekcje. Jest to stały trend, że sport, który to faktycznie wspiera rozwój młodych osobowości, hamuje przed destrukcyjnymi popędami życia jest zaniedbywany o tyle, o ile nie ma przesłanek do tego by stać się komercyjnym. Niemniej dla tych, którzy kilka razy w tygodniu wylewają pot na sali bokserskiej nie stanowi to przeszkody. Twardy, nieustępliwy charakter ma to do siebie, iż poradzi sobie w każdych warunkach, nawet przy jedynie zimnej wodzie pod prysznicem, a okresowo jej braku w ogóle.

Zawodnicy radzą sobie świetnie – niechże dowodem będą pojawiające się dość często informacje o sukcesach w tej dyscyplinie sportowej. Polecam śledzić wiadomości na portalu legialive, lub też serwisy poświęcone bezpośrednio obu sekcjom.

Miło mi poinformować, że zawodnicy Sekcji Bokserskiej CWKS Legia w 2010 roku odnieśli kilka znaczących sukcesów sportowych.

Anna Słowik w wadze +81 kg zdobyła złoty medal na Mistrzostwach Unii Europejskiej i Mistrzostwach Polski Seniorek. Jako reprezentantka Polski bierze udział w Mistrzostwach Świata Kobiet w Boksie, które odbywają się w dn. 06.09 do 17.09.2010 r.

Konrad Dąbrowski w wadze 52 kg zdobył złoty medal na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży i brązowy medal na Mistrzostwach Europy Juniorów Młodszych. Piotr Witczak w wadze 81 kg wywalczył srebrny medal na Turnieju Feliksa Stamma.

http://legiaboks.pl/aktualnosci.php

To tylko wycinek osiągnięć. To te zauważalne, gdyż odnotowywane w prasie i serwisach informacyjnych. Każdy z trenujących jednak odnosi swe prywatne, minisukcesy – pokonuje słabości, lenistwo, szlifuje swojego ducha.

KRÓTKI RYS HISTORYCZNY LEGIJNYCH SEKCJI BOKSERSKICH

Początek datowany jest na rok 1916. Oficjalnie jednak istnieje od roku 1931. Ówcześni zawodnicy trenowali pod opieką Feliksa Stamma (dla którego to jest poświęcony ww. międzynarodowy turniej). Wychował on kilkudziesięciu bokserów, mistrzów oraz medalistów olimpijskich, świata i Europy. Po wojnie, gdy sport stał się tubą propagandową i powodem do dumy PRL, wszystkie kluby sportowe w kraju uraczone zostały potężnymi nakładami finansowymi. Wówczas sekcja bokserska Legii triumfowała wielokrotnie: Dumą klubu był fakt, iż zawodnik CWKS „Legia” Józef Grudzień w 1964 podczas Igrzysk Olimpijskich w Tokio zdobył złoty medal olimpijski. Na najwyższym olimpijskim podium podczas Igrzysk Olimpijskich w Monachium stanął również Jan Szczepański w 1972.

Srebrne medale olimpijskie zdobyli: Józef Grudzień w 1968 (Meksyk) i Wiesław Rudkowski w 1972 ( Monachium). Brązowe wywalczyli: Henryk Niedźwiedzki i Zbigniew Pietrzykowski w 1956 (Melbourne), Janusz Gortat w 1972 (Monachium) i 1976 (Montreal), Kazimierz Szczerba w 1976 (Montreal) i 1980 (Moskwa), Krzysztof Kosedowski w 1980 (Moskwa) oraz Henryk Petrich i Andrzej Gołota w 1988 (Seul).

Mistrzostwo Europy wywalczyli: Henryk Kukier w Warszawie 1953, Józef Kruża w Warszawie 1953, Leszek Drogosz w Warszawie 1953, Zbigniew Pietrzykowski w Berlinie Zach. 1955, Kazimierz Paździor w Pradze 1957, Józef Grudzień w Rzymie 1967, Jan Szczepański w Madrycie 1971, Wiesław Rudkowski w Katowicach 1975, Andrzej Biegalski w Katowicach 1975 oraz Bogdan Gajda w Halle 1977.

Wicemistrzostwo Europy zdobyli: Tadeusz Grzelak w Warszawie 1953, Jan Gałązka w Berlinie 1965, Józef Grudzień w Berlinie 1965, Wiesław Rudkowski w Belgradzie 1973, Janusz Gortat w Belgradzie 1973 i Krzysztof Kosedowski w Tampere 1981oraz Henryk Petrich Turyn 1987.

Pięściarze CWKS Legia 21-krotnie zdobyli tytuł drużynowego mistrza Polski.

JAK WYGLĄDA DZIŚ PRZECIETNY TRENING?

Osoba, która nawet tylko powierzchownie miała styczność z jakimkolwiek sportem ma świadomość tego jak istotną częścią treningu jest rozgrzewka. Trwa ona w przybliżeniu 20-25 minut, aczkolwiek po „świeżakach” niejednokrotnie widać, iż mają dość, po twarzy innych można wywnioskować, że jego myśli zbaczają na zły tor typu „co ja tu robię?” :-). Dla weteranów jednak to jedynie rozrywka. Szybki łyk wody, owijki na ręce, rękawice, szczęki (jeśli na ten dzień trener przewidział sparingi) i ćwiczymy technikę, czasem poprzedzoną walką z cieniem. Kilka kombinacji, przy których mniej wprawiony czy też spowolniony ruchowo może się pogubić, czas na kolejny łyk wody i sparingi. Nie trzeba dodawać, że to praktyczna weryfikacja umiejętności nabytych i tym, którzy jakiekolwiek sztuki walki omijają łukiem ciężko pojąć, iż koledzy z klubu są w stanie bezpretensjonalnie przetrącać sobie nosy, podbijać oczy. Prawdziwy facet jednak tak ma :-). Zmęczony? Jeszcze nieco wytrzymałościówki – na workach, skakance itd. Po tych kilku kolejnych minutach marzysz o odpoczynku – dostaniesz go w formie zestawu kończących trening ćwiczeń bez obciążenia. Koniec, można się odświeżyć i wracać do domu, wytrzymałeś – jesteś na swój sposób spełniony.

R.

Co do miejsc, gdzie można trenować:

http://legiaboks.pl/index.php – ta znajdująca się na Fortach Bema. Nad rozwojem zawodników pieczę sprawują: K. Szczerba i Ł. Landowski

http://www.boks.waw.pl/ – ulokowana na Ursynowie, w szkole przy ul. Warchałowskiego. Trenerem jest Henryk Petrich.