9.06.10 PSG WPROWADZA ABSURDALNE ZASADY NA PARC DES PRINCES!

Nowi czytelnicy „DL” mogą tego nie wiedzieć, ale redakcja sympatyzuje prywatnie z Paris Saint Germain i czasami będą przewijać się o nim informacje. A dzieje się – i to sporo. Piłka Nożna” opublikowała artykuł „PSG kontra kibice” dotyczący słynnych wewnętrznych walk między grupami kibicowskimi w Paryżu. „PN” cieszy się, że francuski klub zaczął walczyć z przemocą wprowadzając radykalne i wymierzone konkretnie w Boulogne Boys i Auteuil działania. Jak czytamy w artykule: wielokulturowa mieszanka zaludniająca Paryż i jego przedmieścia spotyka się na Parc des Princes, kiedy jedenastka ze stolicy Francji rozgrywa swoje mecze. W związku z tym dochodzi do częstych awantur.

Po jednej stronie biali nacjonaliści – Boulogne Boys, których osobiście podziwiam nie dlatego, że są jakąś super (jak na polskie warunki) grupą hool’s czy ultras, ale za wierność idei. Nie jest łatwo być we Francji nacjonalistą – my tu w Polsce mamy leciutko. Po drugiej stadionu Supras Auteuil, którym doping prowadzi murzyn, a na trybunie znajduje się wielu kolorowych. Te różnice w podejściu do kwestii rasy doprowadziły do walk na wyjazdach i meczach u siebie. Ostatnio głośno o ofierze śmiertelnej – przed meczem PSG – OM (brak fanów gości) zginął Yann z Boulogne Boys. Na jego cześć BB wywiesza liczne transparenty i…jeszcze bardziej nienawidzi Supras.

To właśnie te „rozbieżności na tle kulturowym” (jak pisze „PN”) doprowadziły do rewolucji jaka czeka sympatyków PSG w sezonie 2010/2011. Działacze zamierzają wprowadzić w życie plan „restrukturyzujący rozłożenie kibiców w sektorach trybun Auteuil i Boulogne”.

Wycofane zostały karnety na przyszły sezon, będą tylko bilety na pojedyncze spotkania. I co najważniejsze – kupujący bilet nie będzie mógł wybrać sobie miejsca na stadionie. Te będzie…losowane! Takim sposobem, działacze Paris Saint Germain chcą zlikwidować aktualny podział na dwie trybuny o skrajnie odmiennych poglądach.

Czyli jakiś biały nacjonalista, kumpel zabitego Yanna będzie mógł znaleźć się na znienawidzonej przeciwnej trybunie, a murzyn z Auteuil zasiądzie na Boulogne. Równocześnie PSG zaczął kampanię pro rodzinną i chce wymienić publiczność. Kobiety będą miały darmowy wstęp, a dzieci otrzymają znaczne zniżki. Przeciętna trzyosobowa rodzina będzie mogła się wybrać na stadion za niecałe osiemnaście euro!

Oczywiście ten plan nie podoba się ultrasom z obu trybun. Już odbyły się na ten temat uliczne demonstracje, różne grupy wydają swoje komunikaty i próbują walczyć. Boulogne wydało broszurę przedstawiającą BB jako ludzi, a nie jako bandytów. Mogą jednak okazać się bezsilni…a ruch ultras na stadionie PSG jest mocno zagrożony. Nie trudno się domyślić, że przez losowanie biletów niemożliwe będzie zorganizowanie oprawy, a nawet prowadzenie sensownego dopingu.

Pomysł działaczy PSG nie pozbawiony jest absurdu. Co jeśli obok siebie zasiądzie po kilka osób z BB i Auteuil, które znają się nawzajem (co jest normą w wojenkach)? Teraz będą siedzieli bark w bark, bez żadnego stadionowego apartheidu :-). Plan może więc przynieść odwrotne skutki, czyli wzbudzenie dodatkowych incydentów na terenie stadionu.

Ł.