17.08.10 NA WSCHODZIE BIORĄ SIĘ ZA MAŁE LEWACKIE EKIPKI…

Na wschodzie – w Rosji, na Ukrainie czy w Białorusi od jakiegoś czasu zaczęły kiełkować małe lewackie ekipki. Są one obiektem drwin miejscowych poważnych band, no ale nikogo nie należy lekceważyć. Przecież Zenit czy też Dynamo Kijów nie będzie czekać aż dziewczynki z miejscowych młynków zaczną sprowadzać coraz więcej pryszczatych kolegów pragnących prócz kibicowania szerzyć homoseksualną propagandę :-). A więc ekipy, które mają w swoich szeregach wielu nacjonalistów – Zenit oraz Dynamo Kijów, postanowiły przejść się na niedalekie kurniki. W obu przypadkach skończyło się to pogonieniem przeciwników.

Niedaleko Sankt Petersburga, najbardziej nacjonalistycznego obok Moskwy miasta Rosji grał FC Karelia, którym kibicują antyfaszyści. Spotkanie, rozegrane 14 sierpnia w Puszkinie było finałem jakiegoś pucharu amatorów. Umilić meczyk postanowił lewactwu Zenit. Wpadli i zrobili z nich żywe tarcze, napierając krzesełkami i nie tylko. Nie bardzo rozumiem dlaczego w pewnym momencie zamiast krzesełek nie użyli rąk, ale co kraj to obyczaj. Ze strony lewackiej tylko kilka osób przejawiało jakiekolwiek chęci i odrzucało krzesełka, a część Zenitu niewiadomo czemu została na murawie. Zenitowcy zapędzili lewaków w narożnik trybuny – atakując ich krzesełkami. W pewnym momencie FC Karelia tylko się zasłaniali, ściśnięci i przestraszeni jak kury w kurniku. Dookoła nich mieszkańcy St. Petersburga miotali pociskami niczym w Grecji czy we Włoszech. Myślałem, że tam bardziej nastawiają się na używanie rąk i nóg, ale i tak wyglądało to efektownie. A było też efektywnie gdyż wielu gospodarzy opuściło swój stadionik w ambulansie. O wydarzeniu poinformowała na swojej stronie m.in. rosyjska antifa, pisząc, że antyfaszystowscy kibice zostali zaatakowani przez Zenit.   

Ukraińska antifa też nie miała dla swoich czytelników dobrych wieści :-). Dopiero co wpadł Zenit na mecz wspomnianej „antyfaszystowskiej” ekipki spod Sankt Petersburga, a już kolejne wieści ze wschodu… W Rosji akcja działa się 14 sierpnia 2010. Dzień później – 15.08.10 – rozliczyć lewaków z ich światopoglądu postanowiła inna ekipa, tym razem ukraińskie Dynamo Kijów. Arsenal Kijów, na którego mecze chodzi miejscowa antifa grał z Wołyniem Łuck. Na mecz wpadło 50 chuliganów Dynama (z okrzykami m.in. „White Power”), którzy mieli sprzęt w tym ostry. Jeden z fanów Arsenalu dostał 3 kosy w plecy, ma uszkodzone płuca i był operowany. Zatrzymano, w zależności od źródeł 4-6 hool’s Dynama. Co ciekawe miejscowe psy uważają to za zwykły występek chuligański, ot – uroki wschodu. Miałem kiedyś okazję poznać fanów Karpat Lwów i uwierzcie – to jeszcze nic :-).

We wstępie wspomniałem też o Białorusi. W „To My Kibice+” wypowiadali się chuligani Dynama Mińsk. Wspominali o MTZ – Ripo Mińsk oraz podkreślali, że jest to obiekt uwielbienia antify, homoseksualistów oraz konfidentów i z tego powodu nie toleruje ich cała białoruska scena kibicowska. Nikt nie chciał się z nimi umawiać na awantury, a ci często prężyli się na jakichś fotkach. Jak twierdzą Dynamowcy – wszyscy patrzą na nich z kpiną i politowaniem. Hool’s z „Lads ‘82” mówią, iż spontaniczne awantury z MTZ kończą się często ławą sądową. Tacy to „antysystemowcy” z tej antify…Ostatnio jednak ta ekipka się wyrabia i nawet ma wygrane jakieś walki…To dowód na to, że Zenit i Dynamo Kijów wiedzą co robią :-).  

Podsumowując: czym dalej na zachód, czyli w liberalną zgniliznę (której lewacy niby są przeciwni…ale tylko w teorii) – tym większa ilość degeneracyjnych „ekip”. Na wschodzie tolerancji dla nich nie ma i długo nie będzie.

Ł.   

PS: Materiały z akcji Zenitu są tu: 

http://drogalegionisty.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=249:160810-antyfaszyci-jako-ywa-tarcza&catid=46:pozostae&Itemid=100