2.12.10 Ekstraklasa S.A. daje dupy, czyli 16 kolejka przełożona !!!

2giego grudnia jak co dzień wszedłem sobie na stronę mojego klubu sprawdzić co tam słychać. Jaki news mnie przywitał? „16 kolejka przełożona”. Ta kolejka miała być rozegrana awansem z rundy wiosennej. Jak poinformowała łaskawie Ekstraklasa S.A. – w związku z „niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi”, po konsultacji z klubami oraz stacjami telewizyjnymi posiadającymi prawa do transmisji meczów Ekstraklasy, Departament Logistyki Rozgrywek podjął decyzję o przełożeniu 16. kolejki Ekstraklasy na wiosnę 2011 roku. Po tej informacji przeniknęła mnie – i pewnie Was też – ogromna złość. Nie ulga, nie wdzięczność „bo meczyk będzie ciekawszy” (jasne…) – wkurwienie!

Legia miała grać 4tego grudnia w Krakowie z Cracovią. Kupiony bilet, plany na sobotę i w sumie też niedzielę, kombinacja jak dotrzeć na miejsce zbiórki mimo opadów śniegu i zawodzącej komunikacji. Plan finansowy – pożyczka, ale przede wszystkim nastawienie emocjonalne! Wiem, że znajomy zaprosił też na ten wyjazd dwóch kibiców Pogoni Szczecin…

Czy wy biznesmani wiecie czym jest dla nas mecz? Jeśli już od początku sezonu ustalono w terminarzu tą jedną kolejkę więcej – należało ją rozegrać. Przewidzieć prognozy, które były prawdopodobne. Kibic zresztą ma w dupie pogodę, ten wierny fanatyk, o którego kluby i związki powinny najbardziej dbać – i tak przyjdzie bądź pojedzie na wyjazd. Dwie bluzy, kurtka zimowa i w trasę – proste.

Lata temu nie raz grano w wielkich śnieżycach. Poszukajcie sobie skrótów zimowych spotkań z lat 90tych. Owszem…poziom, przypadkowość – pozostawiały wiele do życzenia. Ale to do cholery miała być tylko jedna kolejka, na którą wszyscy się nastawiliśmy! Kilka meczów byłoby granych na dużo nowocześniejszych stadionach niż kiedyś…Są też podgrzewane płyty.

Do tego wcześniejszy news, w którym działacze Cracovii zapewniali, że poradzą sobie ze śnieżycą i są świetnie przygotowani na usunięcie śniegu z boiska. Czy naprawdę trzeba było to przekładać? Skoro płyta będzie odśnieżona to czy naprawdę tym solidnie opłacanym pseudo piłkarzom coś się stanie? Ja parę dni temu pracowałem na dworze 8 godzin z odśnieżaczem w ręku i jakoś żyję, ba – nawet nie jestem chory. A gdyby Maciek Rybus miał kaszelek na kilka dni przed urlopem to by musieli mu amputować gardło, wyciąć krtań? Takie z nich miękkie cipy? Piłkarze starego – dobrego pokolenia złapaliby się za głowy. No, ale jak przeglądam zdjęcia z ośrodka przygotowawczego na Cyprze to w sumie…chyba się przyzwyczaili do sielanki.

Wytrzymaliby tą kolejkę na śniegu…Skorża nawet wysyłał piłkarzy Legii na treningi na dworze by przyzwyczaili się do przewidywalnych warunków spotkania z 4tego grudnia. I bardzo dobrze, byłem z tych wieści zadowolony… Niech się hartują – tak jak my, na sektorach. Zresztą dzień przed durnym komunikatem Lech grał z Juventusem Turyn. I co, zły mecz był? Sytuacje podbramkowe, gole, dramaturgia… Na pewno w jakąś wiosenną środę zagrają na wyższym poziomie niż by to zrobili 4tego grudnia…Już to widzę. Teraz by latali bo by im dupy marzły…

Jeszcze nie tak dawno, wręcz przed chwilą zapewniano nas, że nie ma opcji by przełożyć kolejkę, bo…wszystkie wiosenne terminy są zajęte. Na dzień przed pierwszym meczem okazuje się, że jednak nie są i znajdą się… Nie ma żadnych argumentów po tym co powiedzieli by jakoś ich tłumaczyć – spokojnie byśmy wszyscy dali radę. A piłka nożna powinna być dla nas – dla tych co zapłacili ostatnie pieniądze, czasami gorzej jedli (tak, tak!) by jechać na ten mecz…a nie dla abonentów Canal+, którzy ograniczają się tylko do TV. Jak nie podoba się poziom piłki na śniegu (którego by nie było gdyby organizatorzy podkręcili tempo, zresztą Cracovia podkreśliła, że jest na to gotowa) to niech abonenci wraz z biznesmanami przełączą sobie na amerykańską komedię reklamującą wszystkie rasy świata…

A dla wszystkich wyjazdowiczów (jeśli są tacy), którzy cieszą się, że nie będą musieli stać w mrozie…Na wiosnę pewnie zafundują nam ten atrakcyjny wypad w środku tygodnia, wtedy kiedy znaczna część z jeżdżących musi być w pracy. I to jest według nich dbanie o kibica…To nie jest dbanie o kibica – to jest co najwyżej dbanie o KLIENTA i katarek „gwiazdorów” trzepiących z tego dziesiątki tysięcy zł! I tak powinno być to przedstawiane. Według mnie dno dna…Kpina z fanatyków polskiej piłki.

A więc niespodziewanie, na ostatnią chwilę, w skandaliczny sposób zafundowano nam koniec rundy jesiennej. Miało być jeszcze trochę adrenaliny…Zabrali – wielka szkoda. Ekstraklaso S.A. – kij ci w oko…

Ł.