1.06.10 HEBRAJSKA „ETYKA” BIZNESU…

Jako indywidualista, muszę stwierdzić, iż wnerwiają mnie na maksa spięci redaktorzy…Na szczęście na niniejszej witrynie takie coś nie ma miejsca…:-)…A nawet jakby miało, to lepiej jak się dwóch indywidualistów dogada- z pożytkiem dla dobra wspólnego, jakim jest naród…niżby się miało ku radości narodu wybranego-kłócić…Starym, konserwatywnym zwyczajem więc, piszę wstęp na końcu. Zmiana dobrze funkcjonujących mechanizmów może się skończyć zjawiskami opisanymi poniżej…

Wszystkim się zdawało, że Wojski wciąż gra jeszcze…a to echo grało…Wszystkim się wydaje, że jest coraz lepiej, każdy myśli, że świat idzie do przodu, bo jest tzw. postęp, bo człowiek jest w centrum tego świata. Idziemy do przodu, gdyż jesteśmy coraz bogatsi i mamy coraz więcej rzeczy, ułatwiających życie. Każda dziedzina tego życia została w świecie komercji opanowana przez perfekcyjnych zawodowców, którzy oferują nam towar. Tak więc wszystko opanowane jest przez korporacje…niby międzynarodowe, ale nie do końca…Edukacja, rozrywka, kultura, finanse…Modne kierunki na uczelniach kształcą jednokomórkowych cyborgów, ten sam model spędzania wolnego czasu, jest już tak nieznośny, że ten wolny czas wielu woli spędzić nawet zamykając się w piwnicy albo w lesie…Do kina chodzić nie warto-obrzydliwe molochy, stada ogłupionych ludzi i podobnie żenujące produkcje…Dramat…kina oczywiście sieciowe…Wszystko sieciowe…A w dodatku w Polsce banki sprzedane obcokrajowcom…po okrągłostołowym układzie i pod stołem…

Nie chce się nic…odrażający świat nieuczciwej komercji dopada Cię wszędzie…Reklama, reklama, reklama.. wszystkiego i wszędzie…Wszystkim się zdaje, że jest fajnie…?

Pół biedy byłoby z tym, gdyby np reklamowano nam uczciwie produkty takie, jakimi one są i do czego służą-czego można się po nich spodziewać…I żeby sprzedawano nam produkty potrzebne…Niestety, raz ,że zalewa nas fala absolutnie niepotrzebnych, bezużytecznych,  a często szkodliwych rzeczy…Rzeczy napędzających ten pusty styl życia i koniunkturę wielkim lichwiarzom tego świata…Dwa, że nie mówi się ludziom Prawdy…nie tylko nie mówi się Prawdy-kłamie się. Często są to kłamstwa szkodliwe…Niepotrzebne są nam tysiące tych wszystkich leków bez recepty…Po co to…?…Chcesz żyć zdrowo…? Nie dostaniesz tego za darmo, musisz się spocić…Z drugiej strony-jeśli jesteś naprawdę chory-nie pomogą Ci suplementy diety dostępne bez recepty…Twój dzieciak nie musi jeść tych wszystkich kolorowych gówien, nie musisz kupować babci preparatu na przedłużenie życia, sobie na przedłużenie przyrodzenia, a swojej kobiecie sztucznych piersi…Co to jest…? Co to jest za świat…? Tak jest nam dobrze…?

Proszę mnie nie zrozumieć źle- nie jestem jakimś nawiedzonym pustelnikiem, negującym absolutnie wszystkie zdobycze cywilizacji. Jednak ten skandal konsumpcji, jakiego doświadczamy teraz bez umiaru jest już nie do przyjęcia, a stopień zakłamania i braku szacunku dla ludzi ze strony wielkich korporacji i innych ciał decyzyjnych zatrważający!…Spokojnie-zmierzam do pewnej tezy, którą zaraz Wam wyłożę…

Na Dalekim Wschodzie swego czasu działał niejaki Konfucjusz-raczej filozof…On to wyłożył pewne główne zasady które powinny kierować życiem ludzi, takie jak humanitaryzm, praworządność, poprawność, mądrość, lojalność i uczciwość…Jednak, że nie jestem Chińczykiem i nie muszę cytować Konfucjusza….2000 lat temu żył Ktoś znacznie potężniejszy. To Jego słowa i nauka zbudowały całą europejską kulturę…To On mówił-niech Twoje słowo będzie, tak-tak, nie-nie…Proste…I rzeczywiście-tak powstała najwspanialsza kultura i cywilizacja w dziejach ludzkości-budowana na 10 Przykazaniach, na idealizmie, wielkiej sztuce i wielkiej filozofii…Cywilizacja na tyle tolerancyjna, że przyjmująca w swe granice obcych…W pewnym dziejowym momencie największym i najpotężniejszym państwem Europy była Rzeczpospolita Obojga Narodów! Kwitł handel i urbanistyka-budowano miasta, porty…Do Europy nieprzerwaną rzeką płynęły towary z całego świata…Floty i armie europejskie niosły oświatę i Krzyż w najodleglejsze zakątki ziemi! Zdrowe zasady broniły- słusznie- obcym, w tym głównie żydom dostępu do pełni praw przysługujących poddanym europejskich monarchii.

Z biegiem wieków nastąpiła rewolucja przemysłowa, powstały nowe środki produkcji masowej. Co za tym idzie-nowy kształt społeczeństwa i sposobów życia, tudzież zarobkowania. Wraz z rozwojem  industrialnym powstały całkiem nowe klasy społeczne, stosunek własności przemieścił się z majątków ziemskich, gdzie panowali szlacheccy właściciele-do miast gdzie powstała burżuazja i gdzie zlokalizował się kapitał…Tak,…”Kapitał”- taki tytuł miało “dzieło” pewnego żydowskiego degenerata, które w jakiś czas po rewolucji przemysłowej było jednym z przyczynków do rewolucji społecznej, socjalnej.

Ustalony, konserwatywny porządek począł się walić. Nowobogaccy z miast, często wywodzący się z innej grupy kulturowo-etnicznej, żydowskiej, wyznawali inny system wartości, a raczej jego brak. W związku z tym w swej działalności kierować zaczęli się wyłącznie zyskiem…Niestety na tym etapie rozwoju, elita szlachecka krajów europejskich nie była w stanie nad tym zjawiskiem zapanować, wprowadzić rozsądnego prawa.. widać tak miało być…Wpływ na rosnącą w siłę tzw. klasę robotniczą mieć zaczęły różnego rodzaju organizacje i osoby, którym również daleko było do ideałów chrześcijańskich…Zresztą-jak ma być do nich blisko żydom…?…Powstało więc pojęcie socjalizmu-czy to naukowego, czy utopijnego-samo w sobie głosiło zmianę porządku rzeczy i budowę nowego, lepszego świata, na całkiem nowych zasadach-bez “tej niepotrzebnej, chrześcijańskiej etyki i moralności”…Fryderyk Engels i Karol Marks-dwóch gudłajów-stworzyło potwora, który wkrótce przerodził się w bestię komunizmu…! Jednak to tyle o komunizmie w tym tekście, jako że tematem jest biznes a jak wiemy w komunie nie ma takiego pojęcia…

Kraje “wolnego świata”, które (m.in) dzięki Polskiej obronie Europy z roku 1920, oparły się bestii, również nie były już takie jak kiedyś…Odpowiedzią na komunizm miał być kapitalizm-produkcja i kult zysku, tudzież materialistyczny styl życia…Ludzie, gdy mają zbyt wiele- głupieją, stają się infantylni i zniewieściali, pozbawieni instynktu przetrwania…Takie zjawisko było i jest udziałem zachodniej Europy od czasu zakończenia wojny z faszyzmem i rozpoczęcia wojny z komuną…Tak więc-bogate społeczeństwa Europy zachodniej, dobrze wykarmione na potędze swojego PKB, szukały sobie nowych rozrywek…Najfajniejszą z nich było komunizowanie niestety…W latach sześćdziesiątych młodzi degeneraci, wyzuci z moralności chrześcijańskiej porzucili wszelkie normy, zajmując się paleniem marihuany i uprawianiem zwierzęcego seksu…bądź aktywnym terroryzmem…Wychowani bez zasad ,w lichwiarskim kulcie pieniądza, nadal żyjąc w materializmie, tworzyli sobie sztuczne i złowrogie wizje ideału…Z czasem również uniwersytety i elity niektórych państw porzucać zaczęły moralność-Powstało Pokolenie 69-które dziś tak wielki ma wpływ na kształt Europy.

Jak już pisałem-sposób i styl produkcji dóbr materialnych, tworzenia na nie koniunktóry, również oparł się z czasem nie na rzeczywistych potrzebach, a na ideologii i potrzebie posiadania…W tym właśnie momencie chrześcijański, oparty na etyce handel odbija w prawą stronę, zaś koszerny i lichwiarski biznes zalewa świadomość społeczeństw już bez oporu…!

Mnie się wydaje, że reklama sama w sobie, jaka by nie była jest złem. Tworzy wielki margines nieuczciwości i manipulacji świadomością milionów ludzi, zmienia ich, psuje, zabija prawdziwe potrzeby, tworząc nowe- nieprawdziwe-zgodnie z pragnieniem wielkich koncernów…dla których nie istnieje pojęcia dobra publicznego czy świadomość państwowa…! Produkcja, oparta na naturalnym popycie, bez nakręcania koniunktur, na pewno generowałaby mniejsze zyski…Ale tu właśnie pojawia się zasadnicze pytanie-Czy w dzisiejszym świecie naprawdę sednem egzystencji jest zysk…?!…To nie jest pytanie retoryczne, choć przyznam, że jego dramatyzm przytłacza…Nastawione tylko na zysk wielkie spółki handlowe, dodam-często spółki obce-nie dość ,że nie identyfikują się z państwem ,w którym działają, to absolutnie wyzute są z troski o człowieka…z humanitaryzmu po prostu…Biedni ludzie wyzyskiwani przez różne Biedronki, Tesco, czy Geanty…Bezduszne egzekwowanie swoich praw rynkowych, objawiające się w zatrudnieniu, np płacą, tylko taką jaka jest akceptowalna i ani o złotówkę nie większą…Warunki socjalne, też tylko takie jakie są zgodne z prawem, ani o jotę nie lepsze…Tam nie ma miejsca na humanitaryzm…Sztywne cyborgi w biurach managerów widzą tylko słupki zysku, nie widzą człowieka…rodaka przecież…Nie widzą też, tak naprawdę klienta-okłamują go przecież nagminnie, wmawiając, że dany towar jest dobrej jakości, podczas gdy często nie dość ,że nie jest-może być jeszcze szkodliwy…Nic to-reklama niweczy Prawdę, w dodatku ogłupia kupujących…Reklama, przeważnie pozbawiona jakichkolwiek odnośników moralnych, zmusza ludzi do materialnego stylu życia, nakazuje im wręcz-kupuj!

Musisz kupować, tak robią wszyscy!…Reklama dziś jest biblią nowej religii-materializmu…Jak już pisałem, w niedzielę, często zamiast do kościoła, całe rodziny udają się do supermarketu, bądź centrum handlowego. Tam czas ich jest zajęty w zupełności. Odpowiednio zmanipulowani ludzie, czują się szczęśliwi, nurzając się w materializmie, kredytowych mrzonkach, często będących później przyczynkiem do tragedii, bankructw…Po zaspokojeniu próżności w zakupach, przeważnie zawsze obok jest “instytucja kulturalna”…heh…pod postacią multipleksu, gdzie dalej dobrze się czując tysiące ludzi są ogłupiane kretyńskimi produkcjami, bezideowymi, trującymi cukierkami, narkotykiem Hollywood, czy żenującymi, kręconymi w Polsce, bo przecież nie Polskimi romansikami…”Seks w wielkim mieście, ”czy Miłość w…sercu…?!”, ”Ciacho”, ”Lejdis”, czy Zbigniew Herbert I Marek Grechuta…?!

Po takiej dawce przemocy wszelkiego rodzaju, człowiek ma nikłe szanse na Dobro i normalność…Człowiek tak zepsuty i wypaczony nie ma przecież żadnego punktu odniesienia…Gdzie podziała się ta niezmienna ostoja w postaci chrześcijańskiego systemu wartości…?…Na czym oprzeć swoje życie i czego się niezmiennie trzymać..?…Nie ma wartości niezmiennych, nie ma wartości w ogóle…!..Czy ludzie tak wypaczeni są jeszcze ludźmi…?…I -kim są ci, którzy sterują takim światem…? Świadomie zabijając w człowieku Dobro, nie dając mu szans na ludzkie życie…?…Kim oni są…?!…Bo my przecież żyjemy w świecie nieprawdziwym, nieludzkim…To wszystko z czym budzisz się codziennie to jest nieprawda…Prawda jest gdzieś głęboko ukryta, stłamszona w Twoim sercu…Czy wiesz o tym, że nie musisz mieć, by być…? Naprawdę-nie musisz mieć by być…!

Jesteśmy sterroryzowani przez ciemną siłę, która zmusza nas, opanowuje dusze, każe iść w kierunku zagłady, przekonuje ,że to jest właśnie dobre…Wierzymy jej…Poddajemy…A raczej, poddają się miliony szarych ludzi…Potrzeba się obudzić z koszmaru-powrócić do moralności, ale naprawdę, nie tylko zewnętrznie…

P.S.: Chodzę w roboczych butach, kupuje dżinsy za 4 funty, nie muszę mieć HD, czy PSP, nie jestem z Pokolenia 69, ani JP…Jestem sobą…każdy jest tylko sobą…

GOŁY

ZDJĘCIA: Oba pochodzą z sieci. Z szalem ANTICOMUNISTA nie wiem kogo kibic, a na drugim zdjęciu na bank ultras Kaiserslautern (Niemcy).