10.06.10 PR, CZYLI PRAWDA RULEZ!

Historia jest jedną z fajniejszych nauk, gdyż jest nauką żywą…Nie ma na nią wzorów-można ją tylko czytać i się uczyć…Można ją tworzyć…Narzędziami historycznymi są polityka i jej ostateczne przedłużenie-wojna…Polityka to sztuka wykorzystywania swoich atutów…Niestety wypaczyła ją demokracja-odtąd polityka stała się poniekąd sztuką podlizywania się tłumowi, czasem ze szkodą dla państwa. Dlatego, coraz mniej wśród polityków prawdziwych mężów stanu, coraz więcej kreatur…To jednak wcale nie znaczy, że tak już będzie zawsze…

Wszystko zaczyna się od Idei…Gdyby człowiek nie wierzył na samym początku, że potrafi np użyć tej siły magicznej jaką jest ogień-stałby w miejscu i się nie rozwijał…Tam gdzie nie ma Idei, jest nic-vide- czarna Afryka…Gdyby Krzysztof Kolumb nie wierzył głęboko w to, że jest coś, czego nie znamy jeszcze, tam za horyzontem-nie klęczałby latami po dworach królewskich błagając o wsparcie finansowe. Gdyby Napoleon Bonaparte nie wierzył-nie stanąłby z garstką ludzi na plaży po powrocie z Elby, mówiąc do żołnierzy wrogiego przecież króla-To ja Wasz Cesarz Francuzów- chodźcie ze mną…I poszli…! Gdyby Piłsudski nie wierzył- nie waliłby pięścią w stół podczas obrad rządu mówiąc-Jesteście kurwami, nadajecie się co najwyżej do uprzątania obory!…Faktem jest, że coraz mniej idealistów dostrzega przeciętny oglądacz TVN, jednak to świadczy o zdrętwieniu umysłowym dzisiejszych społeczeństw…Przy czym też nie zaryzykuję stwierdzenia ,że jest to proces nieodwracalny i jednokierunkowy…Ja wierzę w to, że nie i, że w momentach naprawdę kluczowych człowiek, ludzie, społeczeństwa potrafią pokierować się tym co  czują …Człowiek ma wrodzone dążenie do Prawdy i Dobra w swej naturze…Potrzeba Prawdy i Dobra jest tym, co daje nam nadzieje na właśnie zupełny zwrot w tej niekorzystnej tendencji jaka zdaje się, dominuje teraz w świecie…To nie są puste słowa, bo przecież, jeśli nie jesteś ostatnim degeneratem to na pewno w miarę możliwości, pomożesz bratu w potrzebie, zamiast odwrócić się do kamer by mówić-ja pomagam, nie robiąc nic…!

Nauka jest narzędziem, które pozwala człowiekowi “czynić sobie ziemię poddaną”, jednak przesyt wszystkiego, z przesytem materialnym na czele tworzy też chore zjawiska, wynaturzenia, by nie powiedzieć, zwykłe głupoty, jakie próbuje się określać mianem dziedzin naukowych, czy badań…Upadek obyczajów i porzucenie zasad w konsekwencji stworzył postkulturę, tak hołubioną teraz ,głównie przez ludzi prymitywnych, pozbawionych możliwości odczuwania piękna-a chcących uchodzić za wrażliwych na sztukę…Porzucenie tzw. “dobrego wychowania” i zasad savoire vivre’u, na rzecz obłędnego dążenia do naprawy świata, w efekcie stworzyły komunizm, a później polityczną poprawność. W dodatku rozwój mediów i systemów tyranii stworzył tak zwany Public Relations, w skrócie PR…Tenże PR jest pustym dźwiękiem, czymś wrogim człowiekowi i humanizmowi, prowadzi do zła i kłamstwa-jest po prostu szkodliwy…Dlatego też myślę…tak-wierzę, że jest granica tolerancji dla zachowań samobójczych. Uważam, że nie w nieskończoność człowiek będzie się czuć z kłamstwem dobrze, że nie na zawsze ślepym pozostanie na plucie mu w twarz, traktowanie przedmiotowe, jako narzędzie do czegoś…Tak robią często dzisiejsi politycy. Gdzieś jest granica którą, gdy się przekroczy, okaże się ,że wszystko jest nie tak…To są uwagi ogólne tyczące każdego miejsca na świecie, gdzie żyje dziś człowiek. Tak się po prostu teraz traktuje ludzką masę…Jednak ważnym i bardzo różnym akapitem tej myśli jest odniesienie do sytuacji Polski…Polska jest krajem specjalnym, w którym obowiązuje specyficzny “mikroklimat polityczny” ,mówię od razu-to nic fajnego…Ludzie w Polsce nie tyle przestali, co nigdy nie była dana im szansa zauważenia z kim mają do czynienia i jakie są cele większości ludzi, zwanych politykami…A nawet zwanych-politykami Polskimi…Jest to temat niewdzięczny ale na pewno nie krótki, więc szybko zrobię sobie kawy ,zanim wpadnę w trans…

W latach 1945-1989 wszystko było jasne. My i oni, najeźdźcy i zdrajcy. Ciężko było, ale właśnie była idea….Z czasem po rezygnacji z walki zbrojnej, zaczęła rodzić się opozycja antykomunistyczna …Nie było miejsca na PR-były gazetki podziemne, akcje “Solidarności  Walczącej”, z drugiej strony korowód kreatur typu Bierut, Gomułka, Jaruzelski, Urban….Tworzyły się i krzepły kasty komunistycznej nomenklatury, rodziny mafijne…Naród cierpiał wierząc-czerwone koterie tworzyły swoje “elity”, tak kulturalne, jak publicystyczne i polityczne. To wszystko było składnikiem nieprawdziwego świata… Ten świat zaczął im się w pewnym momencie sypać…

Każdy ma prawo wierzyć, bądź nie wierzyć w spiskowe teorie dziejów…Ja nie wierzę, że w stosunku do Polski i Jej ziem, nie było i nie ma tajnych planów zawłaszczenia…Szczególnie w dzisiejszych, tak odhumanizowanych  czasach…Każdy zaś, kto coś przeżył w komunie wie, jak perfidny jest to system i jak potrafi wypaczać ludzi…Z tego więc, co każdy średnio myślący może odczytać wynika, że plany zmiany systemu, na bardziej finezyjny “niby kapitalizm”, zaczęły powstawać chyba w połowie lat 70-tych zeszłego wieku…Wówczas zwerbowano Bolka, a wiem, z różnych opowiadań synów i córek ówczesnych wojskowych LWP, że mówiono o tym….Najpierw stworzono nimb Wałęsy- bojownika i wielkiego przywódcy, zamykając go, potem zaś, gdy nadszedł czas puszczono całe wahadło spisku…Ruszyła “wielka przemiana”, ”Okrągły Stół”, następnie założono “Gazetę Wyborczą”. Czasopismo to, wraz z całą tzw. konstruktywną opozycją, zawłaszczyło całą przestrzeń publiczną. Od tej pory nie było miejsca dla Polskiego nurtu niepodległościowego, o zabarwieniu oczywiście antykomunistycznym i prawdziwie chrześcijańskim…Powstały pojęcia-zwierzęcy antykomunizm, szowinizm i ksenofobia, antysemityzm i tolerancja, ciemnogród…Zgrabnie kolportowane przez tzw. “autorytety”, przeważnie moralne…Które to “autorytety, już raczej nie przeważnie, ale zawsze rekrutowały się z szerokiego grona tajnych współpracowników SB…Kreowano “wielkich” ekonomistów…tak naprawdę ekonomów-nadzorców podziału dóbr wedle czerwonego klucza. Takich jak Balcerowicz…heh…profesor…uniwersytetu w Tel-Awiwie…:-)…

Każda dziedzina ważna dla narodu została wchłonięta przez czerwono-różowego molocha…Młodzież, systematycznie pozbawiana drogowskazów (degeneracja oświaty i edukacji), bez litości oddana została pod wpływ indywiduów typu Owsiak…Specjalnie podkreślano i podkreśla się wszelkie kompleksy. Ile wlezie pisane było o “europejskich wzorcach”, ”żeby było tak jak na zachodzie”, doprawiano “polskim ciemnogrodem” i “polskim antysemityzmem”…Na sam koniec teraz od lat kilku zaczął się szturm zboczeńców i lewaków…Wykreowano “szacowne” grono polityków, z których wielu (nie wiedzieć czemu) posiada drugie, hebrajskie nazwiska, a prawie każdy współpracował z SB…Tych polityków (też nie wiedzieć czemu-pewnie przypadkowo…heh) lubią media…Które to media-jak np TVN- swój kapitał założycielski wzięły znikąd (czytaj ze środków KGB)….Takie to ciekawe, nowe i przyszłościowe pisze się w Polsce definicje Public Relations…Najsmutniejsze jest, że to właśnie ludzi dostosowuje się do kryteriów wyboru-urabiając latami, a nie kryteria do ludzi…! Kto by pomyślał, że to jak ktoś wygląda i jak opowiada w TVN jest ważniejsze od tego co  rzeczywiście robi i myśli…Kłamstwo jest kapitałem założycielskim III RP- dlatego nie jest to niepodległe państwo…! Niejaki Kiszczak, oprawca i zbrodniarz, usankcjonowany przez Michnika-nazywany człowiekiem honoru…(sic!)…Prezydent (sic) Jaruzelski, Prezydent Wałęsa (Bolek), Prezydent Kwaśniewski (ole Olek…!), premier (siła spokoju, gruba kreska) Mazowiecki…Bielecki, Suchocka, Pawlak (panie Waldku pan się nie boi), Oleksy, Belka, Miller…nie chcę już wyliczać-czy naprawdę tylko na takie coś stać nas jako społeczeństwo…? Dwie próby odzyskania władzy przez obóz mający coś do powiedzenia i zrobienia kończą się-za pierwszym razem-zamachem stanu w stylu afrykańskim (Nocna Zmiana), za drugim- ”obiektywną” nagonką mediów skończoną przejęciem władzy przez  namaszczonych “europejczyków”.

Nie dość nam “zwykłych chamów”. typu Lepper, dziś błyszczą na salonach politycznych troglodyci parlamentarni, na skalę zwyrodnienia iście europejską-jak Palikot. Eksponowane są i wywlekane na światło dzienne sprawy zupełnie drugoplanowe, a wręcz “fakty medialne”- czyli nieprawda. Przy czym język i środki wyrazu stosowane w tych żenujących prezentacjach, są skandaliczne , za sam fakt ich używania w przyzwoitym państwie należałby się wyrok sądowy!

Z racji wszystkich powyższych zjawisk, dziś państwo Polskie absolutnie nie spełnia żadnych potrzeb jego obywateli…Nie dość tego-nie tylko nie zaspokaja, wydać by się mogło-irracjonalnego poczucia dumy narodowej-ono tę dumę sprzedało i poniżyło…Taki stan  rodzi beznadzieję, marazm i depresję…Ale niby dlaczego…?…Może też rodzić opór, gniew i desperację!…Może rodzić negację istniejącego systemu oraz pragnienie zmiany, pragnienie szczęścia, chodzenia z podniesioną głową…Każdy naród jest inny i ma swoją własną mentalność…Tak jak np kraje zachodu zadowalają się pełnym portfelem, krótkowzrocznie ignorując zagrożenia wynikające z poziomu imigracji…W Rosji natomiast może być bieda, byle by było imperium. Może nie być wolności i panować terror-byleby Niedźwiedź mógł szaleć na kontynencie…W Polsce kochamy wolność i to co nasze…Fakt, że z tego powodu wiele też straciliśmy, gdyż  pojecie wolności można wypaczyć, nadać mu wydźwięk czysto egoistyczny…Dlatego też potrzebna jest świadomość państwowa u zwykłych obywateli-tak skutecznie niszczona przez 20 lat neokomuny…Potrzebni są politycy-idealiści…Potrzebne są wolne media…Potrzebni urzędnicy oddani idei i służby ,czysto Polskie, działające tylko i wyłącznie w interesie państwa Polskiego…Wciąż potrzebna dekomunizacja…

Bardzo nam w tej chwili daleko do takiego stanu, jednak chciałbym poddać pod rozwagę kwestię historyczną…Mianowicie, to, że akurat przez lat dwadzieścia nic się nie zmienia i wydaje się, że tak już będzie, to wcale nie znaczy, że np za 2 lata nie mamy mieć całkiem nowego państwa z nowymi perspektywami-rządzonego na nowo, wedle nowych ustaleń i nowej Konstytucji (jakże potrzebnej)…Mogę się mylić, co do czasu, jednak generalnie przełom nastąpić musi…Historia zatacza raz bardziej rozechwiane, a raz mniej, ale jednak koła…Natomiast ludzkie dążenie do Prawdy jest czymś niezmiennym, dlatego,  na dłuższą metę nie da się nas oszukać…Zdobycze technologiczne to tylko zabawki, sedno jest takie samo…Dojdzie do tego, że szklany ekran ze sztuczną, wystudiowaną twarzą PR-owskiego polityka zostanie po prostu wyłączony.

GOŁY