KOMENTARZ POWYBORCZY: KOMOERECTUS.

Homoseksualizm odcisnął piętno na twarzy George’a Michaela, alkoholizm na twarzach wielu polskich żuli miast i wsi…Natomiast współpraca, jak to pisze Stanisław Michalkiewicz-bez swojej wiedzy i zgody-odciska piętno na twarzach ludzi establishmentu polskiej polityki…Jest to połączenie wiecznego strachu z arogancją…Chamskiej bezczelności z pychą, od lat rzeźbiącą te naznaczone przecież piętnem zdrady, facjaty…Zdrady, słabości charakteru, braku odwagi, lenistwa, deficytu inteligencji i miałkości duszy jako takiej…Ten koktajl jakże dziś często serwowany na salonach zbliżonych do Targowicy jest, wydaje się już nawet jakimś powodem do dumy…-A co…?…Tak, współpracowałem…!,Tak, PRL to był mój kraj…! Tak, wtedy było mi najlepiej…A co kurwa, nie mogę! Żyję w demokracji, więc  co nie mogę?!!!…I tak zachłystują się tymi deklaracjami, mniej, lub bardziej nachalnie, pijani swym strachem i świadomością (jednak) upodlenia-niczym notariusz z filmu „Wesele”- machając na prawo i lewo  jawną już prostytucją…Prawdziwy buntownik to taki co szarga wszelkie zasady i wartości, w dodatku jest luzacki, zawsze uśmiechnięty, rubaszny a najczęściej pijany-czy to od alkoholu, czy własnej próżności-Takich kochają teraz społeczeństwa…Społeczeństwo polskie, a najbardziej młodzież…Kult występku i wiarołomstwa osiągnął status cnoty…Czy nie żyjemy w świecie diabelskim…?…Czyż nie wszystko stoi na głowie…?



Korowód kreatur- tych co nie mają nic w sobie i tych co się sprzedali…-wszystko przykryte  „przemiłą” powierzchownością nowo wybranego prezydenta -elekta –Komoerectusa Bronka z(e) WSI-z takich klocków teraz zbudowany jest świat i życie społeczne w Polsce…I dlatego ja już spokojnie i z ulgą mogę mieć i mam na wszystko wyjebane…W sensie jakiejkolwiek identyfikacji z tym burdelem. Ostatecznie oznajmiam ,że nie zawsze większość ma rację…Z całą powagą ,po kilkudniowym myśleniu powiem też, że wahałem się, bo to przecież jednak prezydent RP…Jednak gdy szuka się Prawdy i Sprawiedliwości, nie można dać się oślepić iluzjom, oszukać atrapom, zagadać potokom słów-To nie teatr, to się dzieje naprawdę i tyczy naszej Ojczyzny…Bo, jeśli nie zdarzy się nikt ,kto powie -nie, nawet wbrew chórom autorytetów, jeśli wszyscy będą się zgadzać z oficjalną wersją to by znaczyło ,że albo żyjemy w raju, albo że ktoś okłamuje miliony-w dodatku odbierając im wolność myślenia…Jak wiemy-Raj jest, ale nie na ziemi -Pozostaje więc opcja nr 2…A skoro opcja kłamstwa i małych interesów, podparta dużymi interesami wielkich mocarstw (wrogów Polski), ma tu wpływ decydujący, to sam fakt sprawowania urzędu prezydenta czy premiera, posła czy innego dygnitarza w niczym nie dodaje nikomu świętości…Z mojej strony zgody na zdradę nie ma…Rozmawiam z bliskimi mi ludźmi, patrzę, kontempluję rzeczywistość…Historia…Nie wiem jaka jest główna cecha Polaków na przestrzeni dziejów, ale z całą pewnością jedną z tych bardziej widocznych jest niestety głupota…Tak łatwo nas podpuścić, poszczuć na siebie…W tak prosty sposób-nie do przyjęcia u innych narodów potrafimy się sami zmusić do zaniechania naszych spraw i racji stanu…Tak bardzo (z jakiegoś powodu) imponują nam błyskotki tego świata, obce wzorce ,obce idee i ideały…Z zadziwiającą łatwością chłoniemy z zewnątrz to co złe i szkodliwe i tak bardzo łasi jesteśmy na komplementy od obcych…Tak łatwo można nas oszukać fałszywą przyjaźnią…I do tego-jak strasznie jesteśmy zawistni w stosunku do siebie nawzajem i jak bardzo kłótliwi…Prawda zaś jest niestety taka, że jeśli się na coś nie zasługuje lub posiada coś na wyrost, to zostaje to zabrane…O swoje trzeba walczyć ciągle i to się w historii świata nigdy nie zmieni…Nikt i nic nie przekształci natury człowieka-Społeczeństwa i narody zawsze będą ze sobą rywalizować i walczyć. Zawsze będą wojny i zawsze kryterium będzie ustawione na zasadzie-Słabszy- silniejszy…Ten co mocniejszy wygrywa i kontroluje słabszego…Najgorzej mają słabi…i do tego jeszcze głupi…Jeśli Polska nie pokaże, że na niepodległość zasługuje-ta niepodległość zostanie Jej odebrana…I mało ważne jakimi sposobami…Jeśli Polakom dzisiejszym wystarczy Potiomkinowska wioska jako ułuda państwa to takie coś dostaną…Symbol i pozór zostaną zachowane…Natomiast wszelkie ważne decyzje będą podejmowane zawsze na korzyść Niemiec i Rosji…Taki sojusz strategiczny istnieje zresztą od dawna-to żadna nowość…I to zresztą już jest faktem…Osłabianie i demontaż Polskich sił zbrojnych, praktycznie nieistnienie teraz prawdziwie narodowych służb specjalnych, edukacja bez wychowania (po co więcej taniej sile roboczej…?), wszelkie duże przedsięwzięcia realizowane ponad naszymi głowami- np rurociąg północny, banki dawno oddane obcym i-co najważniejsze-cały aparat państwowy, media, środowisko tzw. twórców pod przemożnym wpływem agentów…heh…agentów wpływu…Mających za zadanie tak modelować opinię publiczną, czasem przez długie lata, by tworzyć pożądaną rzeczywistość…I ten plan w Polsce właśnie w 100% się udał…Dlatego ja nie identyfikuję się w żadnym stopniu z takim „państwem”, choćby nie wiem jak „polskie” ono było z nazwy i dlatego też przyjmuję postawę totalnej negacji i absolutnego braku zaufania, nie wykluczając w przyszłości czynnego oporu…Polska na naszych oczach została niemal w całości pożarta przez wrogów i większości jest z tym superfajnie…Ba, nawet jak mówię, chełpią się tym…Niczym Kunta-Kinte ,któremu pokazano lusterko…Nie będę się w tym tekście bawić w opisy technokratycznych zagrywek „nowych” władz, ich planów, ruchów , personaliów, bo głowa od tego boli ,a że jestem w nastroju refleksyjno -partyzanckim to tylko powiem, że cały ten syndrom zachowań kwituję bez cienia wątpliwości określeniem-zdrada…Mało naprawdę, a szczerze mówiąc gówno mnie obchodzą już jakieś instytucje, organizacje, służby, chroniące tłum od” faszyzmu”, ”antysemityzmu”, homofobii itd…To wszystko jest kłamstwo i niewola duchowa, więc najwyżej mogą mnie aresztować…Tak… jak żyję te kilka lat na świecie to coraz bardziej spokojnie przyjmuję do wiadomości fakt, iż naprawdę są ważniejsze sprawy niż szczęście osobiste…Zresztą człowiek ma szczęście i wolność, tudzież wszystko co dobre w sobie, w sercu i duszy…Oczywiście człowiek pusty nie ma nic…Dlatego się boi-i taka osoba jest celem masowej produkcji dzisiejszych Goebbelsów. Gdyż tego, co się boi można przestraszyć i zastraszyć, tego co w nic nie wierzy można kupić…Najgorsi są idealiści…Dziś nazywani faszystami lub antysemitami…Każdy kto sam myśli i staje pod prąd terrorowi jest  bandytą…I to właśnie definiuje terroryzm dzisiejszego państwa…

Relatywizm moralny i każdy inny plus poprawność polityczna niszczą świat jaki znamy…W polskich realiach do tego dochodzi jeszcze brak dekomunizacji-tak teraz i od dawna opluwany jako chęć rewanżu czy płytkiej zemsty…Ci co tak piszą mają się czego bać i co ukryć-Dlatego piszą…Naprawdę nie wiem już co z tego wyjdzie i pewnie Ameryki tym stwierdzeniem nie odkrywam. Trzeba się trzymać swoich poglądów i zasad…Być może w imię tych zasad trzeba będzie coś poświęcić, może nawet coś dużego-Dziś poświęcenie nie jest w modzie-śmieje się z niego nie tylko kabotyn Wojewódzki, ale i całą rzesza wrażliwych na swój sposób i również w specyficzny sposób „wykształconych”…A skoro już o show biznesie, wrażliwości i twórczości kulturalnej-Widziałem daaawno temu film, którego tytułu nie pamiętam…stary, polski, czarno biały chyba…Przyjeżdża Leon Niemczyk do fryzjera i zamawia golenie brzytwą…Fryzjer zaś uprzednio ostrząc sprzęt o pasek rozpoczyna swoją czynność z kamienną twarzą, raz za razem…Aż do momentu gdy kamera pokazuje jak brzytwa zagłębia się w gardło…krew na podłodze…Palikot ty kreaturo-gdy znajdę ten film to wyślę ci link i płacę za fryzjera…Tudzież polecam drugi p.t. „Delikatessen”- tu z kolei robi się kiełbasy z ludzi-Kiełbasa wyborcza z chama…Jesteś chamem bitym w ciemię. Możesz śmieciu grozić śmiercią i obrażać pamięć umarłych…?!-Mogę i ja tobie gnido…A przewaga twoich happeningów nad moimi jest taka, że mnie nie spotkałeś na swojej świńskiej drodze wegetacji…Proszę niniejszym wypoczętą po wakacjach redakcję o niepodbijanie do mnie z pretensjami o powyższe porównania-Bo, albo robimy coś, by coś osiągnąć, albo bawimy się w bloga…Albo jesteśmy idealistami, albo godzimy się na stan rzeczy w którym są równi i równiejsi…Is that clear…? Więc w „demokratycznym państwie prawa”, w którym żyjemy nic mi za tę wypowiedź nikt nie zrobi…A jeśli zrobi to ok…ale wówczas chcę siedzieć z Palikotem w jednej celi…! Oto kolejny „rarytas” ze zbioru „mądrości” tego opryszka:

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1017099,title,Palikot-wielkie-oszustwo-po-smierci-Lecha-Kaczynskiego,wid,12461651,wiadomosc.html?ticaid=1a7e6&_ticrsn=5

A teraz gdy zaświeciła wreszcie jutrzenka nadziei i mamy totalne rządy „tych co wiedzą lepiej”…albo też jak to mówi Stasiu M- „starszych i mądrzejszych”…należy te rządy utrwalać…A jak wiemy, najlepsze utrwalacze to te medialne…Radość więc ćwierć półgłówków z tytułami siedzących w redakcjach eksploduje, strasząc Polaków na zapas już-ciemnogrodem i patologią nieomalże kryminalną…Poniżej bardzo ciekawy przykład twórczości śledczo -socrealistycznej…Mnie kojarzy się znowu ze starymi kronikami z czasów Bieruta-Należy walczyć z kułakami i reakcją:

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1515,title,Ukryci-wyznawcy-Kaczynskiego-PO-sprzedala-Polske%21,wid,12457227,wiadomosc.html?ticaid=1a7e4

Wszystko wiedzący autor, zapewne ulepiony z innej, lepszej gliny, odważnie demaskuje siedlisko Kaczyzmu…Nie dając zarazem czytelnikom estetycznego wyboru-Ten , któremu się nie podoba nowy, radziecki typ państwa to cham ,bandyta i ostatni żul, chowający się gdzieś w rynsztokach, dybiący na przechodniów, na pewno też śmierdzący wódką…A fuj…Nieogarniętym (czyli 80% społeczeństwa) natychmiast kojarzy się to z czymś krańcowo obleśnym a w małym móżdżku wyświetla się znowu napis- ”Wszystko przez Kaczyńskich”…Tak m.in. działa agentura wpływu w mediach…Ale że ,po pierwsze ja jestem niespełna rozumu i „faszysta” ,a po drugie ,jak wiemy -żadnych agentów nie ma i nigdy nie było a całe to gadanie to „dzielenie Polaków” i „sianie nienawiści”, tak więc spokojnie można zignorować sprawę, pojechać na wakacje-W końcu Polska jest wreszcie sprawnie rządzona i nie będzie już żadnych konfliktów…Jak tu pięknie teraz…! :-)…Sprawnie przeprowadzany rozbiór państwowości nie zostanie już zagrożony…I tylko zwykli, wrażliwi ludzie, ci co mają jakieś zasady, szanują kulturę i tradycję, szanują drugiego i swoje własne człowieczeństwo toczyć będą walkę o godny byt z nowo powstałym agresywnym, bo pozbawionym ludzkiego współczucia i zasad gatunkiem o nazwie Komoerectus…

GOŁY

PS: Na zdjęciu fani Legii z FC Brodnica podczas wiecu wyborczego Bronisława Komorowskiego.