Droga Legionisty

24.08.10 WYMALOWANE DZIECI.

Obudziłem się z przeświadczeniem, że jestem wkurwiony i sfrustrowany…Coś mi chodziło po łbie…Ah, przejdzie, zrób kawę- myślę…Słońce na zewnątrz ,będzie dobrze….No będzie- gdy napiszę tekst o spierdalaniu się ludzi i całych grup na niziny świadomości i ponapierdalam w tym celu w klawisze, to wtedy będzie dobrze- może nie zajebię dziś mojemu doradcy ,który od dłuższego czasu  wkurwia…! Jak osiągnąć w życiu sukces…?Jak być bogatym…?…Jesteś biedny bo o tym myślisz, odblokuj swój mózg, a wtedy będziesz bogaty i zdobędziesz dużo kobiet i fajny samochód…Znajomy (tylko znajomy, bo jednak lekki wytłuk), dał mi kilka dni temu takie śmieszne filmy o jakichś technikach wywierania wpływu na ludzi…Nazywa się to NLP…


 

Przez dwie godziny taki jeden stoi na scenie i mówi do spragnionych „bogactwa” przeciętniaków, tłumaczy im, mówi ,że są od urodzenia ustawiani, że reagują automatycznie i że mają pewne wzorce zachowań wgrane w głowach ,więc jeśli się je złamie to wszystko możliwe…Mówi o języku ciała i tembrze głosu ,jako o emocjonalnych bodźcach ,często górujących nad tymi logicznymi…To jest prawda i to działa. Prawdą jest ,że system musi u człowieka stworzyć poczucie niespełnienia i nieszczęścia wręcz, gdyż w przeciwnym razie nie zaistniałaby potrzeba dążenia do szczęścia…i kupowania produktów- cały system padłby…Coś w tym jest, ale nie traktowałbym tego jako reguły…Tak ,zgadza się ,że np. pismo „Olivia” pisząc o jakimś ADHD, raz ,że w ogóle tworzy problem i dwa ,że już w momencie czytania jest to tak ułożone ,iż czujesz podejrzliwie -o kurwa to mnie dotyczy…! Nawarstwia się do tego ludzkie problemy psychologiczne i życiowe, rozbudowując gamę chorób ,jakie wywołać może to i tamto zachowanie…Jest to lep dla przegrańców, gospodyń domowych i studentek „zarzomdzania”, które jeszcze nie wiedzą, że ich misją jest być gwiazdą akademika …a potem gospodynią domową…

Niestety w dzisiejszych czasach chce się walczyć z ludzkimi fobiami i sztucznie stworzonymi regułami komercji …wcale z nimi nie walcząc…Bo czymże jest „odblokowanie” człowieka, tak by wierzył w siebie, mógł więcej, nie obawiał się ocen innych- w sytuacji gdy cały czas mówi się „odblokowanemu” tylko o pieniądzach i w dodatku używa kolejnych ,prymitywnych bodźców- jak posiadanie kobiet…Taka „terapia” przygotuje lepiej do obracania się w tym świecie, świecie pieniądza i tylko pieniądza, jednak czy wzbogaci jakoś wnętrze…?…Czy w ogóle to wnętrze jest zauważane…?…Niestety nie…Mówią ,że wszystkiego się uczymy i z każdego można zrobić geniusza ,jeśli podejrzy się jak pracują geniusze i jakie mają metody…No ok- wysłać tych speców do Afryki ,niech tam wpajają sposób myślenia Alberta Einsteina Kunta Kintemu a niechybnie za lat nie dwadzieścia a już pięć będziemy mieli wielki boom, rozwój myśli, sztuki…Zaraz narodzi się jakiś… heh… „Erazm z Nairobi” ,czy Immanuel Kant z Kinszasy…!….I świat wtedy zrozumie ,że gdy wszyscy się odblokujemy to będziemy odblokowani…Kurwa- jak fajnie się odblokować!…Wiem co mówię, gdyż właśnie wróciłem z kibla…:-).

Wszystko absolutnie jest wgrane i wszystkiego można nauczyć- poza tym nie ma nic…Tu kończy się moja chęć słuchania tego typu głupków jak ten, co stoi na tej scenie i co chwila mówi jak dużo ma pieniędzy…Dałem mu szansę, gadał przez dwie godziny ale w momencie ,gdy stwierdziłem ,że go rozkminiłem, nie mam już potrzeby słuchać jak przeklina…Rozwój człowieka ukierunkowany tylko i wyłącznie na świat materialny jest niedorozwojem, więc pomijanie duchowości…Tak ,tak oczywiście mówiąc duchowość mam na myśli Boga- nie mylicie się…Jako moher wiem, że bez Boga nie ma życia- jakkolwiek bardzo byście się tym nie poczuli urażeni…Każdy ma swoją drogę i każdy prędzej czy później…

Poruszyłem wątek NLP (choć jasne ,że wolę NOP :-), by kopniakiem obudzić znowu problem strasznego „zgnomienia” i „trolizacji” dzisiejszych społeczeństw…Co tam społeczeństw- Polaków-na resztę społeczeństw mam wyjebane…Ta „trolizacja” dotyka oczywiście też i to bardzo trybun. Jest to smutne, ale bardziej wkurwiające…

Coraz więcej jest symptomów godzenia się kibiców z systemową rzeczywistością i pokojowego przechodzenia na ciemną stronę mocy- tam, gdzie wszystkim rządzi kasa i zawsze jest grzecznie.. A jak wiadomo grzecznie ciągle być nie może i jeśli tak się sprawy przedstawia to znaczy , że mamy do czynienia z nieprawdą…Dlaczego niektórzy ludzie w niektórych klubach nie mają już miejsca w swoich ekipach…?….Dlaczego niektóre ekipy właśnie niepostrzeżenie przeszły na drugą stronę w swej większości…?…Choć z zewnątrz wcale tego aż tak nie widać…Dlaczego nie mam ochoty rozmawiać z człowiekiem, który myśli , iż wie na pewno ,że rozwiąże moje problemy dając mi pieniądze i sprawiając , że życie będzie łatwe i przyjemne…?…Czy o to chodzi ,by życie było łatwe i przyjemne i by mieć dużo pieniędzy…?…Dochodzimy do pytań fundamentalnych…i o to chodzi -Widzisz- myślisz o tym i to czytasz- a nie zapłacą Ci nic za to- Widać do czegoś to jest potrzebne w Twoim życiu, choć ja nie piszę ,iż mam receptę jak zrobić kasę…Nie mam jej, nie mam kasy …heh.

W moim klubie dla kilku chłopaków nie ma już miejsca. Z pewnych powodów są niewygodni, myślą nie tak jak trzeba , więc…nie mówi się o nich ,ani o problemach, nie mówi się o faktach ..Po prostu się nie mówi, a gdy się nie mówi to sprawy nie ma…I to kurwa działa!…Nie ma ich i nie ma mnie- są za to wymalowane dzieci na trybunach, sektor rodzinny ,ogólnie wszystko rodzinne ,a nic z charakterem…! W innym klubie zaś wszystko wygląda z zewnątrz ok…No prawie wszystko.. Rzesze na trybunach, barwy, widowisko…Tyle , że wszystko to jest grzeczne, zaplanowane, teatralne i przewidywalne…Sektor rodzinny…cały stadion staje się powoli sektorem rodzinnym…!…

Kurwa nienawidzę sektorów rodzinnych, wymalowanych dzieci ,bab na trybunach, popcornu, rzeczników prasowych, organizacji – mających na celu „przecwelenie” resztki normalnych, wkurwionych i prawdziwych…! To jest to samo dążenie do „satysfakcji” o jakim mówił spec od „odblokowywania mózgu”…Zadowolenie dla wszystkich, good life tzw…Ludzie żyjący według planu ,znanego z góry, bez niespodzianek i bez wyzwań…Każdy jest taki sam i z każdego można zrobić jednostkę wzorcową…Komuna to zło ,które właśnie wraca ,bo zła nie zniszczy się ot tak, niby zmianą systemu. Raz powstała zaraza musi być napierdalana ogniem i mieczem, a nie uładzaniem standardów. W przeciwnym razie czekają nas trybuny ładnie wyglądające, na których zasiądą ładni ludzie, rodziny ,wszyscy…Wszyscy będą szczęśliwi…Będzie czas na pracę i rozrywkę, na wypoczynek. Każdy będzie miał swoje miejsce w życiu…Nikt nie będzie stwarzał problemów policji i innym służbom…Ogól wypracuje powszechnie sprawdzające się metody działania…Specjalnie użyłem słów- wszyscy, każdy ,ogół itd….-Wszystko będzie równe- przyjdzie walec i wyrówna – jak śpiewał ktoś kiedyś…”Kombinat pracuje, oddycha, buduje. Kombinat to tkanka, ja jestem komórką, Nie wyrwę się ,nie wyrwę się, to tylko wiem…”- jak śpiewał ktoś inny…Teraz nikt już nie śpiewa o prawdziwie ważnych rzeczach i sprawach- nie tych związanych z przeżyciami „Krysi”, że ją chłopak rzucił , albo podblokowego „Mirka” , który chciałby więcej zarabiać…Prawie nikt nie widzi już nic poza schematem…-Zadowolenie- pieniądze…-Wszystko…Szablon MUSI pasować do każdego, potem to się trochę ziemią obrzuci i trzyma -grób gotowy…Tak żyją dziś społeczeństwa…!…Sektor rodzinny i wymalowane dzieci…

Nie dziwi więc ,bynajmniej nie powinno, z jaką zaciętą konsekwencją walczy się np. z kościołem katolickim…-na całym świecie…Odbywa się to pod kulturalnym pretekstem oddzielenia kościoła od polityki//Heh…oddzielić od wszystkiego ,zrobić z kościoła bezideową organizację charytatywną, a ludzi zostawić samym sobie- tak, by już bez przeszkód różne TVN-y mogły dać wszystkim swoje „szczęście”- to łatwe i przyjemne, bez wyzwań, bez powinności ,bez moralności…Użyłem przykładu kościoła, gdyż uważam , że jest to przykład aż bardziej niż jaskrawy…Jeśli się komuś nie podoba to niech dołączy do „młodych i wykształconych ,z wielkich miast”…co to najebani plują na wszystko i pod Pałacem i w internecie i w swoich tępych łbach…Ale skoro GW nazywa ich „młodymi i wykształconymi” to już samo z siebie nobilituje no nie…Każdy cham i prostak ,im bardziej jest mużykiem i szumowiną, tym bardziej chciałby być postrzegany jako człowiek kulturalny , wykształcony itd…I takich metod się używa, na skalę państwową…I to działa…!

Tylko ,że mnie chce się od tego rzygać…Tak samo jak od pierdolenia typów zaślepionych pieniędzmi i tak samo jak od wymalowanych dzieci na trybunach rodzinnych…Buuu!!!!…Chciałoby się krzyknąć na takie dzieci…Co by się ze strachu posrały i już więcej nie wróciły na sektor !…Piłka nożna jest dla facetów przede wszystkim, a nie dla żadnych kurwa rodzin…Dla rodzin to są grille w ogródkach ,gdzie Mirek się może najebać i wygadać ,a Krysia…to samo…

Jak wszystko schodzi na psy, jak bardzo wszystko ma być równe…i to równe w dół- do tych najbardziej prymitywnych postaw i wzorców odwołujące się…Tak jest łatwo rządzić ludźmi, gdy wiedzą mniej i myślą, że chcą żyć tylko dla pieniędzy i dla takich przyjemności, jakie im system wykreował – nie mają swojej własnej wyobraźni, nie ma w nich prawdziwej kreatywności ani centa odwagi. Poświęcenie jest przez takich ludzi omijane z daleka i z wyrazem niezrozumienia na twarzach…Odblokujmy więc wszyscy umysły na jedyny słuszny wzorzec człowieczeństwa i żyjmy…gorzej niż zwierzęta…Wierząc w to, że tak żyć jest fajnie….

GOŁY