9.09.10 ŚWIADOMOŚĆ PRAWDY – HISTORIA I TERAŹNIEJSZOŚĆ.

Powiem Wam szczerze jedną rzecz. Zastanawiam się często i czasem coraz bardziej nad dalszym sensem pisania czegokolwiek i publikacji. Nie dlatego, bym nie miał już nic do powiedzenia – raczej dlatego, iż mając taką świadomość świata, jaką mam, uważam że pisanie to za mało. Sądzę, że teraz potrzebna jest akcja bezpośrednia…nie wiem jaka…a może wiem, ale nie powiem…z pewnych powodów…Patrzcie – każdy aspekt życia i każdy mały zakątek naszego świata i często też Twojej głowy jest zaśmiecony, zakłamany i splugawiony…Taki świat, bez wątpienia jest czymś złym i na pewno zmierza do upadku…Sytuacja, w której nie można o tym mówić, jest czystym terrorem i zniewoleniem. A mówić nie można z wielu różnych powodów, najczęściej w imię „równości”, „tolerancji”…a w polskim przypadku w imię tzw. „dobrych stosunków z sąsiadami”…To nie jest fikcja…To jest zbrodnia po prostu…Ja pewnych spraw – w imię swojego poczucia przyzwoitości – nie przyjmuję do wiadomości…Ostatnim, jak zwykle zlekceważonym przyczynkiem do bulwersacji jest sprawa zerwania polskiej flagi – Lwów, podczas meczu reprezentacji…

 

Lwów to miasto tak polskie jak Kraków…a bardziej niż Warszawa…Tak, tak…jeśli chodzi o wkład w tworzenie polskiej kultury tylko Kraków może równać się ze Lwowem…Natomiast w kwestii obrony granic i tworzenia pięknej, polskiej historii chyba nic nie zastąpi Lwowa…Psim obowiązkiem każdego naprawdę polskiego rządu powinno być zajęcie stanowiska takiego w tej kwestii, jakiego wymaga polska racja stanu…czyli po pierwsze wielbienie pamięci historycznej, a po drugie dyplomatyczne wsparcie dla pewnych idei i również takie zostawianie furtki na przyszłość…Bo są pewne rzeczy stałe na zawsze, jednak na pewno tą rzeczą nie jest podział polityczny i bardzo świeże jeszcze w sumie ustalenia zbrodniarza Stalina i przestraszonych wiarołomców z zachodu…Szczególnie w obliczu 600 letniej polskiej historii tego miasta, ale również dużo odleglejszych ziem…

Kresy Rzeczpospolitej to ziemie raczej południowo – wschodnie, w najlepszym okresie sięgające nawet gdzieś tam, pod Morze Czarne…Wraz z tragediami naszej Ojczyzny, mianem Kresów zaczęto określać również i te ziemie wschodnie, które utraciliśmy…czyli wszystkie…Dziś Kresami są i Ukraina i Białoruś i Litwa…Logicznie i po polsku patrząc, bez żadnych poprawnościowych bajek. Te trzy kraje powstały na gruzach zamordowanej tam polskości…!…Zamordowanej w sensie dosłownym…!…Może nie do końca i może nie na zawsze, a jednak przyzwoitość, pamięć i Wiara w Boga nie pozwalają mi myśleć inaczej niż po polsku i tylko po polsku…Ja nie jestem obiektywny…nikt nie jest…Ja jestem Polakiem…Dzisiejsze „władze” naszego kraju są władzami tylko z nazwy, gdyż wypełniają ściśle polecone nakazy…Są te nakazy wynikiem tego samego, co zawsze, czyli imperialistycznych ambicji azjatyckiej Rosji (bo Rosja to kulturowo Azja, nie Europa), oraz niemieckiego parcia na wschód…I oczywiście typowo polskiej głupoty – dziś w dodatku sterroryzowanej i podsycanej przez lewackość i konsumpcjonizm…Przejdźmy do faktów:

Litwa, Białoruś i Ukraina (nienawidzę Ukraińców!)…Z tych trzech państw tylko Litwa ma jakiekolwiek tradycje państwowe, a i to jak wiemy w związku z Polską…Nie było nigdy czegoś takiego jak Białoruś, nie było nigdy mowy o żadnej Ukrainie…Ukraina…to ziemie u – kraju, u kresu…Kresy Rzeczpospolitej po prostu…Nie ma mowy o kulturze ukraińskiej czy białoruskiej…Jest kultura kresowa bądź ruska po prostu…

Faktem społecznym i politycznym jest to, że Ukraińcy, Białorusini i Litwini szczerze nienawidzą Polski i Polaków!…Szczerze i bezinteresownie…Nie interesuje mnie w tym momencie dlaczego tak jest…Jestem Polakiem i kocham Polskę…Każdy wróg Polski jest moim wrogiem- proste…Widziałem nienawiść i kompleksy u litewskiego milicjanta, widzimy próby wymazania historii przez władze Białorusi, niedawno Ukrainy klub Karpaty Lwiw przybrał za swoje barwy czerwono- czarne, czyli barwy banderowców!…Nota bene- polskie „władze” już jakiś czas temu uznały UPA za formację kombatancką…a ukrainni Kozacy uznają Armie Krajową za formację bandycką…!

Musimy rozróżnić dwie sprawy. Stosunki międzyludzkie i polityczne racje…Ja nie neguję tego, że z każdym człowiekiem można się dogadać, oczywiście, że są tam przyzwoici ludzie, sam mam i miałem wielu dobrych znajomych Rosjan i Litwinów…Jednak polityka i najwyższa władza to nie przyjacielskie pogaduszki ze stakanikiem wódki w dłoni…Polityka i majestat przeszłych pokoleń Polaków wymagają od władz…honoru…!

Tego honoru nie ma, co i  rusz jasno widać, że nasi wschodni sąsiedzi życzą nam źle i jak najgorzej, pomimo to nie tylko polska racja stanu jest ignorowana…Więcej…Niejaki Kuroń, gdy żył jeszcze – był we Lwowie z wizytą i tam podczas przemówienia mówił wyraźnie, że cieszy się z ukraińskości Lwowa i ma nadzieję, że Lwów już nigdy Polski nie będzie…!…To się nazywa zdrada…?

Nie ma mowy o żadnych dobrosąsiedzkich stosunkach z tymi krajami, a to chociażby z uwagi na nagminne zwalczanie tam polskości, Polaków i polskiej historii…I to bez pardonu i bez oglądania się na Europę.. Oni mogą, my zaś musimy się dać upokarzać…!…Jakież to demoralizujące…Profanacje polskich pomników kultury na Ukrainie są stałym elementem krajobrazu…Groby, Krzyże, kościoły…Za komuny Cmentarz Orląt został zamieniony w…wysypisko śmieci…!!!…Po utworzeniu państwa Ukraina jego władze kategorycznie zabroniły  pełnej odbudowy nekropolii tudzież umieszczania na nagrobkach jakichkolwiek informacji historycznych…!…To może ja udzielę Wam informacji…Lwowskie Orlęta to piękne, Polskie dzieci, które walczyły w obronie Lwowa przed Ukraińcami w listopadzie 1918 roku…i potem też w roku 1920 przeciwko Imperium Zła …12- 16 letnie dzieci i młodsze…Całe szkoły szły spontanicznie bronić miasta, dzieciaki listy pisały i uciekały z domu by bronić Polski…!…Nie tylko chłopcy, również dziewczynki…! Słuchajcie, zacytuję teraz dłuższy fragment ,w którym o tych dzieciach pisał Kornel Makuszyński (tak, ten od Koziołka Matołka);

„Zaraz, zaraz…wszystko opowiem, ale nie mogę jednym tchem, bo mnie coś w gardle ściska…Antoś Petrykiewicz miał trzynaście lat i był w drugiej klasie. Walczył na straszliwej reducie na „Górze stracenia”. Kiedy zginął, to jak ptaszę nikomu niewinne. A Józio Walawski miał piętnaście lat…A obok Miecio Ateński, poważny i smutny. Służył w karabinach maszynowych i poległ pod Dublanami. Miał szesnaście lat. Stefek Fok, Janek Grabski, Zygmuś Gliński, Stefek Haraszkiewicz, Tadzio Jaszcz – razem mieli coś koło sześćdziesiąt parę lat. Śmierć wzięła ich w swoje ramiona płacząc…A cóż ty tu robisz, na tym wielkim cmentarzu, mały chłopczyku, który zwiesz się Wilhelm Haluza? A ileż ty masz lat? Już piętnaście? Ejże! Dziecino, dziecino! Twoje serce kulami karabinów maszynowych podziurawione, ma tyle lat, co największe bohaterstwo. Twój kolega Tadzio Jabłoński, wiesz co uczynił. Miał czternaście lat, i tak jak ty też uciekł z domu. Walczył jak bohater, bo mówił ,że chce, aby się linia bojowa „prędzej do mamy zbliżyła”. I tak zginął jak ty, tak jak ty…I Kornella Ludwiczek zginął, i Władek Krysakowski , i Stach Lorenz…”

Piękne dzieci, warte więcej niż…Sorry, wzruszenia nie wstyd…Muszę jeszcze jeden cytat wkleić tego samego autora od Koziołka Matołka…:

„Bitschan Jerzy, nazywa się np. jeden. W niebie kochają wszyscy tego chłopaczka ślicznego, a Pan Bóg, przechodząc, zawsze go po głowie pogładzi. Miał czternaście lat, kiedy napisał do ojca taki list:

„Kochany Tatusiu! Idę dzisiaj zameldować się do wojska. Chcę okazać  że znajdę tyle sił, by służyć i wytrzymać. Obowiązkiem moim jest iść, gdyż mam dość sił, bo braknie ciągle ludzi do wyswobodzenia Lwowa. Jerzy”

Mały walczył w pierwszym szeregu i poległ od kul karabinu maszynowego…Czy komuś z Was nie odpowiada taka wersja Polskiego patriotyzmu…?

Przez szacunek, miłość , uwielbienie dla tamtych pięknych dzieci, dla tamtych czasów i ludzi nie podejmę się porównania Ich z tymi co żyją dziś…Nie godzi się…

Uczciwe postawienie kwestii historycznych powinno być podstawą do budowania, może nie idealnej, ale choć właśnie uczciwej wspólnej egzystencji różnych nacji…Chciałbym jednak zaznaczyć, iż – przy baaardzo ograniczonym i opartym raczej na sile militarnej- zaufaniu…

Uczciwość polega też na tym, że nie wmawia się własnemu narodowi jakichś wyimaginowanych win, podczas gdy te – niestety głównie leżą po drugiej stronie…Ten, kto nie broni swoich praw i interesów, ten kto ulega presji…No wiecie przecież, że ktoś taki nie jest darzony szacunkiem…Wiecie to z życia…Tak właśnie w tej chwili zachowuje się Polska, a przecież:

W litewskich Ponarach w czasie wojny, współpracujący z Niemcami litewscy szaulisi zamordowali około 30 tysięcy Polaków i trochę więcej Żydów…Zabijali w okrutny sposób, roztrzaskując np. główki małych dzieci o drzewa…bo szkoda było pocisku…!

O tym się nie mówi…Powiedzcie mi. Kiedy w czasie jakiego okresu historycznego Polacy zachowali się równie ohydnie jak ci tam oprawcy litewscy i kiedy w naszej historii byliśmy takimi zwyrodnialcami jak ukrainni banderowcy z UPA i innych ich organizacji…?…Odpowiedź brzmi- Nigdy…!

Białoruscy nacjonaliści- gdy jeszcze byli przy władzy- a byli!…tępili z wielką nienawiścią wszystko co Polskie…Dopiero  tak krytykowany przez wszystkich Łukaszenka trochę to uspokoił…Na Litwie szykanuje się Polską mniejszość (?), nie pozwala pisać nazwisk po polsku…Ostatnią, desperacką próbę apelu do Litwinów w tej sprawie podjął kilka dni przed swoją śmiercią Ś.P. Prezydent Lech Kaczyński przemawiając w tamtejszym parlamencie… – bez skutku…Pomniki Polskiego Lwowa zostały porozrzucane po miastach całego kraju…Sobieski np. stoi w Gdańsku…Uniwersytet Stefana Batorego w Wilnie jest dziś dla Litwinów po prostu uniwersytetem i pisząc jego historię po swojemu piszą że – został założony przez króla…Jakiego króla…?…Króla bez imienia…?…Jakim państwem władał ten król…?…

Zmusza się obecnie naród polski i wpaja się mu po pierwsze – kompleksy, rozkazując wręcz kajać się przed wrogami…gdy ci plują nam w twarz…Uczy się pogardy dla historii…Baa…Nie uczy się historii w ogóle…Historia Kresów to przecież więcej niż połowa historii Polski…Nie ma tej historii w szkołach…Nie ma polskich szkół tam, a jeśli są to bez przerwy szykanowane…Są natomiast szkoły litewskie i ukrainne, Polska udziela schronienia białoruskim politykom opozycyjnym…Którzy mają w swoim kraju poparcie zbliżone do zerowego…

To nie przypadek, że hordy troglodytów bez duszy i żadnej świadomości rzucają się teraz na Krzyż…Naród Polski jest zabijany, po prostu….zabijany…Biorą w tym udział zdrajcy i renegaci, godni pogardy i wyroku sądowego…Nasi wrogowie dzielą i rządzą jak chcą w tej chwili a miliony ogłupionych…bo nie wychowanych Polaków im wierzą…!

Słuchajcie. Nie oszukujmy się…Ludzka natura nie ma nic wspólnego z pacyfizmem, a historia jest historią rywalizacji pomiędzy grupami ludzi i narodami. Ten naród, który będzie słaby i zapomni o swojej historii i korzeniach ten nie przetrwa…Naród bez przeszłości nie ma przyszłości!

Dlatego należy dogadywać się z sąsiadami, ale na podstawie prawdy historycznej, a nie z uwagi na obecne trendy polityczne czy poprawnościowy terror…Nie jest możliwe na pewno osiągnięcie sielanki w tych stosunkach, gdyż interes Polski jest tu jawnie sprzeczny z interesami kraików powstałych po upadku Imperium Zła…To Imperium kilkadziesiąt lat wcześniej, zupełnie bezprawnie ,gwałtem, przemocą ,terrorem i zastraszeniem zachodnich egoistycznych „demokracji”, wyrwało nam z organizmu państwowego ziemie tak polskie, że bardziej już polskie być nie mogą!…Pytanie jest więc – jakie prawo mamy my, którzy żyjemy teraz uznawać ten chory i niemoralny układ, w imię jakichś wyimaginowanych „stosunków dobrosąsiedzkich”…?…Gdy te stosunki są dobre tylko na papierze i tylko jednostronnie…?

Myślę, że nie ma płaszczyzny porozumienia…Należy twardo bronić tego co nasze!…Okopać się na pozycjach i nigdy ,przenigdy niczego się nie wyrzekać!…Czekać na lepsze czasy…Wspierać inicjatywy polityczne ukierunkowane na osłabienie wschodnich sąsiadów…Tak, dokładnie…Mówię to wprost, bo jestem Polakiem i nie chcę kłamać…Celem Polski jest odzyskanie Kresów!…Tak jak celem Niemiec jest odzyskanie Pomorza i Ślaska…Co…?…Niewygodne stwierdzenia…?..No wiem, ale tak wyglądają cele państw przetłumaczone z języka obłudnej polityki i manipulacji…

Nikogo do niczego nie nawołuję…Ja po prostu pamiętam o Kresach, nie zapomną Antka Petrykiewicza, nie będę okłamywać swojej inteligencji czytaniem historii wykreowanej przez wrogów Polski na szkodę Polski i ku zgubie Polski i Polaków…Tak…Słowo Polska niechaj pada jak najczęściej, bo jesteśmy Polakami i mamy mieć świadomość Polską!

GOŁY