25.09.10 WYŁĄCZ TELEWIZOR I BĄDŹ AKTYWNY W SWOIM MIEŚCIE!

W zinie tym – jakiś czas po katastrofie Smoleńskiej oraz po wyborach prezydenckich (+ po starcie sezonu piłkarskiego, który zabiera sporo czasu – w zimie będzie więcej czasu na publicystykę) ucichło na tematy polityczne…Bo po kilku miesięcznym wkręceniu się w ten wir, spowodowanym ogólną mobilizacją i debatą publiczną – wracamy do źródła – dystansu od politycznego szamba mającego miejsce na samym szczycie władzy. Nasza rewolta zacznie się od ulicy i to ulicy trzeba poświęcać najwięcej czasu. Jej kulturze, zasadom oraz życiu – to jest to, co jest dzisiaj – w roku 2010 – najbardziej istotne i to jest to co jest ratunkiem dla pogrążonych w unijnej propagandzie dzieciaków. Bo słuchać co kłamie Komorowski i co odpowiada mu Kaczyński to możemy w nieskończoność, a i tak gówno z tego wyniknie. Prawda jest taka, że nie mamy swego przedstawiciela w rządzie i wrogiem jest każdy. Póki nie ma partii złożonej z naszych ludzi (a taka partia jest niewątpliwie potrzebna, bo szujom o to chodzi by odpierdolić się od ich koryta) – będziemy kręcić się w kółko.

Media kłamią…Zamiast rozmawiać o katastrofie finansowej, stanie polskiego państwa – wszędzie świecą światełka, „blaski gwiazd”, a jeśli rozmawiać o polityce to znaczy dla mediów rozmawiać o…Jarosławie Kaczyńskim czy też Palikocie. To samo co kiedyś miał Lech – teraz ma Jarek i wierzący w „zmianę po 10 kwietnia” chyba już dawno zeszli na ziemię…

Była niedawno szansa – w tym całym medialnym syfie – na coś wartościowego, ktoś z TVN (!) zrobił dokument o „Bolku”, ale zakopano go – ważniejsze są „Usta, usta”. Autorytetu Wałęsy ruszać nie można…Tak nie wypada. A szkoda…akurat na rocznicę Sierpnia by było…

Zamiast pisać o tym szambie wolę wrócić do mobilizowania byście udzielali się politycznie w ramach swoich możliwości i w swoim otoczeniu (mecze, mury, muzyka, strony w sieci). Wspierali wolne media, tworzyli je – bądź robili coś innego do czego macie talent (malunki, muzyka, telewizje internetowe itd., itp.), a co wyraża prawdziwie niezależny głos. Głos ulicy/ ludzi. System i główne media piorą nam mózgi i nie jest to pusty slogan nawiedzonego mohera – jak podsumowałaby ten wywód „Gazeta Wyborcza”.    

Dobrze, że jest Internet dający nam jakieś możliwości czytania wolnego słowa, bo to co oficjalne – zazwyczaj jest przesiąknięte zgnilizną. Do całkiem niedawna polityczna poprawność w kinie objawiała się tym, że „musiano” pokazywać Żydów jako naród wybitnie pokrzywdzony i niemal pozbawiony wad…Potem, prosto ze Stanów Zjednoczonych przyszedł kult „równouprawnienia” murzynów tzw. Afroamerykanów. Nie znajdziesz chyba nowego, durnego serialu made in USA, w którym nie występują przedstawiciele wszystkich ras świata. Jakby tego było mało – dochodzą kolejne politycznie poprawne wątki. Wątki feministyczne, jakaś wojująca lewacka ekolog, oczywiście pokrzywdzony, „zupełnie normalny” i zakochany w koledze pedał…

Przesadza się też z pokazywaniem Arabów jako narodu pokrzywdzonego przez USA (w filmach dokumentalnych)…Nie zapominajmy, że oni nie mają całkiem czystych rąk i zamiarów. Całkowita, bezrefleksyjna krytyka działań Stanów sprzyja islamizacji Europy i o tym nie możemy zapomnieć – mimo, iż ich działania (wraz z Izraelem) przypominają sceny z III Rzeszy…Co innego jednak krytyka konstruktywna, a co innego kolejne szaleństwo – nie przyjmujmy języka rodem ze Związku Sowieckiego…W tamtej wojnie nie mamy przyjaciół…Ani po stronie USA ani tym bardziej muzułmanów.

Kino i telewizja już dawno zeszły na psy…Nawet jeden z moich ulubionych kanałów: Planete. Ostatnio nie mogę znaleźć tam żadnego wartościowego dokumentu, pełno tam homo propagandy i głosu feministycznego. Ciekawe dokumenty leciały swego czasu również na Canal+. Ostatnio leciał zaś film na temat Polańskiego…Oczywiście nie taki, który nazwie go pedofilem, heh. Tęczowi także mają mocną pozycję na C+…takie gówna nazywa się dziś filmami dokumentalnymi z najwyższej półki. Pokazywać „walkę o swoje prawa” w wykonaniu coraz to gorszych zboczeńców…

Kiedy my gadamy na temat historii, kłócimy się o przeszłość – media dokonują kolejnej rewolucji. Liberalne polityczne śmiecie nazywane są dziś „skrajną prawicą” – po to by prawdziwa prawica uznana została za już w ogóle radykalną i godną zamknięcia w Guantanamo. Zmiana języka – podstawa rewolucji. Przesuwanie granicy. Poważni ludzie dyskutują o tym, co jest homofobią, co ksenofobią, a kto ma odchylenia nacjonalistyczne…Równocześnie trwa „walka z dwutlenkiem węgla”, batalia o „prawa kobiet” i faworyzowanie jednostek „dynamicznych i postępowych” jako elity nowoczesnego świata. W związku z tym ABW zamiast zająć się aferami na górze – ściga „ekstremistów naklejających plakaty”, takich jak nacjonaliści z Wrocławia. Wróg numer jeden – ludzie mający swoje zdanie. Na wroga wykreowali nas wpływowi reżyserowie, główne media i aktywiści przeciwnej strony.  

We wrześniu do Polski przyjechał nazywany kłamcą oświęcimskim David Irving. Politycznie poprawne media (wszystkie?) rozpoczęły śledztwo, „ściganie” historyka, który zapowiedział, że muzea będzie zwiedzał incognito…Media same więc robią mu rozgłos…Pojawiają się opinie by go nie wpuścić do Polski, aresztować, zawodowi „antyfaszyści” podnieceni gdyż znowu jest z kim walczyć i na co brać pieniądze (by istniało stowarzyszenie, by wpływała kasiora – musi być jakiś cel, no nie?). Tymczasem żadnemu historykowi nie można odmówić badań…Tak powinno być – tym bardziej w lansowanym przez nich – rzekomo – wolnym, liberalnym świecie – gdzie najważniejsza jest jednostka i jej spełnianie się. Tymczasem m.in. ten przykład pokazuje, że do krzyczanego wszem i wobec hasła „faszyści” najbliżej jest…im samym. Bo to oni chcą narzucić światu jedyną słuszną wersję historii oraz światopoglądu…Wersję tęczową. Po terrorze nazizmu i komunizmu nadszedł terror politycznej poprawności. Możesz być każdym…jeśli tylko mieścisz się w ich ramach.

To o co mogę apelować to: miejcie oczy szeroko otwarte i uważajcie na zmianę języka oraz przesuwanie granicy, nie oddawajcie żadnego palca. Bo obudzimy się bez obu rąk…Trzeba być aktywnym w swoim mieście i walczyć o normalność! Dawać Polsce to co ma się najlepszego. Nie możemy spocząć na laurach, bo siła rażenia wroga jest przeogromna.

Ł.