21.12.10 „Dopiero teraz zaczynają się kłopoty, bo nikt nie przewidział ruchów tej istoty”, czyli -Oksana- atakuje !

Przerwa zimowa trwa, a zatem tak jak kiedyś wspominałem – jest czas na zajęcie się sprawami bezpośrednio (lecz TYLKO bezpośrednio) dalekimi kibicowaniu…„Amerikan Pie”…jesteśmy studenty – wyrwaliśmy się od mamy i szalejem, ruchanie szarlotki… „Gotowe na wszystko”…tylko nie na wierność, szacunek i stałe uczucie (kto by się przejmował takimi pierdołami). „Wcale nie” wyreżyserowany „Jerry Springer” oraz „prawdziwe problemy” (kompleksy dotyczące wyglądu i inne gówna) omawiane u Ewy Drzyzgi. A w polityce? Wojujący „obrońcy praw kobiet”, które to prawo ma się przejawiać w możliwości dokonania aborcji, a także „obrońcy praw człowieka” – w postaci eutanazji…Oto obraz tzw. postępu – ruchaj, zdradzaj, a na koniec (jak już jesteś na to za brzydki) pomóż sobie i się zabij. Drugiej połówki wszak przy Tobie nie będzie, bo kto by tam w młodości szanował jakiegoś „głupiego faceta” bądź (z drugiej strony) „dziwkę”. Oczywiście w parze z tym wszystkim idzie wszelkie negowanie nacjonalizmu bądź tzw. chrześcijańskiej moralności. Zły jest dla społeczeństwa głównie kibol, bo krzyczy „chuj” i bije się z tym…który również chce się bić, zaś w głowę „Oksany – typowej polskiej nastolatki” [1] na większą skalę nikt prócz mediów prawicowych nie ma zamiaru wchodzić. A skromne media prawicowe nie mają takiej siły (kasy) przebicia jak MTV czy też TVN… Jesteśmy więc świadkami produkcji zombie na masową skalę. Procesu, o którym trzeba stale przypominać by nie przejść z tym (samemu) do porządku dziennego… Jesteśmy świadkami smutnego końca pewnej ery. Końca świata pewnie nie będzie, ale koniec prawdziwych wartości – być może. 

Oczywiście istnieje różnica w śmianiu się z czegoś – w czarnej komedii dla dorosłych czy też w żarcikach w swoim gronie, a durnych serialach i lekkich filmach promujących niewierność, feminizm i narkomanię. Bo przecież od samego słowa „seks” nie będziemy -wskakiwać do szafy-…Tyle, że NADPRODUKCJA seriali i filmów o luźnych związkach – nie tyle może spowodować co powoduje kryzys w sferach moralnych. W mediach głównego nurtu brakuje równowagi. Masy są…dzisiaj nawet od czasów oglądania bajek we wczesnym dzieciństwie – wychowywane na potencjalnych dewiantów…Autobus, ledwo mówiący dzieciak oglądający na najnowszej komórce „Włatce Much”. To się dzieje i ma wpływ na nasz naród – możecie nazwać mnie głupcem… 

Mówi się dziś, że każdy zdradza każdego. No, ale skoro kolejny luźny, łatwy związek i zdrada jest wręcz promowana, podstawiana pod twarz…podobnie jak feministyczne hasła, że faceci to durnie… Bądź z drugiej strony, produkcje mówiące, iż każda kobieta to dziwka bądź należy ją tak traktować (my kibice jesteśmy przykładem pozytywnym – odsyłam na przykład do wywiadu z kibicką [2]). Co ciekawe…każdy kto głosi tego typu rewelacje, nazywa tak kobiety…nie chciałby takiej siostry bądź żony. Czyli w gruncie rzeczy powiela to co modne, nie zaś mądre. Powiela głupotę, lekką i przyjemną samozagładę świata jaki znamy.

Już w latach 40tych znani pisarze (na przykład Antonie de Sant-Exupery od „Małego księcia”) przepowiadali, że zmierzamy ku najczarniejszym czasom w dziejach świata [3]. Przechodząc od pisarza do współczesnego rapera: „Dopiero teraz zaczynają się kłopoty, bo nikt nie przewidział ruchów tej istoty” (Molesta – Armagedon). No właśnie…kto by przewidział, że to nie komory gazowe, rakiety, a zwykła ludzka pycha, odrzucenie moralności spowoduje upadek cywilizacji białego człowieka? A nie oszukujmy się – brniemy w świat dewiacji, dzieci naszych dzieci będą żyć w syfie, którego nie będą być może nawet świadome (bo moralność zginie). Wiem, że to walka z wiatrakami, ale diagnoza może być tylko jedna i jest okrutna…winne jest to co nas otacza, tzw. kultura masowa, media, moda…Moda na bycie patrzącym na czubek swego nosa pustym materialistą.     

Mówi się, że mądry człowiek jest odporny na propagandę…Czy oby na pewno? Ba – jestem pewien, że nie! To, to co widzimy kształtuje nasze postrzeganie rzeczywistości. Tak więc czy fanka „Gotowych na wszystko”, MTV i szlajania się po dyskotekach gdzie przystawać będzie z…takimi jaką sama się staje – jest naprawdę wolna? Nie – nie jest od tego niezależna i nie będzie…Tak jak i my nie jesteśmy obiektywni oraz niezależni zaczytując się codziennie w nacjonalistycznej prasie bądź oglądając filmy (na przykład) Davida Duke.

Chcąc nie chcąc patrzymy nieco przez pryzmat tego czym jesteśmy na co dzień zafascynowani. Ja np., nie licząc obowiązków, całymi dniami siedzę w prasie, książkach, video dotyczących polityki i kibicowania, a także uczestniczę w meczach, manifestacjach politycznych bądź innych wydarzeniach z tym związanych. Czy mogę powiedzieć: no i co z tego, że tam chodzę…Że to czytam i oglądam, nie ma to na mnie wpływu… Byłoby to absurdem. Życie według zasad z góry odrzuca neutralność – jak to powiedział ktoś mądry. Jestem całkowicie nieobiektywnym kibolem Legii i nacjonalistą… Z tym przystaję i taki się stałem. Zgadzam się z tymi wartościami i ideami. To co chcę widzieć uważam za wzór postępowania.  

Weźmy ją za przykład: Oksana typowa polska nastolatka, zanurzona w zestawie tego co oferuje „wierzch” (my jesteśmy podziemiem): słuchająca popu, oglądająca seriale i zadająca się z powszechnymi dziś osobnikami, których mottem życiowym jest zarabiać pieniądze i chodzić do klubów…Wierzycie jeśli powie, że jest wolna i niezależna? No, bo co…-myśli Oksana- ja robię tylko to co wszyscy, oglądam i słucham to co leci. A chodzę tam gdzie powszechnie można chodzić w centrum mojego miasta. Odczep się!

Dlatego też wrogiem naszym jest MTV, degeneracyjna popkultura i gówniane amerykańskie produkcje promujące ćpanie, ruchanie i głupotę. To one pomagają w produkowaniu Oksan na masową skalę…To fakt – puste kurwy były i w średniowieczu, tego się nie wyeliminuje lecz….do cholery, po co to promować? To trzeba wyśmiewać, a nawet eliminować… W najpopularniejszych mediach powinna być co najmniej równowaga w ramówce. Z uwzględnieniem najlepszych pór oglądalności…O MTV czy „muzyce” na VIVIE nawet nie chce mi się wspominać…A parę lat temu było nienajgorzej, leciała wartościowa muzyka (chociażby polski rap z przesłaniem). Tendencja jest stale zniżkowa…

Nacjonalista.org nadal zamieszcza informacje o nowych filmikach z polskimi napisami, na których wypowiada się David Duke. Zamieszczono też taki, który dotyczy tematyki felietonu: http://www.nacjonalista.pl/2010/12/19/dr-david-duke-po-polsku-freud-syjonizm-i-seksualna-rewolucja.html . Pewnie „tolerancyjni” obrażą się, że znowu nagonka na żydów – „jak za Hitlera”. Prawda jest taka, że gówno nas to powinno obchodzić – liczą się fakty. Duke podaje nam fakty. Jak głosił jeden z antyglobalistycznych transparentów niesionych na manifestacji: „Naziści, Jankesi i Żydzi. Nigdy więcej narodów wybranych”. Dodałbym sowietów i powiedział amen.

Myślę, że szukanie drugiego dna w niszczeniu moralności ma sens…Bo to co oglądamy w TV – to nie jest nasza cywilizacja. Ktoś nagle stwierdził, że z człowieka należy wydobyć inne „wartości” niż te pozytywne, głębsze i szlachetne i zarabiać na tym szmal. Społeczeństwo lubi to co lekkie i przyjemne więc pokażmy to jako normalne…Po co się męczyć i ograniczać jakimiś dekalogami, zasadami, po co mieć hamulce? Drugs, sex and rock ‘n’ roll. A potem oczywiście lansowanie siebie na wrażliwego i głębokiego, bo to też w sumie (paradoksalnie) w modzie…Kiedy zaś przychodzi co do czego – oburzenie reakcją na nazwanie hipokrytą. Standard, który zna każdy świadomy tego o czym piszę student bądź bywalec otwartych imprez.  

Nikt nie robi z siebie aniołka…My kibice bardzo dobrze wiemy co to czarny humor. Tyle, że jest to w gruncie rzeczy nasze środowisko, ewentualnie narzucane oglądającemu mecz w TV (poprzez jego słyszenie naszych bluzgów). I na to jednak znaleźli receptę wyciszając niektóre elementy dopingu…Nasz wpływ na masy jest zatem marginalny i bawimy się w swoim gronie. Mimo to – jesteśmy na celowniku, jesteśmy uważani za najgorsze zło. Tymczasem to nie my stworzyliśmy Oksany…Ba – nawet to nie my stworzyliśmy pustą patologię, która czasami wkręci się w nasze szeregi, podszywa pod naszą kulturę i przez której pryzmat się potem na nas patrzy.

Dlaczego „obrońca moralności i żywy przykład kultury” (pff) Mariusz Walter nie spojrzy najpierw co proponuje jego koncern zanim wypowiada się o „demoralizacji” płynącej ze stadionu…? To media i tzw. muzyka (na którą plują wszyscy prawdziwi artyści) są winne największej plagi chamstwa, zdrad oraz puszczenia hamulców. Wraz z tymi koncernami, oficjalnie skłóceni z nimi lewacy oraz liberałowie, którzy „prawicowe dekalogi” uważają chyba za wroga numer jeden…One ich „ograniczają”.

Dużą rolę w moim nawróceniu mają te wnioski…Kiedy dekalog ostatecznie przegra…wygrają Wojewódzkie i Palikoty. Pomyślmy o tym czasem i włączmy hamulce. Pamiętając, iż to żaden wstyd być głęboko wierzącym prawicowym kibolem. Byście spytali na trybunach w Serbii, Chorwacji, Bułgarii, Rosji, we Włoszech – na najlepszych scenach pod różnym względem – pewnie powiedzieliby Wam to samo. To nie żaden wstyd mieć zasady i wartości. Wstyd to jest być Oksaną.

Ł.

[1] 

 

[2] http://drogalegionisty.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=344:121010-q-te-bym-wolaa-i-na-mecz-ni-ciasto-piec-wywiad-z-ultrask&catid=49:wywiady&Itemid=103 , zresztą osobiście widziałem jak na stadionie „koleś” dostał wpierdol za złe (fizycznie) zachowanie do dziewczyny. Był lany pachem między rzędami krzesełek. Tak wychowują tradycyjni, negowani przez media mężczyźni.

[3] Necio Ł., Moja cywilizacja, dziedzictwo Boże, Opcja Na Prawo, nr. 12/108, 2010, s 30-31.