6.09.10 CHCESZ!

Wreszcie przyszedł wrzesień, a wraz z nim reaktywuje treningi większość klubów sztuk walki w Polsce. Szczęśliwcy trenują także w lato, a sekcje pozostałych maniaków mają przerwę. Gdy treningi przez cały rok wypełniają tydzień – dwumiesięczna przerwa dłuży się niesamowicie, a dni są dłuższe i jakby mniej sensowne. Tu nie chodzi o jakąś napinkę, a o czerpanie radości z uprawiania sportu i lek na wszelkie zło, nałóg pozytywny. Uprawianie sztuk walki wśród kibiców oraz nacjonalistów trzeba promować. Skorzysta na tym nasze zdrowie i…nasi kumple, stojący obok. 

„(…) Mieć na macie szybką nogę…

Musisz w to uwierzyć – zwątpienie twym wrogiem…

Często ludzie katują się, że „to nie dla nich” i ich czas jeśli chodzi o uprawianie sportu już minął. A prawda jest taka, że jedyna blokada jest w głowie. Nadwagę można zrzucić (dieta i bieganie), papierosy jebnąć, alkohol odstawić…Zapisać się na SW i cieszyć się wolnymi postępami. Lata zaniedbania siebie, a także lata bez walki powodują zwątpienie i strach przed treningiem. Nie ma na to innego lekarstwa niż przełamanie poprzez pójście na trening. Każdy kiedyś zaczynał, przecież od początkującego nie wymaga się bycia super fighterem. A jeśli ktoś nie chce wypływać na głęboką wodę – MMA, tajski boks – niech zacznie chociażby od jakiegoś karate, które także mu coś da (a na pewno lepsze zdrowie, kondycje niż nic nie robienie i melanż). Podstawa to uwierzyć w siebie, bo na sali spotkasz takich jak Ty, a nie nadludzi.

Uświadom sobie – nie wystarczy zgoda z Bogiem…

Determinacja, siła, chęć walki drzemie w tobie…

Oczywiście samo nic się nie zrobi. W klubach gołym okiem widać, że ten kto solidnie pracuje robi postępy, a wieczny napinacz, który tylko nosi klubową koszulkę i przychodzi raz na tydzień lub rzadziej – stoi w miejscu. Samo się nie zrobi, w trening trzeba wejść na pełnej kurwie. Tym bardziej jak zaczynasz późno, nie ma czasu na opierdalanie się. Rozciąganie, wytrzymałość – każdy trening musi być misją by przejść przez to na 200%. Opierdalanie potem wychodzi…Przykład: dziewczyna świetnie kopiąca, dobry technik, ale co z tego skoro poprzez zaniedbanie w ostatnim okresie – kondycji wytrzymuje jej na 15 sekund po czym sapie jak wieprz?

Rozbudź ją nie dawaj za wygraną nigdy…

Osiągniesz wszystko…wytrzymasz krzywdy…

Porażka wzmacnia, charakteru dodają blizny…

Niektórzy nie idą na treningi, bo wstydzą się przegrać, dostać po papie – często od kogoś kto wizualnie wygląda na słabszego. A takie są właśnie realia i dopiero wtedy dowiadujesz się prawidłowości zachodzących w solówce. Wygląd to często oszustwo…u mnie w klubie najlepszy jest koleś co waży około 70 kg, ale kopie w głowę szybciej i celniej niż niejeden bije rękoma…Na ulicy powiedziałbyś, że zwykły leszcz i trochę mięśnia kreatynowego Ci wystarczy…Oj można się przejechać – tego uczy także sala (bo niektórzy lubią szurać po pubach i wtedy już dostają lekcje…). Dlatego warto spróbować, dostać po ryju – trening to najlepsze miejsce na to. Śmieje się mało kto, bo sam wie, że można się przejechać i, że prędzej czy później także dostanie od lepszego. Śmiejący się zawodnicy śmieją się zazwyczaj krótko. Znałem wiele takich historii i delikwenci odpadali po wpierdolu na sali lub na zawodach.   

Podniesione czoło…do góry garda idź z tym…(…)”

Trzy treningi tygodniowo to…sposób na życie. Nie tylko odciągają od durnych pomysłów typu „pójdę do pubu”, ale sprawiają, że każdy tydzień staje się kolejną misją, a trening zadaniem do wykonania. Tydzień ma sens – bo trzeba pracować i cieszyć się z efektów. Jeśli dobrze przepracujesz treningi – gwarantowane trzykrotne dowartościowanie się w tygodniu, a to dobry bilans. Bo każdy jeden trening, sparing – jakikolwiek byś nie był – czyni Cię lepszym, bardziej doświadczonym. A przede wszystkim dowiadujesz się prawdy o sobie. Bo przed lustrem, w wyobraźni i samotności jest zupełnie inny człowiek niż na macie. Każdy trening to lekcja pokory…

Dlatego nie mów, że nie opłaca Ci się wydać około stówy miesięcznie…Prosty przelicznik: wychodzi 25 zł na tydzień – najczęściej za 3 treningi. Chyba nie muszę pytać ile dziennie potrafi wydać osoba na melanż? Poza tym – jeśli w coś warto inwestować pieniądze to jak najbardziej są to: zdrowie i charakter. Jedne z największych wartości w życiu.  

Ł.

Cytaty pochodzą z kawałka „Chcesz” -Sokoła CK (nie, nie ten z WWO :-)

PS: Bedąc przy tematyce sportowej…tak dla poprawienia humoru: