LIST CZYTELNIKA: Po relacji z wizyty w Holandii (2).

Dzięki za opublikowanie mojego maila na „DL”, jest mi bardzo miło i cieszę się, że są miejsca w których mój pogląd na Świat, a szczególnie na Europę jest zrozumiały i, że są  ludzie którzy myślą podobnie! W swojej odpowiedzi (tutaj: LINK ) przytaczasz Monikę R! („Europa da się Lubić”). Ona na szczeście intelektualnie jest poniżej średniej krajowej… Poza tym takich ludzi w mediach jest mnóstwo np. Rusin, Kuźniar i cała plejada „celebrytów”. Uwarzam, że bardziej niebezpieczni są ludzie typu Zygmunt Bauman (Służył w Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego – który walczył z podziemiem antykomunstycznym, teraz propaguję idee posmodernizmu i twierdzi, że to co się działo w Londynie to zwykły przypadek).

 
Kolenda Zalewska (którą uczył dziennikarstwa Lesław Maleszka – bohater filmu Ewy Stankieiwicz „Trzech Kumpli”), Sławomir Sierakowski (twórca „Krytyki Politycznej”, pisma które nawołuje do walki z kościołem, popiera pół oficjalnie Palikota, nawołuje do powrotu do Polski żydów, którzy wyjechali po 1968 roku i jest miejscem spotkań ludzi którzy mają być tą „nową polsko-europejską lewicą”).
Jest również rynek medialny w szczególności „Gazeta Wyborcza” z niezmordowanym i węszącym cały czas antysemityzm i polską zaściankowość Adamem Michnikiem, Radio Tok Fm ze zbłazowanym Jackiem Żakowskim (jego piątkowe wystąpienia wraz z Tomasz Lisem, Wiesławem Władyką oraz Tomaszem Wołkiem sprawiają, że mam ochotę  wymiotować). A propo Tomasz Wołka to ciekawe, że człowiek który jeżdził do Hiszpanii wraz z Michałem Kamińskim oraz Markiem Jurkiem żeby odwiedzić chorego Augusto Pinocheta (bardzo, bardzoo porządny człowiek) nagle na przełomie 2002/2003 stał się „postępowym Polakiem”. No coż… lektura „Gazety Wyborczej” sprawia „cuda”, a może jednak przekonały pana redaktora „pieniążki” z Czerskiej?
Na sam koniec pozostaje nam gagatek Cezary Michalski – to jest człowiek, który pracował i publikował we „Frondzie”, „Tygodniku Solidarność” (mocno prawicowe pisma), a teraz opowiada na łamach „Neesweeka” oraz „Krytyki Politycznej” lewicowe mrzonki o państwie opiekuńczym, o tym że Polska podobnie jak inne kraje powinna bardziej otworzyć się na emigrantów oraz, że „legalizacja małżeństw homoseksualnych” ma poprawić zaufanie obywatela do państwa. Fuj. 
Ale jednak jest nadzieja, że Polskę ominą te wszystkie „plagi europejskie”. To po pierwsze młodzi ludzie, (nie mam tu na myśli Dominika Tarasa…),  którzy powoli wracają z zachodu (mieli okazje na własne oczy sprawdzić czym jest „liberalna” polityka państwa w sprawach społecznych, czym jest ekspansja islamu, oraz  czym naprawdę kończy się Multi Kulti). To na szczęście nie jest  jedyna „ostatnia nadzieja białych”.
Są w Polsce przede wszystkim media prawicowe – mam tu na myśli „Gazetę Polską” (Tomasz Sakiewicz, Dorota Kania), „Uważam Rze” (mój faworyt), najlepsza sprzedaż wśród tygodników! Przegonili nawet postkomunistyczny tygodnik „Polityka” (Rafał Ziemkiewicz, Cezary Gmyz, Jerzy Jachowicz), „Rzeczpospolita” (Paweł Lisicki, Bronisław Wildstein) oraz Radio Wnet (Krzysztof Skowroński, Wojciech Cejrowski oraz Grzegorz Wąsowski). A więc Kolego głowa do góry, Przyszłość należy do NAS.
Pozdrawiam!
Krzysztof (mail do wiadomości redakcji).
 
PS: Autor napisał w związku z opisem realiów holenderskich, które na „DL” pojawiły się po wyjeździe Legii na PSV.