LIST CZYTELNIKA: Odnośnie drukowanej wersji „Drogi Legionisty”.

Na boku strony powstała, na razie pusta zakładka „MagaZIN DL (zamów)”. Jak nie trudno się domyślić – tam pojawią się za jakiś czas zasady nabywania drukowanej wersji „DL”. W związku z nią, podsyłacie trochę maili z różnymi koncepcjami oraz pytaniami. Jednym z takich listów jest tekst Mikołaja, który publikuję wraz z odpowiedzią. List dotyczy właśnie zapowiadanego magaZINu. Pozostając przy sprawie zakładek z boku strony – zniknęły „Filmy online” z powodu braku koncepcji na regularne aktualizowanie działu.

 Ł.

Od jakiegoś czasu czytam „Drogę Legionisty”, ponieważ cenię sobie niezależne źródła informacji i opinii. Czytałem, że w maju ma wyjść drukowany zine i zamierzam go kupić. Myślę, że może udałoby się poszerzyć grono odbiorców gazety i informacje o Legii zamieszczać jedynie na stronie internetowej, a w gazecie (już wtedy pod inną nazwą) pisać na tematy ogólnokibicowskie i prawicowe.

Polskie społeczeństwo tego potrzebuje, czego najlepszym dowodem jest dominacja „Uważam Rze”, które regularnie czytam i polecam innym, nad takimi tygodnikami jak „Polityka” czy „Newsweek”, które znane są z lekko lewicowych poglądów. Według mnie, najmocniejszą stroną tej gazety jest poziom, który trzymają dziennikarze piszący na jej łamach i proponuję, aby artykuły zawarte w drukowanej „Drodze Legionisty” nie były pisane przez przypadkowe osoby.

Uważam, że wiedza i świadomość ludzi o poglądach prawicowych to jest nasza siła. Im więcej wiemy, tym mniej mogą wcisnąć nam osoby ze świata większości mediów. Powszechnie uznawaną postawą Polaków jest powtarzanie za najczęściej pojawiającymi się politykami w telewizji (mówię o tych, których dziennikarze zazwyczaj darzą sympatią) i w dyskusjach z takimi ludźmi można bardzo łatwo wygrać, znając ogólną sytuację Polski i jej historię. Szczególnie młodych można „nawrócić” albo przynajmniej skłonić ich do myślenia.

Sam jestem młodą osobą i patrząc na moich znajomych, którzy w większości są za PO i RPP (bo taka moda), cieszę się, że moi rodzice wychowywali mnie na Katolika (którym nie jestem, lecz zawsze bronię środowiska Kościoła) i przez to na prawicowca, choć nie skrajnego.

Podsumowując, nie chciałbym, aby prawa strona kojarzona była z głupotą, więc najlepszą metodą na to, aby pokazać reszcie, że możemy im udowodnić swoją rację nie tylko siłą, jest chłonięcie wiedzy. Jednym ze sposobów może być czytanie odpowiedniej prasy i tutaj mam prośbę do redakcji „Drogi Legionisty”: dobrze by było, gdybyśmy mogli przeczytać co jakiś czas w Waszym e-zinie lub w gazecie drukowanej o prawdziwej historii naszego kraju i obecnej sytuacji politycznej.

PS: Przepraszam za lekki nieład w moim liście, ale jestem bardzo zmęczony, a akurat miałem potrzebę napisania do Was tego listu. Dzięki za to, że Wam się chce robić, to co robicie.

Pozdrawiam, Mikołaj.

Zgodzę się, że polskie społeczeństwo potrzebuje niezależnych źródeł, ale póki co – drukowana wersja „DL” pozostanie w swoim klimacie, podobnym jak e-zine. A, więc nadal podstawowa grupa docelowa do Legioniści oraz aktywne ramie patriotyczne… Myślę, że mimo wszystko zine znajdzie nabywców poza środowiskiem legijnym, a to z powodu sporej dawki tematyki pozasportowej. Będzie dużo felietonów, czy też sporo muzyki (biała scena rockowa, hip hop, drum’n’bass…). Jestem typowym „ziniarzem” (heh) i rola w stworzeniu „nacjonalistycznego Uważam Rze” należy do kogoś innego… Sam czekam na taką gazetę, osobiście jednak lubię pisać typowo dla kiboli i nacjonalistów, nieco mniej do „szarych Kowalskich”… Poza tym drukowana „DL” to będzie typowy zine, to nie będzie szło w stronę gazety… Teksty są tam nawet bardziej radykalne niż ostatni czasy na necie… Zdradzając nieco: powstają np. wspomnienia z niezbyt kulturalnej wizyty na dołku (tekst A.C.A.B.) czy też felieton „Idol plujący fanom w twarz” o czarnym rasizmie… Do czego zmierzam – poziom, który masz na myśli nie będzie zatem trzymany, bo domyślam się, że masz na myśli „kulturę” itd. No niestety… „DL” pozostaje zinem! Natomiast z ogólnym przesłaniem Twojego listu jak najbardziej się zgadzam, tyle że tą misję bardziej widzę w środowiskach NOPu czy MW. Oni powinni wydawać regularną prasę dla „obywateli”. Aczkolwiek niewykluczone, że na łamach „DL” będą pojawiać się materiały o historii i polityce. Pozdrawiam!

Ł.