LIST CZYTELNIKA: Autonomiczny Nacjonalizm – zjawisko pozytywne!

Czas na pierwszy dzisiaj list do redakcji, który zamieszczę na łamach. Jest on bardzo pozytywny, ale czasem i nieco optymizmu nam się wszystkim przyda… Cieszą mnie takie maile cholernie, to od matki z Sosnowca (wrzucałem kiedyś), to od ojca z Warszawy :-), którzy pozytywnie wypowiadają się o naszym ruchu. Autonomiczny Nacjonalizm ma jeszcze sporo pracy przed sobą, nie jest niespodzianką, że ludzie z tych klimatów mają szczere chęci być coraz bliżej ludzi i zajmować się ich codziennymi sprawami, a nie tylko „polityką historyczną”. Nie skreślajcie AN, bo kilka lat temu nikt o tym nawet nie słyszał, a dzięki pracy ludzi w różnych miastach udało się narodowy ruch młodzieżowy wyciągnąć z marazmu lat 90tych. Walka trwa!

Ł.

Witam redakcję jednej z moich ulubionych stron.

Jestem nacjonalistą i kibolem „starej daty” od kilku ostatnich lat uważniej przyglądającym się zmianom w ruchu narodowym w Stolicy. Bardzo ucieszył mnie artykuł o Autonomicznych Nacjonalistach na łamach Drogi. W mojej opinii, jako ojca wychowującego dorastającego dzieciaka taka forma działania kładąca główny nacisk na młodzież to strzał w dziesiątkę.

Byłem na wszystkich organizowanych manifestacjach w Warszawie i ich klimat też przypadł mi do gustu o wiele bardziej: wszystko bez zbędnej pompatyczności, z naciskiem na klarowny przekaz i do tego w naprawdę fajnej formie. Dużo czytałem w różnych źródłach o „czarnym bloku” i uważam, że AN w Warszawie świetnie „podkradli” lewackim szmatom tę taktykę, w dodatku wykorzystując ją o wiele lepiej. To związanie ze sobą transparentów po bokach jakie widziałem na manifestacji „Kosowo jest serbskie” i 1 maja wydaje się być bardzo dobrą sprawą w przypadku milicyjnych prowokacji. 1 maja szedłem zresztą trochę z boku (cień) i podsłuchałem dialog dwóch milicjantów, którzy głowili się jak w razie polecenia będą wyciągać z tłumu osoby odgrodzone od nich związanymi transparentami.

Druga świetna sprawa to według mnie poglądy dominujące u AN – narodowy solidaryzm w najczystszej postaci, o czym miałem okazję dokładniej się przekonać właśnie 1 maja słuchając wspaniałych przemówień. Spoglądając na moje dwie pociechy i Wasz transparent „Młodzież potrzebuje alternatywy” widzę, że faktycznie ją posiadacie i napawa mnie to olbrzymim optymizmem.

Gorące pozdrowienia dla Was wszystkich i do zobaczenia na manifestacjach, na meczach, w Źródełku!

Andrzej (nie mylić z wąsatym fanem repry :-)

warszawska manifestacja „Kosovo jest serbskie”

fot. GP („DL”)