LIST CZYTELNIKA: Dlaczego lemingi mają odcień lewacki i liberalny…

Cześć. Przeczytałem artykuł, zapewne jednego z Twoich czytelników, o lewackim odcieniu lemingów. Myślę, że najważniejszą z rzeczy wymienionych w artykule jest wychowanie szkolne i rodzicielskie. Oprócz młodzieży, która coraz liczniej i chętniej uczestniczy w akcjach narodowców oraz ma podstawową świadomość historyczną, kulturową i społeczną jest rzesza ludzi w młodym wieku, która całą propagandę medialną łyka bez mrugnięcia okiem. Pokolenie ‚róbta co chceta’ oddalające się coraz bardziej od rodziny, od wartości które budują zdrowe społeczeństwo. Najgorszy według mnie jest fakt, że co roku tej młodzieży jest więcej.

W „Uważam Rze” (3-9 września 2012) zainteresował mnie wywiad z Aleksandrem Nalaskowskim, dyrektorem niepublicznej szkoły w Toruniu. Jego konserwatywna szkoła zdecydowanie różni się od większości polskich placówek oświatowych. Wymienia on moim zdaniem bardzo trafnie problemy wychowania dzisiejszej młodzieży oraz krytykuje kreowany przez rząd, media wizerunek polskiej szkoły. Polecam przeczytać, rozmówca krytykuje także lewicowe projekty nauczania.

Myślę, że aktywiści narodowi nie mogą przegapić kwestii wychowania i nauczania. Powinniśmy, jako wszyscy świadomi i chętni do działania, pokazywać tą olbrzymią moc jaką daje pójście po jasno określonej linii – honor, patriotyzm, wierność, brak konfidenctwa, ale także szacunek dla rodziny, przyjaciół.

Zapewne ciężko byłoby pójść w stronę oddolnych inicjatyw, które miałyby na celu naukę szacunku dla historii czy języka polskiego i ogólnie polskości, której brakuje w szkołach, tym bardziej po kolejnej reformie programu nauczania, i która dotarłaby do szerokiego grona młodzieży. Jednak myślę, że to jest kwestia priorytetowa, ponieważ kolejne pokolenia spaczone liberalną, lewacką propagandą mogą być już nie do odratowania.

W innym artykule (listach czytelników) na „DL” rozgorzała dość intensywna dyskusja na temat jakości polskiej ulicy. Zależy to chyba od regionu zamieszkania, ponieważ w moich okolicach, na zachodzie Polski, sprawa przedstawia się bardzo źle. Ostojami polskości są tu grupy kibiców, a także chyba mniejsze liczbowo- grupy narodowców (np. NOP Żary), jednak skromne działania nie przyciągają zbytniej uwagi i większość młodzieży jeśli nie ma konkretnie lewicowych poglądów to jest bierna i nastawiona na melanż.

Zapewne napisałem dużo oczywistych rzeczy, ale myślę, że obecne szkolnictwo wychowa jeszcze więcej konformistów i karierowiczów – upadek moralny świata, o którym pisze Łysiak będzie jeszcze bardziej widoczny i to na naszych podwórkach.

Pozdrawiam, PF