LIST CZYTELNIKA: W sprawie 11 listopada 2012 i Sakiewicza.

Witam! Na wstępie chcę przekazać, że prowadzisz zajebistego zina i czytam go już od dłuższego czasu. Jestem kibicem Śląska Wrocław. Ja jednak mimo animozji między naszymi ekipami i paru sytuacji naprawdę szanuję Legię, za to że po prostu „się nie pierdolicie”. No ale nie o tym chciałem. Zaintrygowała mnie Twoja ostatnia notka a propos Marszu Niepodległości. Piszesz, że to redaktor Sakiewicz dzieli niepotrzebnie prawicę, na grzecznych i niegrzecznych. Po czym sam dodajesz, że rzeczywiście niepotrzebna jest nam część tych grzecznych, nazywając ich „innym rodzajem lemingów”.

Powiedz mi więc, jaki Ty masz plan na Marsz, albo na odzyskanie władzy przez prawicę? Pucz? Jak to chcesz zrobić, jeśli nie drogą ukazania zwyczajnym ludziom, że patriotyzm też może być „cool”? Do mainstreamu nie przebije się gość w dresach z kominem na głowie, chyba że w kontekście oczerniania prawicy. W każdym bądź razie na pewno nie będzie partnerem do rozmów.

Dlatego oni (ci grzeczni) są potrzebni nam, tak samo jak my im. I to mówię Ci ja, chłopak który będzie stał na linii frontu obok Ciebie. Tylko ja rozumiem, że dym na Marszu będzie jedynie wyrzuceniem frustracji z siebie, a władzę w dzisiejszym świecie przejmuje (cel chyba nadrzędny?) się raczej innymi sposobami.

Zresztą zobacz ilu z tych gości dymiących w tamtym roku, a może dymiących i w tym, było/będzie tam z pobudek narodowych, a ilu na zwykłą awanturę. Nie chcę nikogo oczerniać, ale śmiem twierdzić, że duża część walczących ludzi wcale nie wiedziała jakie święto obchodzimy (w sensie historycznym, np. podać rok odzyskania niepodległości).

Wybacz, no ale taka jest brutalna prawda. Gdyby nie różni redaktorzy i Ci „grzeczni”, którzy później świecą twarzami za nas, cała idea Marszu, cała prawica byłaby ukazana jako banda oszołomów. I taka niech będzie puenta moich wywodów.

Nic, chyba za bardzo się rozpisałem. Chciałem jeszcze poruszyć parę spraw, dotyczących „radykalizmu”, ale może innym razem. Do zobaczenia na Marszu Niepodległości 2012. Z fartem!

TN – ŚLĄSK WROCŁAW

Witam, dzięki za opinię o zinie. Do rzeczy…

Napisałem, że nie potrzeba nam tych grzecznych, mając na myśli tych, którzy uwierzą Sakiewiczowi, że należy odciąć się (na starcie, wychodząc przed szereg) od wszystkiego, co radykalne. Uwierz, że władza za PRLu nie bała się ugrzecznionych marszów pokornych ludzi… To kamienie naszych rodaków powodowały srakę w Systemie, pewnie część z nich znała daty z historii Polski, a część nie. Tak samo mogę zakładać, że z 25 tysięcy spokojnych Polaków, którzy szli 11.11.11 – nie każdy znał historię. Nie oszukujmy się – dokładną historię znają jej pasjonaci, a szarzy patrioci mogą znać najważniejsze fakty i moim zdaniem nie wyklucza to ich z nazywania siebie patriotami, chociaż wiadomo – każdy powinien poszerzać swoją wiedzę o naszej kochanej Ojczyźnie. Nie idźmy jednak w powielanie propagandy naszych wrogów, że np. kibice nie wiedzą o, co walczą. A kto jako jedyny w tym kraju propaguje patriotyzm w ilości XXL? Powiedziałbym wręcz przeciwnie – kibice to naturalny sojusznik nacjonalistów. Równie jak oni patriotyczny. Równie jak oni fanatyczny. Równie jak oni świadomy… A często po prostu kibic i nacjonalista to jedno ciało…

Owszem, do władzy potrzeba nam elit, o czym nie raz pisałem – widocznie nie czytasz uważnie wszystkich tekstów na „DL”. Ale te elity nie powinny odcinać się od frustracji szarych ludzi! Uważam, że powinni to wręcz wykorzystać – mówić: zobaczcie jak Ci ludzie są sfrustrowani! TVN24 i tak pokazywał awantury. My nie powinniśmy zamiatać ich pod dywan tylko podkreślać: zobaczcie jak ludzie są wkurwieni na bezprawie, na bezrobocie, na niesprawiedliwość! I (co najważniejsze) byłoby to zgodne z prawdą…

Nacjonaliści i kibice chcą odgryźć się policji za niesprawiedliwość (zobaczcie ostatni przykład z podejściem prokuratury do katującego naszego człowieka tajniaka!), chcą dobrać się do skóry lewakom za szczucie przeciwko Polsce i Systemowi za to, że zezwolił by ta „kontra” stała niedaleko nas… Nasi politycy powinni o tym mówić i zwalać winę na panujący System.

Jasne, że grzeczni są nam potrzebni, są z nami i są takimi jak my Polakami… Ale nie muszą wychodzić przed szereg jak Sakiewicz i się odcinać powodując dodatkowy niesmak wewnątrz patriotycznej opozycji. Szczerze mówiąc ich „świecenie mordą” mam w dupie, bo łaski nie robią – mają reprezentować realną opozycję do tego syfu… Mają być w garniturach, ale mają mieć jaja, a nie odcinać się od każdego aktu przemocy. I jeszcze ten Sakiewicz, który przed Marszem papla (po co?) o wielokulturowej RP… To jest Twoim zdaniem dobry „wódz”? Heh…

Do zobaczenia na Marszu. Z fartem bracia i siostry! ACAB & GNLS!

Ł.