14.05.12 WYWIAD: Czytelnicy „DL” na 5-cio lecie istnienia e-zina…

Jakiś czas zbierałem od Was sondy dotyczące „DL”. Pisać długich wywodów zbytnio nie lubicie, bo odpowiedzi nie ma zbyt wiele i część jest mało obszerna. Ale mimo to – dzięki temu co przyszło – mam jako taki obraz, co lubicie, a czego nie w „DL”, na co czekacie, a jakie aktualizacje najczęściej pomijacie… Biorę Wasze uwagi do siebie i postaram się także na tej podstawie ogarniać tego zina. Powtarzało się np. wołanie o więcej RACu, znajdziecie to już w drukowanej „DL” (przegląd sceny, wywiad z Legionem)… Powtarza się również głos o… częstsze aktualizacje. Dajcie odpocząć oczom, człowiek chciałby na starość jeszcze jakiś mecz obejrzeć, nie tylko posłuchać o nim w radiu :-). Zapraszam Was do poczytania…samych siebie i tego jakie opinie krążą o tej skromnej stronie Internetowej. Nic nie cenzurowałem, nie było też potrzeby odrzucania jakichś głupot. Niektórzy odpowiedzieli tylko na część pytań. Dziękuję wszystkim, którzy zadali sobie tyle trudu by odpowiedzieć na tą ankietę, pozdrowienia dla czytelników. Razem zebrało się 108 pojedynczych wypowiedzi.

Ł.  

28 WYPOWIEDZI: JAKA JEST WG CIEBIE NAJSŁABSZA STRONA „DROGI LEGIONISTY”?

Nie tyle najsłabsza strona, co jedynie lekko rażący mnie mankament to – moim zdaniem – dosyć liberalne podejście naczelnego do nadsyłanych tekstów, co objawia się publikowaniem relacji z marszów PiSu bądź wchodzeniem w niepotrzebne dyskusje ze zwolennikami kapitalizmu. Myślę, że na stronach o profilu nacjonalistycznym winno się spuszczać zasłonę milczenia na pewne wydarzenia – dokładnie tak samo, jak czynią to strony o prawicowym charakterze w przypadku nacjonalistycznych akcji.

J. – AN Warszawa

Nie wiem, gdyż nie czytam od początku, więc ciężko stwierdzić jak strona ewoluowała. Z mojego punktu widzenia nie mam żadnych zastrzeżeń, mimo iż pewnie by się takie znalazły.

Autonome Women

Nie mogę się do niczego przyczepić, takowej zatem nie widzę.

Jacek

Najsłabsza strona „DL”: osobiście nie znalazłem, pomijam niektóre opisy subkultur i recenzje muzyczne, ale nie biorę tego za słabą stronę, a raczej za poszerzanie horyzontów przez „DL”.

MM

Nie ma czegoś takiego. Wszystko jest potrzebne. Mam nadzieję, że nie zrezygnujesz ze zbyt wielu tematów na rzecz „zina z drukarni”, gdyż jak dla mnie wersja elektroniczna jest bardziej przystępna. Można ją czytać wszędzie gdzie masz dostęp do neta, można aktualizować niektóre sprawy. Papierową wersję także będę czytał, ale wolę jednak to co jest obecnie.

Darek

Wg mnie najsłabszą stroną „DL” jest brak możliwości pisania komentarzy bezpośrednio pod tekstami. Sądzę, że takie dialogi, jeśli byłyby kulturalne i konstruktywne, pozwoliłyby na jeszcze lepsze przemyślenie i skalibrowanie poglądów środowiska „Drogi Legionisty”.

Damian

„Droga Legionisty” nie ma słabych stron.

LM

Powiem szczerze, że wg mnie w „DL” nie ma żadnych słabych stron. Lecz gdybym miał coś wybrać czego mi brak to może jakieś info (historia) na temat polskich ekip chuligańskich.

Pesza

Najsłabszą stroną moim zdaniem, jest brak konkretnego papierowego wydania (pisane przed premierą „DL” z druku – red.). Myślę, że zin mający tak długą historię i z pewnością stałe grono czytelników, nie tylko wśród kibiców Legii zasługuje na wydanie w drukarni. Przed chwilą jednak przeczytałem, że sie ukaże, więc chyba już nieaktualne.

Słabą stroną z pewnością jest też fakt, że „DL” posiada tylko jednego stałego felietonistę. Po latach czytania, człowiek przyzwyczaił sie już do stylu naczelnego. Niekiedy mam też wrażenie, że felieton pisany jest na szybko i nie jest dość rozwinięty. Dodałbym do tego jeszcze recenzje muzyczne, kwestia gustu, ale w tym temacie najczęściej mam inne zdanie niż redakcja.

BIC

Najsłabsza strona? Ja nie dostrzegam słabych stron. Można by się doczepić o pomijanie pewnych faktów jednak jest to jak najbardziej zrozumiałe – taki wymóg czasów. Ktoś może zamarudzić o powolne aktualizowanie, jednak każdy ma swoje życie prywatne, a nikt się z tworzenia tego bloga nie utrzymuje więc jak najbardziej zrozumiałe. Jednym słowem bark słabych stron :-).

Norbert

Słabe strony trudno znaleźć, ale jakbym miał już do czegoś się przyczepić to dość nieregularne publikacje. Raz bardzo dużo artykułów, relacji, a niekiedy przez kilka dni pustki. Ja rozumiem wyjazdy, mecze (w końcu kto nie jeździ ;-), praca itd. jednak dużo osób „nowych” może się zrażać tym i nieregularnie odwiedzać, ale to tylko moje przypuszczenia ;-).

Marcin

W zasadzie to nie widzę słabych stron. Mogę się przyczepić tylko do dwóch elementów. Jako, że naczelny udziela się pisząc nie tylko na „DL” – często można przeczytać podobne lub identyczne teksty w innych miejscach. Druga sprawa jest do dopracowania – grafika. Choć rozumiem, że skład redakcyjny nie zawsze jest w stanie zastanawiać się nad dobraniem i dopracowaniem takich elementów.

GP

To czego brakuje mi na „DL” to głównie możliwość wymiany poglądów między czytelnikami, jakieś forum by się przydało, czy coś w ten deseń.

Arkan

Generalnie nie ma. Poniżej kilka rzeczy, których chciałbym więcej: – więcej wspomnień ze „starych klimatów” Legii (lata ’90), warto uczyć młodzież :-). – brak wersji „papierowej”, ładnie złożonej, ze zdjęciami – to, co udostępniasz w pdf’ie jest ok., ale czy nie warto pomyśleć o czymś „extra”… np. takie sezonowe podsumowanie, wydawane raz do roku – na dobrym papierze, szyte, z okładką itp. Jestem przekonany, że chętni będą, a kasa przyda się na rozwój (większy nakład) „Nienawidzimy

Wszystkich”. – No i jak dla mnie może być więcej relacji, zdjęć, filmów z meczów/wyjazdów/przygód na kibicowskim szlaku – ale mi tego zawsze mało! :-). – może trochę za mało artykułów o Warszawie (Derby tylko na Służewcu – więcej takich – mistrz!).

Krzysztof

Najsłabszej strony nie ma.

haemce

Generalnie nie widzę słabych stron „DL”, są rzetelne informacje i to jest najważniejsze.

Lewy 77

Najsłabszą stroną „DL” jest to, że redaktor nie pisze etatowo i musi chodzić do innej roboty. Chociażby gdyby wrzucił moderowane reklamy z AdTaily, ale to znowu jak się domyślam waliłoby komerchą i godziło w dumę autora ;-).

Daniel

Z pełnym zrozumieniem i wsparciem do radykalizmu oraz nie będąc zwolennikiem poprawności i „grzeczności” – język, którego używasz oraz epitety niezbyt mi się podobają, chcemy mieć Polskę na poziomie – reprezentujmy ją na poziomie mimo, że często ciężko się powstrzymać :-).

Jan

Wydaje mi się, że brakuje choćby sporadycznych relacji z meczów „niższych lig”, niekoniecznie mam na myśli, żeby Redakcja tam podróżowała osobiście, ale ktoś mógłby to relacjonować. Jako zawodnik tychże „niższych lig” myślę, że ten niepowtarzalny klimat i napotykana na szlaku lokalna patologia jest godna wzmianki ;-).

Brak wyszukiwarki- są takie teksty, do których się wraca albo posyła linka dalej.

MW

Moim zdaniem, najsłabszą stroną „DL” jest brak komentarzy pod wiadomościami i rzadkie komentowanie bieżących spraw z polityki.

Kuba

Ja osobiście takowych nie zauważam. No może byłoby dobrze jakbyś zrobił coś takiego, żeby np: jak chcesz wejść na stronę 50 „DL” to wpisać ją, enter i już jestem na 50 stronie „DL” (nie znam się na informatyce i nie wiem czy jest to teraz możliwe). Obecnie żeby wejść na 50 stronę „DL” trzeba: kliknąć po kolei ostatnią, 91, poprzednia, 81, poprzednia, 71, poprzednia, 61, poprzednia, 51, poprzednia i dopiero teraz jestem na 50 stronie. Nie wiem czy jasno się wyraziłem, mam nadzieję, że zrozumiesz.

Mateusz

Według mnie w zbyt małym stopniu poruszane są sąsiednie dla naszego kraju sceny Ultras. Chociaż zauważyłem, że całkiem niedawno powstał pomysł ‚zabrania się’ za niemiecką scenę, uważam, że mimo wszystko to wciąż mało. I nie chodzi mi w tym miejscu o wielkie felietony, ale o przynajmniej wzmianki najważniejszych akcji. Powinno też być trochę więcej relacji meczowych z punktu widzenia kibica.

Michał

Według mnie najsłabszą stroną zina jest muzyka. Nie każdy lubi hip-hop ,a jest go tu … dużo. Brakuje mi tu narodowego RACu i tych klimatów (np. Legion, Szczerbiec).

Krystian

Nie doszukałem się słabych stron w „DL” zine.

Kacper

Hmmm… no jeśli chcemy by „DL” była coraz lepsza to trzeba by te słabe strony wymienić, ale myślę i myślę, i coś ich nie widzę. Więc może inaczej: SŁABĄ STRONĄ JEST za mała ilość wywiadów, tekstów o specyfice różnych miast itp. Coś w stylu artykułów gdzie pewna koleżanka (?) pisała o czarnych we Francji itp.

Maciej – Polonia Bydgoszcz

Najsłabsza strona, o ile można to tak nazwać, związana jest z… niewątpliwą zaletą. Chodzi o aktualizacje, zdaje sobie sprawę, że jest ich tak naprawdę dużo, ale zwyczajnie chciałoby się więcej ;-). Poza tym to nie wiem, co. Nie przychodzi mi do głowy nic czego jeszcze mógłbym chcieć od internetowego e-zina, jest naprawdę bardzo dobrze, może tylko chętnie bym widział więcej recenzji.

Artur G.

Za mało muzyki RAC, która jeśli ktoś nowy sie nią zainteresuje, również może kształtować odpowiednie poglądy. Do tej pory 90% wrzucanej muzyki to HH.

Y.

„DL” jest dla mnie bardzo ciekawą stroną kibicowsko – narodową.  Jeśli chodzi o słabe strony – szczerze to nie mam się o co przypierdzielić, może tylko aktualizacje mogłyby być jeszcze częstsze. Dodatkowo można by zamieszczać większą ilość zdjęć z różnych wydarzeń.

Z.

28 WYPOWIEDZI: JAKA JEST WG CIEBIE NAJMOCNIEJSZA STRONA „DROGI LEGIONISTY”?

Częste i obszerne aktualizacje, relacje wzbogacane zwykle autorskimi fotoreportażami, zero jakiejkolwiek poprawności politycznej i ugrzeczniania się – ogólnie rzecz biorąc 100% kibolstwa i nacjonalizmu w jednym miejscu.

J. – AN Warszawa

Najmocniejsza strona to pisanie artykułów rozkminiających o życiu, ale też w duchu nacjonalistycznym.

Autonome Women

Oczywiście artykuły. Drugim głównym atutem jest przejrzystość strony. Bez zbędnych dodatków i upiększeń. Nie wiem jaką oprawę wizualną miała stronka dawniej, ale ja bym zupełnie nic w niej nie zmieniał pod względem graficznym. Minimum słów, maksimum treści, bez upiększeń i zbędnych dodatków, to coś co cenię i stawia tą stronę bardzo wysoko w moich rankingach.

Jacek

Najmocniejszą stroną „DL” zdecydowanie są relacje meczowe z 1ręki oraz całość tematyki piłkarskiej. No i „O wszystkim i o niczym” – mistrzowski kącik.

MM

Recenzje. O wielu książkach czy filmach nawet bym nie słyszał gdybym tu nie zajrzał. I wiele bym stracił!

Darek

Najmocniejszą stroną „DL” jest… Redaktor! ;-). A zaraz po nim przejrzystość e-zina.

Damian

Najmocniejszą stroną „Drogi Legionisty” jest nacjonalistyczna redakcja. Cieszę się, że idea narodowa wciąż żyje w umysłach prostych ludzi. Wspominam o tym, ponieważ nie mogę patrzeć jak niektóre organizacje narodowe są infiltrowane przez tych błaznów z Nowej Prawicy. Boję się, że „pierwszy liberał III RP” niejako przejmie spuściznę po ruchu narodowym. Zawsze idzie w pierwszym rzędzie na marszach patriotycznych, a głupie, zapatrzone w niego dzieciaki wnikają do struktur organizacji narodowych. Czyż celem narodowca nie jest walka z liberalizmem? Cieszę się, że chętnie podejmujecie tematy polityczne, nie boicie się pisać tego, co myślicie. W życiu trzeba być bezkompromisowym i nietolerancyjnym.

LM

Najmocniejszą stroną e-zina zdecydowanie są regularne aktualizacje i przy tym pozostańmy, bo tematyka przez Ciebie prowadzona jest w bardzo dużej części wspólna z poglądami rzeszy ludzi, co na pewno widać po ilości odsłon oraz „listów”. Także z nią nie trzeba polemizować, tylko wyłącznie pochwalać. Chociaż, może jednak wymienię najbardziej uznawane przeze mnie kwestie: – nacjonalizm, – aktywizm, – środowisko kibicowskie, – filozofia życia, – zdrowy/sportowy tryb życia,

– kultura: literatura oraz muzyka (zdecydowanie za mało muzyki patriotycznej, przede wszystkim RAC-u!).

Utrzymujesz wszystko na zasadach podziemia, stylizując twórczość na kształt dawnych kibicowskich zinów – to również się chwali. Zwłaszcza jeśli chodzi o materialne wydanie „DL”, czyli formę papierową. To, co w sieci, jest zwykłą grą zaprogramowanych cyfr i symboli, bardzo łatwą do zniszczenia i odrzucenia w niepamięć. Wydanie papierowe za to jest według mnie kwintesencją Twojej pasji, być może również tak uważasz. Dlatego gorąco namawiam Cię do podjęcia wyzwania jakim jest praktycznie profesjonalne wydanie kolejnego numeru „Drogi Legionisty” drukując go w normalnej drukarni. Z pewnością znajdzie on wielu czytelników. Powiem też od siebie, że czytanie tych samych tekstów w sieci, a potem na piśmie, nie jest ciekawym zjawiskiem. Odwrotnie może jeszcze jest do zniesienia. Sukces zina leży więc w jego ciągłości, codziennym aktualizowaniu. Ludzie tego potrzebują, a jeśli spojrzeć do sieci to właściwie nie ma wielu takich stron. Przynajmniej na razie. Nie każdy ma umiejętności by wyrazić to o czym myśli, nie zawsze znajduje na to czas, a jeszcze inny nie ma możliwości publicznego wypowiedzenia się. Wtedy z przyjemnością sięga po artykuły, w czasie czytania których ma wrażenie, że pisane są jego własnym językiem. Jest to język normalności. Budujące jest to, że po przebywaniu w zgniłym społeczeństwie, gdzie traktujesz siebie jako wyspę, widzisz, że wcale nie jesteś sam, że są ludzie myślący i żyjący tak jak ty.

Gniew

Najmocniejszą stroną DL jest swobodne łączenie kwestii kibicowskich i nacjonalistycznych, promowanie zdrowego trybu życia i zdrowe poglądy redakcji, z którymi często trudno się nie zgodzić niekoniecznie będąc nacjonalistą, czy nawet kibolem. Mocną stroną są relacje z meczy, często subiektywne i wykraczające poza kanon tzw. relacji oficjalnych, oraz relacje z wydarzeń patriotycznych, których nie trzeba szukać na innych stronach, bo wiadomo, że będą na „DL”. Na plus trzeba też zaliczyć wytrwałość naczelnego i częste aktualizacje.

BIC

– Strona najmocniejsza to oczywiście całkowita niezależność. Blog utrzymany w nurcie kibicowsko – narodowym umożliwia odnalezienie informacji o wyżej wymienionym charakterze w jednym miejscu. Kolejnym bardzo mocnym punktem są źródła informacji, co często bywa bolączką takowych stron. Tutaj nie pojawiają się bajdurzenia i internetowe farmazony.

Norbert

Co do mocnych punktów to dla mnie brak niepotrzebnych reklam, od początku jasny przekaz, bez komercji. Bardzo ciekawe relacje, w których różne ciekawe akcje, po prostu kibice, nacjonaliści widziani z innej strony.

Marcin

Naczelny zastrzega sobie subiektywizm…. jednak z drugiej strony jest otwarty na wiele kwestii. Dzięki takiemu podejściu mamy do czynienia z całkiem przyjemną przystanią na szalejącym internetowym morzu. Kolejna mocna strona to ‚płodność’ naczelnego… tak naprawdę to większe przestoje zdarzają się tylko w czasie wakacji… itp.

GP

Czytam na „DL” głównie teksty dotyczące nacjonalizmu, sytuacji społeczno-politycznej w naszym kraju. Chętnie widziałbym też więcej tekstów z zakresu historii, np. ruchu narodowego w Polsce i zagranicą.

Arkan

Zdecydowanie poziom merytoryczny wszystkich artykułów. Niezależnie czy to recenzja, przemyślenia, relacja czy polityka. Zawsze rzeczowo, konkretnie i z humorem! – bardzo różnorodna tematyka, dla każdego coś miłego!

Krzysztof

Najmocniejsza strona to przybliżanie życia kibicowskiego na Legii i nacjonalizmu.

haemce

Racjonalne podejście do rzeczywistości.

Lewy 77

Najmocniejszą stroną „DL” są w miarę częste notki, czasami niemalże po 2, 3 dziennie. Świadczy to o tym, że strona naprawdę żyje. Listy od czytelników są tego dobrym przykładem.

Daniel

– Bóg, Honor, Ojczyzna i Wielka Legia.

Jan

Od strony technicznej, uporządkowana i czytelna strona, czarne tło nie męczy wzroku. Relacje meczowe, wyjazdowe i z akcji nacjonalistycznych uzupełniane ciekawymi zdjęciami- duży plus! Wszystkie wspomnienia, szalenie ciekawe dla tych, co w latach ’90 Żyletę znali z opowiadań taty i chodzili do przedszkola i podstawówki ;-).

MW

Światopogląd i bliskie mi zainteresowania autora.

Kuba

Najmocniejsza? Myślę, że wszechstronność, na jednej stronie mogę znaleźć informacje od kibicowskich, narodowych do zdrowia i muzyki, i recenzji np: filmów, książek.

Mateusz

Zdecydowanie podjęcie tematu nacjonalizmu w Polsce. Ciekawie też czyta się artykuły z działu „Kultura ulic”.

Michał

Najmocniejszą stroną są relacje z akcji „sportowych”.

Krystian

Najmocniejszą stroną „DL” są zdecydowanie artykuły o charakterze politycznym i społecznym- duży plus za to!

Kacper

Teksty o sporcie, sensie życia itp. Działają na mnie osobiście cholernie motywująco! Kultura ulic. Połowy subkultur człowiek albo nie znał albo źle definiował. Fajnie się czyta. Wywiady. Tylko chcemy więcej. Recenzje. Gdyby nie one pewnie przesłuchałbym mniej płyt, choć w sumie i tak większość przed recenzjami sprawdzałem, ale to właśnie dzięki „DL” po świętach szukam w empiku nr POLITYKI NARODOWEJ i czekam na listonosza z dostawą „UF” z Lublina :-).

Maciej – Polonia Bydgoszcz

Brak sztampowości, nawet tej środowiskowej. Najbardziej podoba mi się to, że kolejne notki wciąż do pewnego stopnia zaskakują, są aktualne i „żywe”, a nie schematyczne i wyrobnicze. Dzięki temu można poczytać coś, co nie boi się iść wbrew utartym opiniom oraz coś co, jak np. bywa z muzyką, nie mieści się w subkulturowych i środowiskowych kanonach.

Artur G.

Ciekawe relacje meczowe z trybun, dział „O wszystkim i o niczym”.

Y.

Najmocniejszą stroną „DL” jest dla mnie szczerość i autentyczność. Doskonale oddaje klimat ulicy, jednocześnie zachowując odpowiednie proporcje polityczno-edukacyjne. Zamieszczone teksty są w znacznej mierze pisane przez ludzi, którzy wiedzą o czym piszą, są z klimatu, bądź czują ten klimat i rozumieją go. Jeśli chodzi o graficzną stronę e-zina, to bardzo odpowiada mi taka forma, jaka jest obecnie.

Z.

24 WYPOWIEDZI: NA JAKIEGO TYPU AKTUALIZACJE NAJBARDZIEJ CZEKASZ?

Relacje z wyjazdów oraz nacjonalistycznych demonstracji, felietony na temat zdrowego i sportowego trybu życia oraz rozważań wokół nacjonalizmu bądź kondycji dzisiejszego ruchu nacjonalistycznego. Bardzo przypadają mi do gustu również wywiady oraz dział „Kultura ulic”.

J. – AN Warszawa

Na aktualizacje odnośnie manifestacji, czy wydarzeń kulturalnych.

Autonome Women

– Ciężki orzech do zgryzienia, bo wiele artykułów do mnie trafia (zdecydowana większość). Jednak jeśli miałbym wybrać, to bez wątpienia wywiady, relacje (z wyjazdów, opowiadania z dawnych czasów), a także recenzje.

Jacek

Aktualizacje: relacje i zapowiedzi meczów Legii, artykuły dot. ruchu nacjonalistycznego oraz wydarzeń z nim związanych.

MM

Przyznam szczerze, że lubię poczytać relację kibicowskie dotyczące mniejszych klubów. Hutnik – i wszystko jasne. Nie miałem pojęcia, że mają tak ” sztywną” ekipę. Nieznany mi wcześniej klub stał się jednym z ulubionych (obok Świtu) poza Legią. To wszystko dzięki „DL”.

Darek

Najbardziej oczekiwanymi aktualizacjami może się u mnie poszczycić dział Publicystyka.

Damian

Najbardziej czekam na relacje z marszów i wspomnienia kibica. Jestem młodym człowiekiem i fajnie jest poczytać również o wydarzeniach z przeszłości.

LM

Najbardziej podoba mi się dział „Publicystyka -> zdrowie” i właśnie na to najbardziej wyczekuje. Dlaczego… ? Ponieważ sam trenuje SW, a artykuły na ten temat są zajebiście motywujące :-).

Peta

Najbardziej chyba czekam na „O wszystkim i o niczym,” ponieważ w zwięzłej formie można sie dowiedzieć wielu ciekawostek nie tylko na temat Legii. Zawsze bardzo chętnie czytam też recenzje, choć jak już pisałem te muzyczne najmniej mi odpowiadają, to te typowo kibicowskie są konkretne.

BIC

Najbardziej czekam na wszelkiego rodzaju relacje, mecze, manifestacje itp. Najbardziej ciekawią wydarzenia widziane z właściwej strony barykady, tym bardziej gdy człowieka czytającego niestety tam brakuje. Bardzo lubię czytać dział „O wszystkim i o niczym”, taki skrót najciekawszych tematycznych informacji w pigułce.

Właśnie ten dział najchętniej widziałbym rozbudowany, coś a`la kalendarium z każdego dnia. Powiedzmy raz na tydzień z wyszczególnionymi dniami tygodnia.

Norbert

Oczywiście relacje ;-) Co do Twoich rozkmin to trzeba wpaść w odpowiedni nastrój, żeby w pełni zrozumieć przekaz.

Marcin

Zdecydowanie relacje. I te sportowe i pozasportowe, plus wszystko co dotyczy Legii. Uważam, że możesz pisać o niej jeszcze więcej! Bardzo lubię „O wszystkim i o niczym” – nie żałuj „newsów”, naprawdę świetnie Ci wychodzą.

Krzysztof

Najbardziej czekam na felietony, „O wszystkim i o niczym” i zaangażowane politycznie.

haemce

Głównie te dotyczące Legii od strony kibicowskiej. Dlatego, że są ciekawe opisy meczów i innych zdarzeń z życia kibica. Tematy polityczne oczywiście też. Z uwagi na prezentowane na „DL” poglądy wolne od manipulacji medialnej itp.

Lewy 77

Tak naprawdę to lubię całe „DL”, bardzo lubię (niestety dosyć nieczęste) wywiady, też „O wszystkim i o niczym” czyta się przyjemnie… Fajnie jak czasem pojawi się jakaś muzyka, dzięki „DL” odkryłem kapelę Obłęd.

Jan

Przede wszystkim relacje, zdjęcia z cyklu „przyszło na maila”, wspomnienia dawnych meczy, akcji itd. Dlaczego? Nie wszędzie można być, a nawet uczestnicząc w tym samym wydarzeniu można coś przeoczyć, coś ciekawego się mogło dziać obok czytelnika, który nie był tego świadomy.

MW

Na relacje z meczów oraz ogólno światopoglądowe przemyślenia.

Kuba

Na pewno czekam na tematy narodowe, nacjonalistyczne ect. Dlaczego? Redakcja „DL” potrafi przedstawić temat w fajny i przystępny sposób, są po prostu interesujące i ja sam się tym interesuję.

Mateusz

Najbardziej chyba na „O wszystkim i o niczym” – forma, która może zaciekawić, podejmowanie życiowych tematów (czasami jakże mi bliskich), a także kibolskie spojrzenie na aktualne wydarzenia w Polsce. Poza tym oczekiwane są przeze mnie aktualizacje z takich działów jak: muzyka, recenzje – choć muszę przyznać, że w mniejszym stopniu niż wspomniane na początku „O wszystkim i o niczym”.

Michał

–  Najbardziej czekam na wspomnienia (np. opis warszawskich skinheadów) i prezentacje kiboli innych klubów.

Krystian

Najbardziej czekam na aktualizacje z serii „INNE KLUBY” oraz „O wszystkim i o niczym”. Artykuły z tego pierwszego są bardzo ciekawe i najczęściej dotyczą zagranicznych klubów i ich kibiców – dzięki temu możemy się dowiedzieć nieco o specyfice kiboli spoza naszej Ojczyzny. Tak więc ten dział powinien być ZDECYDOWANIE najczęściej aktualizowany. Jeśli chodzi o „O wszystkim i o niczym”- ten dział jest również bardzo ciekawy ze względu na często pojawiające się krótkie (ale rzetelne) notki stricte polityczne, a także informacje o wydarzeniach patriotycznych. Dział ten zawiera także info stricte kibicowskie (mecze Legii i ich zgód) i jak dla mnie jest to najmniej ciekawa część „O wszystkim i o niczym”. Dlatego też z chęcią widziałbym (o ile to możliwe) więcej informacji (nawet ze świata) o charakterze społeczno-politycznym.

Kacper

Najbardziej czekam na recenzje książek, filmów, muzyki etc., czyli w skrócie pisząc kultury. Lubię o tym czytać, a opinie „DL” nie raz i nie dwa bywały dość zbieżne z moimi odczuciami w tym temacie, więc wybór jest oczywisty. Ogólnie uważam, że świadomy odbiór szeroko pojętej kultury, narodowy punkt jej widzenia, ale też twórczość są jednymi z ważniejszych zadań stojącym przed ruchem narodowym jeśli chce się naprawdę na dłużej zadomowić w świadomości zwykłych ludzi. Na „DL” pojawiały się naprawdę ciekawe teksty, czekam na więcej.

Artur G.

Na co czekam? Wywiady z ludźmi związanymi z Legią (wywiad z S. świetny!), relacje z dawnych czasów (z racji wieku pamiętam tylko małe, pojedyncze fakty, świetnie się czytało opis sytuacji w Warszawie: punks kontra skinheads), relacje z meczów Legii (jednak szkoda, że nie o wszystkim się pisze).

KZ

Najbardziej interesujące są relacje z tzw. gorących meczów, + wydarzeń ulicznych typu manifestacje itp.

Z.

28 WYPOWIEDZI: JAKIEGO TYPU AKTUALIZACJE POMIJASZ?

„Relacje”, a w zasadzie opisy meczów, na których nie zjawili się kibice Legii (ostatnio za sprawą zakazów było takich kilka). Za dużo tam rozkmin sportowych, a ja średnio interesuję się piłką nożną :-).

J. – AN Warszawa

Omijam relacje z meczów i wszystko, co z meczami związane, z racji nie bycia fanką piłki nożnej – sportu tegoż samego w sobie ;-).

Autonome Women

Staram się czytać wszystko i nie pomijać niczego.

Jacek

Nie pomijam żadnych aktualizacji.

Damian

Nie dotyczy. Czytam wszystko od deski do deski. Tylko nie pomyśl sobie, że jestem jakimś świrem, który tylko siedzi na necie. Mam normalne życie w realu. Jak przez kilka dni nie mam czasu zajrzeć do neta to nadrabiam w wolnych chwilach (hehe – red.).

Darek

Może nie pomijam, ale rzadko słucham muzyki rap, którą przedstawiacie. Jakoś ta kultura do mnie nie przemawia, w końcu to nie to samo co rock tożsamościowy, o którym chętnie poczytałbym więcej na stronce.

LM

Nie mam konkretnych działów, które omijam. Staram się czytać wszystko, co na pierwszy rzut oka wydaje mi się warte czytania (a jest to bardzo duża część aktualizacji).

Peta

Trochę wyjdę poza schemat zadanych pytań i powiem tak: najmniej zainteresowania wywołują u mnie aktualizacje dotyczące spotkań Legii czy też waszych zgód, zwłaszcza innych sekcji niż piłka nożna. Jest to jednak normalna rzecz i na pewno podobne zdanie mają kibice innych klubów, nieprzyjaźniących się z wami, którzy czytają to, co umieszczasz w sieci. Bądź co bądź ta tematyka to sztywny dział „DL”, więc nie mam zamiaru namawiać Cię do zaprzestania jej poruszania, heh. Poza tym to Twoja subiektywna strona, nie przejmuj się nigdy niczyim zdaniem, bo narzeka tylko ten, który nic nie robi.

Gniew

Raczej nie pomijam niczego, zdarzało mi się nawet, że dłuższy czas byłem bez neta, ale w końcu wszystko nadrabiałem.

BIC

Staram się nie pomijać niczego, ale….tylko się staram. Przeważnie omijam opisy meczy innych sekcji, zupełnie mnie to nie interesuje. Pomijam również recenzje płyt hip hopowych, jakoś mi ta muzyka nie leży chodź czasem, gdy recenzje przeczytam i utwory wydają się być ciekawe to po odpaleniu ich rzędnie mi mina. No nie mój gust.

Norbert

Lubię słuchać muzyki, jednak za bardzo nie znam się nad ich „częściami pierwszymi”, a czytanie o tym, co jest dla mnie czarną magią po prostu nie ma sensu.

Marcin

Raczej nie czytuję tekstów związanych z Legią, czy subkulturami.

Arkan

Czytam wszystkie, mogę tutaj jedynie dać znać, co z mojego punktu widzenia jest mniej „wciągające” (odczucia subiektywne). – recenzje muzyczne, nie szukam tego wchodząc na DL – jak już jest to przeczytam, ale nie czekam na kolejne. – listy od czytelników – zdarzają się interesujące, ale zazwyczaj nie bardzo. Szczególnie polemika z „Ojcem dwóch córek z Żylety” zaczęła mnie męczyć.

Krzysztof

Czytam od deski do deski :-).

Maciej – Polonia Bydgoszcz

Nie pomijam żadnych :-).

haemce

Zdarza mi się pominąć wstawki z youtube, np. teledyski, które już widziałem.

Lewy 77

Czytam wszystko prócz relacji z trybun, ale w miarę wolnego czasu czytam i te.

Daniel.

Pomijam listy, czasem są ciekawe, ale rozpatrywanie każdego punktu widzenia i ewentualna polemika nic nie wnosi do Naszej Sprawy.

Jan

Nie pomijam, czytam wszystko ;-).

MW

Pomijam te o muzyce (oprócz hip-hopowej).

Kuba

„DL” czytam na bieżąco niezależnie od tematu artykułu, nie pomijam żadnych nowości.

Mateusz

Szczerze mówiąc, na „DL” pomijam bardzo mało artykułów. Jeżeli już zdarzy mi się coś pominąć, to są to jakieś tematy stricte związane z sekcjami Legii Warszawa – np. hokej czy koszykówka.

Michał

Pomijam aktualki typu muzyka, bo jest zbyt mało w nich klimatów NR.

Krystian

Najmniej czekam na relacje z meczów Legii- mogę sobie o nich przeczytać w TMK, a poza tym jestem kibcem Elany Toruń, więc rozumiecie…:-).

Kacper

Z grubsza nie pomijam, ale tylko pobieżnie przeglądam zwykłe relacje z meczów u nas oraz cykl o subkulturach.

Artur G.

Co pomijam? Artykuły „o życiu”. Tzn. niektóre są spoko, większość nawet. Chodzi mi o to, że nie raz czytając czuć takie rozlewanie trochę podchodzące pod użalanie. Pomijam niektóre artykuły o wątkach patriotycznych (brak czasu albo akurat brak chęci na jakiekolwiek czytanie).

KZ

Relacje czysto boiskowe, recenzje płyt HH. Po prostu te sprawy mnie nie interesują :-).

Y.

Staram się nie pomijać aktualizacji i czytać wszystkie zamieszczone teksty. Nawet jeśli któryś przewinę (chwilowy brak czasu), to wracam do niego później i nadrabiam zaległości.

Z.

KRÓTKI KOMENTARZ:

Uff. I to na tyle. Jeszcze raz dzięki za podesłane wypowiedzi. A jeśli chcecie się jakoś do nich odnieść to adres mailowy znacie… Nie jest łatwo wyciągnąć wnioski prócz takiego, że to co dla jednego czytelnika jest plusem, dla drugiego jest minusem… Wielkich zmian więc nie będzie…

Ł.