1.12.18 Żyj słowem, a odsuniesz kolejne gałęzie. Wypłyniesz…

Jezus powiedział do swoich uczniów w dzisiejszej Ewangelii: Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma przyjść, i stanąć przed Synem Człowieczym. Jeszcze kilka lat temu odbierałem ten fragment wyłącznie „pod siebie” – mówię sobie, „zobacz, Ty jesteś Straight Edge, trenujesz…, Twoje serce jest leciutkie, nie ma obżarstwa, pijaństwa, trosk doczesnych – jak u nich, korpo-ludzi, których styl życia zwalczasz w Internecie, na papierze i w życiu”. Dzisiaj – a tak naprawdę kilka miesięcy temu – pomyślałem jednak dalej, odsunąłem jeszcze jedną gałąź… Spytałem siebie, czy „obżarstwo” to tylko dosłownie jedzenie…? Zły duch obżarstwa dotyka u każdej osoby czegoś innego, chociaż oczywiście jedzenie bardzo często się powtarza. My obżeramy się często naszym aktywizmem – „jestem sXe, jestem sportowcem”, a więc to są moje troski doczesne, coś innego niż impreza i melanż, ale jednak ludzkiego! Z pewnością zdrowszego, ale przez obżarstwo rozumiane szerzej – również mogę się w tym utopić! Przepaść gdzieś na siłce…

(więcej…)


„Droga Legionisty” nr 24/zima 2019.

Okładkę 24 numeru „Drogi Legionisty” narysował Tommy.


29.11.18 Suppedaneum i Dobry Łotr story. Czekając na Adwent…

Belka pod nogi Chrystusa, charakterystycznie zaznaczona głównie na „krzyżu prawosławnym” (tak naprawdę -krzyż jest jeden-, mam nawet konkretny zamiar wydziarać sobie tą belkę, a jestem i będę katolikiem…) po łacinie nazywa się suppedaneum. Mini-opowiadanie o tym tytule zamieszczę w „Drodze Legionisty” nr 24 (również dużo publicystyki tam ostatnio dla Was odkładam). Jeden z końców suppedaneum jest podniesiony ku górze, wskazuje na niebo, do którego trafił Dobry Łotr. Drugi koniec pokazuje piekło, do którego trafił drugi z wiszących obok Jezusa łotrów – ten, który nie uwierzył, pełen był wątpliwości i zła do samego końca. Świat po grzechu pierworodnym jest skomplikowany, różne są historie ludzi, nawet łotrów. Kroczymy krętymi ścieżkami, ale każdy otrzyma, prędzej, czy później, możliwość opowiedzenia się za dobrem, lub złem – w wymagającym szczerości momencie. Ba, codziennie możemy spojrzeć, przy okazji wielu różnych sytuacji, albo w dół, albo w górę. Dlatego chcę to widzieć przed sobą, na swojej ręce: „masz wybór tego jak się zaraz zachowasz”! Nie przed jakąś tam władzą, żeby w stosunku do niej być grzecznym… przed Bogiem, jak zachowam się przed moim Królem „nie z tego świata”, tylko On jest godzien skruchy wojownika!

(więcej…)


27.11.18 RECENZJE: Samchung/Captain Bootbois – 百折不屈 (GMC Rec).

Zostajemy dalej na koreańskiej scenie, przy Samchungu. Jest to szósty album tej kapeli, którą poznaliście przy okazji poprzedniej recenzji (LINK) i zarazem drugi Captain Bootbois. Muzycznie zarówno jeden jak i drugi zespół przedstawili mieszankę Heavy Metalu i Hard Core, a wiem, że szczególnie ten drugi styl jest bliski zwolennikom Czarnego Bloku, wchodzącym na drogalegionisty.pl. Obie kapele kontynuują wytyczony przez siebie od samego początku kierunek, czyli antykomunizm, miłość do swojej ojczyzny i narodu koreańskiego oraz historii Korei, która od najdawniejszych czasów była celem najazdów, najpierw Kitanów, później Mongołów, następnie Mandżurów i wreszcie Japończyków… Generalnie mamy dużo wspólnego, jako naród umiejscowiony między potęgami i muszący się z nimi zmagać.

(więcej…)


27.11.18 „O wszystkim i o niczym”.

Piłkarze Legii wrócili na zwycięskie tory, koszykarze (w ten weekend czeka ich przerwa w meczach ligowych) odwrotnie – zaliczyliśmy konkretną porażkę z Mistrzem Polski (SKRÓT). Na trybunach sektor „Orange City Boys” konkretnie przerzedzony, ale co ma powiedzieć np. Lech? Dużo stadionów jest przerzedzonych, powód moim zdaniem, prócz oczywiście Internetu, jest następujący: nudy i przewidywalność. Wiadomo, poza stadionami w Polsce nie jest tak nieciekawie, podobnie w Europie. Ateny to jedno z bardziej chaotycznych wielkich miast w Europie, a co za tym idzie jeden z najciekawszych kierunków jeśli chodzi o futbol. Po raz kolejny przekonaliśmy się o tym podczas wizyty Ajaxu w Grecji, gdzie po mieście latały z kijami żydki holenderskie, krakowskie, a także AEKi (obok na zdjęciu szukają gości w klimatycznych ateńskich uliczkach), Panathinaikosy i Bóg wie kto jeszcze… Szykuję konkretny wypad do stolicy Grecji ze znajomym, mam nadzieję, że uda mi się w 2019 cofnąć się nieco w czasie, może nawet wydać okolicznościowego zina papierowego z tego wypadu…? Mecz AEK – Ajax dzisiaj o 18:55. Ważniejszy, bo nasz, Legia – Korona Kielce, w sobotę o 20:30. Łatwo nie będzie, bo Kielczanie są tuż za nami z 28 oczkami na koncie.

(więcej…)


26.11.18 RECENZJE: CR – „Pokolenie zemsty” (album rap, 2018).

Czytając i słuchając o tym całym politycznym gównie, chyba faktycznie trzeba zamknąć się w domu, zrobić sobie herbatę i włączyć dobrą muzę, płynącą z serc nielicznych zbuntowanych, będących marginesem w zadowolonym z siebie i polityków (na to wychodzi…) ogóle. Ale jak tu żyć skoro włączam krążek CR’a (Christus Rex) i już od pierwszego kawałka raper przypomina mi, że nie mam zamykać się w ciepłym pokoju, tylko walczyć…? Dobre, nowoczesne bity (+ „łu, „łu” :-) i aktywistyczny krzyk, tak można określić CD, który swoją premierę miał w listopadzie tego roku. Idealna przed akcją, idealna, gdy ci się nie chce… Dobra na trening, do auta… No nie znajdziesz na niej ballad w stylu pana Domagały…

(więcej…)


23.11.18 RECENZJE: Samchung/13 Steps – „United We Stand” (Korea).

Dzisiaj o HateCore z Korei Południowej! Na wstępie tylko dodam, że jako redakcja „DL” nie piszemy o żółtych nacjonalistach, by wpisać się w trend „tolerancyjnych narodowców” (heh), ale, by podkreślić, że szanujemy prawo każdej rasy do swojej ziemi i uważamy patriotów innych nacji za takich samych patriotów jak i my. Przy tym robią dobrą, niegrzeczną muzę, o czym przekonacie się odpalając klip wrzucony w tej recenzji. Zanim przejdę do opisu płyty, chciałbym w paru zdaniach napisać coś na temat koreańskiej sceny R.A.C. Pierwsi skinheadzi pojawili się w Korei Południowej w 2000 roku, wtedy to powstała GMC Records. Wytwórnia nie była ściśle związana ze sceną skinheads, jak to ma miejsce w Europie, czy USA. Label wydaje prawicowe kapele grające HC, OI!, Punk. Tamtejszą scenę tworzą takie kapele jak Blood Pledge 혈맹, Samchung 삼청교육대 (nie mylić z Samsung :-) i Captain Bootbois. Te trzy kapele stanowią trzon koreańskiej sceny prawicowej. Co do przekonań tamtejszych skinheads, to ich nienawiść  skierowana jest w stronę Korei Północnej, islamistów i imigrantów. Koledzy z Korei mają świadomość co do sceny skinheads i znają takie kapele jak Skrewdriver, Bound for Glory, Rahowa i inne kapele WP oraz NSBM. Znają również polską scenę, a z tego co mi mówili, to bardzo lubią Legion Twierdzy Wrocław. Boram Lee, basista Samchung i Blood Pledge jest fanem naszego Honor, Graveland, wspomnianego wcześniej LTW. A teraz Samchung i 13 Steps.

(więcej…)


23.11.18 „O wszystkim i o niczym”.

Latami byliśmy świadkami w jakim „Matrixie” żyją media liberalno-lewicowe piszące bzdury o 11 listopada, a tymczasem w centroprawicowym „wSieci” (aktualny numer) czytam m.in. (w felietonie Macieja Pawlickiego), że na granicy zatrzymano „kilkuset prowokatorów” i gdyby nie policja mogłoby być na Marszu źle. Zero o represjach względem myślących trochę inaczej ludzi! Lata odkłamywania, radości z biało-czerwonego masowego Marszu po to, by banda „Matrixowców” na nowo go zakłamywała, ale od innej strony. Cóż, część osób, także patriotów, po prostu w dupie była i gówno widziała, tym bardziej jeśli chodzi o współczesny uliczny aktywizm. Nie dopuszczą do siebie nigdy, bo latami sami prosili się na swoich łamach o triumf PiSu, prawdy o skandalicznych ruchach tego rządu, czasem nawet gorszych od ruchów Platformy… Nie ma jak wszyscy są szczęśliwi…, tylko nie Ci, którzy w czasach największego syfu zaczynali w trudach nawet nie tyle sprzątać, co o potrzebie posprzątania mówić… Powiedz Polaku, czego Ty tak naprawdę chcesz?

(więcej…)


21.11.18 RECENZJE: Rising Sun – „It’s Our Flag!” (Yellow Side Records)!

Sypnęło ostatnio recenzjami, teraz coś jeszcze w klimacie nadchodzącego numeru papierowej „Drogi Legionisty”. SSS w „DL”24 (coming soon!) wywołało pewne poruszenie. Ostatnio Japończycy nagrywają wyłącznie EPki, więc nie było zbytnio w czym wybierać. Rising Sun to pierwszy nacjonalistyczny zespół w Japonii, którego początki sięgają późnych lat 80-tych XX-go wieku. Kapela związana jest z ruchem Skinheads z Kyoto. Na początku swojej działalności zarejestrowała cztero-utworową taśmę demo, by zniknąć ze sceny i pojawić się na niej dopiero w 2015 roku z trzema oryginalnymi członkami: Akihiko Komori na gitarze, Seto na perkusji, Kokura na basie i z nowym wokalistą Yositaką Kuwatą. Album „It’s Our Flag!” został z kolei wydany w 2017 roku przez japońską wytwórnię Yellow Side Records (obecnie SUNS Records)!

(więcej…)


20.11.18 RECENZJE: „Syberyjska edukacja” (film, Włochy, 2013).

Ktoś mi już pisał, że film ponoć przerysowany, że „dokładnie tak u Sybiraków nie było”…, kurcze, no wiadomo… to jest film fabularny (co ciekawe, włoski…). Jakby nie patrzeć: rozrywka. Szukając rozrywki w dobrym klimacie, niecukierkowym przede wszystkim, traficie dobrze! Klan Sybiraków! Ponad półtorej godzinną ucztę rozpoczyna specyficzna modlitwa przed prawosławnymi ikonami… Specyficznie się jej słuchało, tym bardziej, że wcześniej akurat przeczytałem (w drodze…) od deski do deski nieco zbyt grzeczny miesięcznik Dominikanów „W drodze”. Poprzez naszych przodków, wolnych myśliwych i wojowników, poprzez gęstą północną tajgę, poprzez rzeki Lena i Amur, modlimy się do Ciebie. Najświętsza Mario, Matko Boża, łaski pełna, usłysz prośby swych pokornych sług. Wybacz nam, szczerym łotrom, grzechy, które musieliśmy popełnić. Wesprzyj nas w walce z kupczącymi władzą politrukami i ich poplecznikami: milicjantami, żołnierzami i innymi diabłami w mundurach (…). Wystarczy? Nie? No to zacytuję trochę więcej… Dziadek uczy dzieciaki: Trzeba szanować wszystko, co żyje. Oprócz milicjantów, tych którzy pracują dla rządu, bankierów, lichwiarzy i wszystkich, którym potęga pieniądza pozwala uciskać prostych ludzi. Trudno nie poczuć sympatii przed ekranem…

(więcej…)


20.11.18 RECENZJE: „Bomb City” (film fabularny, USA, 2017).

„Bomb City” – powstała w oparciu o prawdziwe wydarzenie produkcja z roku 2017 była moją pozycją obowiązkową. Wiadomo, subkulturowe klimaty. Z drugiej strony produkcja USA zapowiadała raczej standardowy przebieg akcji. Spodziewałem się czarno-białej opowieści typu „alternatywny dzieciak-punk kontra zdegenerowany bananowy chłopak w bejsbolówce” i trochę tak było. Wprawdzie autorzy pokazują, że punki święci nie byli, ale prócz odrazy widz poczuje do nich chociażby trochę sympatii, bo coś tworzą, zawierają przyjaźnie, krytykują agresywne państwo, które robi krzywdę ludziom. Jak zdaje się mówić główna myśl filmu – gdy dorośli robią krzywdę w ramach państw, jest ok., a gdy dzieciaki szaleją – szuka się przyczyny „czemu”. Fakt, taki paradoks, kibice też to odczuwają, gdy zagrożenie dla państwa widzi się w racach i kawałku materiału, a na górze (u władzy) totalny burdel!

(więcej…)


20.11.18 RECENZJE: „Paweł – apostoł Chrystusa” (fabularny, USA’18).

Święty Paweł był osobą niesamowitą, co jest truizmem, ale muszę go napisać! Tym chętniej sięgnąłem po tegoroczny film fabularny na jego temat. Niestety, amerykańska produkcja okazała się kiepska, to znaczy nic niewnosząca i nie pokazująca w godny sposób głównego bohatera Dziejów Apostolskich. Jak wie każdy kto czytał Nowy Testament, święty ten – nawrócony faryzeusz – miał bardzo bujne życie, na podstawie którego można by nakręcić nie tyle film, co serial. W filmie trudno zawrzeć tak bogatą naukę, co się zresztą twórcom nie udało. Tym bardziej, że oglądać go możemy po polsku z tym durnym dubbingiem, przywołującym na myśl raczej kreskówki niż poważny temat. Dubbing zabija w produkcji resztki klimatu, przez co przewidywalna fabuła staje się jeszcze bardziej nużąca.

(więcej…)


„Droga Wojownika” tematem przewodnim zina „Droga Legionisty” 24!

Tematem przewodnim nadchodzącego papierowego zina „Droga Legionisty” (nr 24/zima 2019) będzie BUSHIDO, czyli DROGA WOJOWNIKA. Co ważne, zostawiam 100 stron, a będą to nigdzie niepublikowane wcześniej treści! Temat drogi wojownika będziemy podejmować od bardzo różnej strony, od dosłownej po bardzo metaforyczną. Nie mogliśmy przy tej okazji nie zajrzeć do Japonii, gdzie skinheadzi tworzą SSS, czyli Samurai Spirit Skinheads! Czekajcie, będzie ciekawie!


17.11.18 „O wszystkim i o niczym”.

Strach kojarzony jest w naszym środowisku wyłącznie negatywnie. Niedawno po raz pierwszy udało mi się pomyśleć o nim jako o czymś pozytywnym, przynajmniej w niektórych przypadkach. No bo pomyślmy, co by było, gdyby nie istniał? Nikt nie miałby w niczym zahamowań. W życiu, w wojnie. My nie mielibyśmy zahamowań! Ile razy strach ochronił Cię przed zrobieniem największej głupoty życia? Może zatem być pożyteczny, o ile potrafi się go kontrolować i nie ma patologii w jedną, czy w drugą stronę. Oczywiście nie można nim tłumaczyć tchórzostwa, ale niektóre rzeczy strachu wymagają, on jest w ich przypadku słuszny. Wiadomo jak jest… „nie możemy”, „chłopaki nie płaczą”, ale… każdy czasem się boi, każdy czasem uroni łzę. Nasz Zbawiciel bał się podczas modlitwy w Ogrójcu, zapłakał po śmierci Łazarza, mimo że go wskrzesił. Możesz sobie nosić bluzy „No fear!”, ale pomyśl – to raczej bluza z hasłem będącym pobożnym życzeniem, zawołanie, że w pewnych okolicznościach nie powinniśmy się bać. Boimy się… kwestią jest jak na ten strach zareagujemy i właśnie to odróżnia tchórza od bohatera.

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: Pokora…, czyli „dla kogo to robię”?

Cześć. „Dziennik odsuwania gałęzi” przeczytany, wobec czego nasunęło się trochę refleksji, którymi chcę się podzielić. Utknął mi w pamięci szczególnie jeden wpis, w głowie pali się lampka, pt. „kurna, też tak mam”. Mianowicie kwestia pokory, schowania ego do kieszeni itp. Zawsze chciałem prowadzić aktywne życie, podróżować, zarażać tym innych. Od niedługiego czasu chciałbym też zarażać wiarą, ale wiem też, że w dzisiejszych czasach trzeba mieć na to sposób, żeby nie usłyszeć krótkiego: „spierdalaj, odjebało ci”. We wrześniu wróciłem z Anglii i postanowiłem, że biorę swoje życie w garść, zmieniam myślenie, ruszam do przodu.

(więcej…)

Strona 2 z 23412345...Ostatnia »