Droga Legionisty

13.06.10 „O WSZYSTKIM I O NICZYM”.

„Come on England” – przywitał mnie opis na gadulcu jednego ze znajomych kibiców, kiedy odpaliłem komputer. Jakie England? Kilku białych, kilku jakichś tam (Aaron Lennon?) i paru murzynów to jeszcze nie England… „Come on Serbia” – to jest to :-). Tym bardziej, że grają z równie „niemieckimi Niemcami” co „angielska Anglia”. Nie wspomnę już o „Francji”, w której pierwszej „11” znajdziemy aż 4 (?) białych, czyli rodowitych Francuzów z dziada pradziada. To i tak sukces jak na ten kraj, w którym pierwszy murzyn zadebiutował już w latach… 30stych minionego wieku! Próbowałem obejrzeć jakiś mecz w piątek, ale nie udało mi się…W obu przypadkach w okolicach 15 minuty ucieczka sprzed TV. Ale jeeest – drugiego dnia Mistrzostw redakcja zina zasiadła do zaliczenia pierwszego meczyku…a to dlatego, że wstała o 4:30 i o 20:00 nadawała się tylko i wyłącznie na kanapę :-). Wprawdzie ostrą konkurencją był „Asterix na Olimpiadzie” (TVP1 o tym samym czasie), ale jednak postanowiłem zobaczyć tych „Angoli” :-). Chcieć nie zawsze znaczy móc…zasypiającego ze smakołykami naczelnego wyrwano z domu w 20 minucie…Lepiej przemilczeć czemu, heh. Nie napiszę więc póki co o żadnym meczu MŚ, co według „przykładnego kibica” jest zapewne wstydem. Aż się czerwienie cały…W każdym razie zanim zaczął się mecz leciało milion reklam, no tak – MC Donald itd. w zestawieniu z głodującą Afryką to standard. Może pieprzę jak lewak, ale jeśli ktoś interesuje się polityką i chociaż trochę zna chore mechanizmy kapitalizmu – zgodzi się, że sprzedawanie kubka napoju za tyle za ile żyje znaczna część społeczeństwa…przez miesiąc – może wkurwić tubylców. Ci stale żądni zysku bogacze nie są wcale lepsi od murzyna z maczetą – stoją po dwóch skrajnych stronach barykady.

(więcej…)


11.06.10 Nie dla idiotów…

Film dokumentalny przetłumaczony na polskie – „Być skinem” (w rzeczywistości „Skin or die”), ale to był kiedyś rarytas…To z tego filmu pochodzą słynne urywki z koncertu Baranków Bożych bądź Surowej Generacji, co to się dzisiaj wielu oburza „jak to możliwe”. No tak…brzydkie zachowanie. Dziś też to rozumiem, że kilka wątków było niepotrzebnych. Ale takie były czasy, taka była przecież subkultura, która jarała jeszcze mocno na początku nowego wieku…Pamiętam krążącą po wszystkich wersję VHS, oglądanie tego milion razy i podnietę z tym związaną. Potem szedł dzieciak…nie wiem – z 13 letni do szkoły, patrzył na inne dzieciaki i czuł do nich pogardę :-). To fakt – to był bunt i on został…

(więcej…)


11.06.10 „KIBOLE LISTY PISZĄ”…ARTYKUŁ O PSG.

Do redakcji tego zina nadszedł mail dotyczący artykułu o PSG, którego możecie znaleźć pod tym linkiem: http://drogalegionisty.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=141:90610-psg-wprowadza-absurdalne-zasady-na-parc-des-princes&catid=40:sportowa&Itemid=93 . Przypominam, że możecie pisać do redakcji na maila: drogalegionisty@gmail.com . Każda konstruktywna krytyka, zawierająca argumenty (nie zaś bluzgi czy napinkę) będzie brana pod uwagę przy tej nowej rubryce, której nadaję nazwę „Kibole listy piszą” :-). Piszcie więc listy kibole. Tak jak kibic, który podesłał tekst jaki ukazał się odnośnie artykułu „DL” na forum Jagiellonii…

(więcej…)


Z HISTORII POLSKIEJ ULICY…BARANKI BOŻE – NIEDZIELA!

Heh, wzięło mnie dziś na wrzucenie klasyku…Taka jest historia polskiej ulicy, tak było w latach 90tych – wiadomo, że to już nie wróci bo wszystko ma swój czas…Śmieszą trochę bulwersy ludzi uważających się za kibiców, bo niektórzy z nich ogarniają jedynie bunt prosto z legalnej VIVY…Trudno. Jak to ktoś rymował „To dwa światy egzystujące obok siebie więc nie wchodź w ten, który nie jest dla ciebie”…zaryzykowałbym stwierdzenie, że tych światów jest znacznie więcej…

„Dzisiaj jest niedziela – nie idziemy do kościoła…

my idziemy na mecz!

Nas piłka nożna woła!”

Kto tego nie zna ten Mroczek :-).

 


10.06.10 „O WSZYSTKIM I O NICZYM”.

Sezon 2009/2010 dobiegł prawie końca…Dograły prawie wszystkie niższe ligi (CWKS Legia jeszcze zagra), ostatni sparing przed wakacjami grała też kadra Polski. Apropo niższych lig to mieliśmy mocny akcent na zakończenie – na meczu Elana- Zawisza doszło do starcia na koronie stadionu – w starym stylu. Była to kolejna awantura na stadionie w tym sezonie…O którym można wręcz rzec „dymy na stadionie – reaktywacja”. Piłkarsko jednak Zawisza o nic nie grał i – podobnie jak nasi zgodowicze z Sosnowca – nie awansował z II ligi zachodniej. Awansowali Radzionków i Polkowice, a z grupy wschodniej (gdzie utrzymała się Olimpia) weszli LKS Nieciecza (eh) oraz do ostatniej kolejki walczący Kolejarz Stróże. Z I ligi spadli: Wisła Płock (coraz bliżej dna…), Znicz Pruszków, Stal Stalowa Wola oraz Motor Lublin. Dodając do tego fakt, iż do Ekstraklasy wszedł Widzew i KSG – można rzec, że zaplecze straciło mocno na wartości. Spadli z najwyższej klasy jak wiadomo Odra Wodzisław i Piast Gliwice. I teraz mamy przerwę do sierpnia…Pozostaje „emocjonować się” (heh) Mistrzostwami Świata w Afryce. Nie wiem jak Was, ale mnie to „święto futbolu” jakoś nie bardzo interesuje…Niech wygra Serbia, a Serbowie niech rozwalą kilka niekoniecznie jasnych głów – i tyle z życzeń :-).

(więcej…)


10.06.10 SALUT RZYMSKI NIE JEST ANTYPOLSKI!

Pewnego zimowego dnia strona gazeta.pl oznajmiła społeczeństwu, że „nastąpił przełom”. Oto ci niedouczeni młodzieńcy przestaną promować nazizm i „hajlowanie” w wolnej, demokratycznej Polsce. Jak jest naprawdę z tym promowaniem i „hajlowaniem”? No cóż…zupełnie inaczej niż pisze „Gazeta Wyborcza”. Demototalitaryzm coraz ciaśniej zaciska kajdany politycznej poprawności i skazuje za absurdy. W poniższym tekście w skrócie zajmiemy się sprawą od lat kontrowersyjną – Salutem Rzymskim. Wiem, że to „tylko gest” i nie on jest w całej sprawie najważniejszy. Ruch Nacjonalistyczny musi mieć coś do zaoferowania Polsce – to jest priorytet by dążyć do (dalekiego dziś) zwycięstwa, a nie bieganie wszędzie z prawą ręką w górze. Jednak owy gest – to obecny od zawsze znak rozpoznawczy naszego ruchu w całej Europie i nie tylko. Czemu mamy z niego rezygnować skoro historia jest po naszej stronie? Zapraszam na krótki tekst o salucie. Jest to artykuł napisany jakiś czas temu, ukazał się na starej odsłonie „DL”, a teraz chciałbym go odświeżyć jako część narodowego ABC.

(więcej…)


10.06.10 PR, CZYLI PRAWDA RULEZ!

Historia jest jedną z fajniejszych nauk, gdyż jest nauką żywą…Nie ma na nią wzorów-można ją tylko czytać i się uczyć…Można ją tworzyć…Narzędziami historycznymi są polityka i jej ostateczne przedłużenie-wojna…Polityka to sztuka wykorzystywania swoich atutów…Niestety wypaczyła ją demokracja-odtąd polityka stała się poniekąd sztuką podlizywania się tłumowi, czasem ze szkodą dla państwa. Dlatego, coraz mniej wśród polityków prawdziwych mężów stanu, coraz więcej kreatur…To jednak wcale nie znaczy, że tak już będzie zawsze…

(więcej…)


„Nowy lepszy świat”?, czyli…co ja robię tu, łu łu…


9.06.10 PSG WPROWADZA ABSURDALNE ZASADY NA PARC DES PRINCES!

Nowi czytelnicy „DL” mogą tego nie wiedzieć, ale redakcja sympatyzuje prywatnie z Paris Saint Germain i czasami będą przewijać się o nim informacje. A dzieje się – i to sporo. Piłka Nożna” opublikowała artykuł „PSG kontra kibice” dotyczący słynnych wewnętrznych walk między grupami kibicowskimi w Paryżu. „PN” cieszy się, że francuski klub zaczął walczyć z przemocą wprowadzając radykalne i wymierzone konkretnie w Boulogne Boys i Auteuil działania. Jak czytamy w artykule: wielokulturowa mieszanka zaludniająca Paryż i jego przedmieścia spotyka się na Parc des Princes, kiedy jedenastka ze stolicy Francji rozgrywa swoje mecze. W związku z tym dochodzi do częstych awantur.

(więcej…)


8.06.10 MARKETING POLITYCZNY.

Dzisiaj nad wszystkim są prowadzone badania i niemal nic nie jest już dziełem „przypadku”, spontanu, a tym bardziej dziełem idei. Marketing już od lat stosowany jest także w polityce. Ba – jest on w tej dziedzinie życia bardzo rozwinięty, decyduje o wszystkim: od ubioru po styl prowadzenia debat…Bo skoro nawet w hipermarketach prowadzi się badania nad ludźmi – przykładowo przestawia w ich wyniku co jakiś czas towar żeby klienci nie chodzili na pamięć lecz cały czas przeglądali kuszące promocjami półki bądź nawet smaruje się podłogę specjalnymi substancjami, które pokazują potem specom gdzie odbywają się „marketowe wędrówki ludów” (tak, tak!) – to co jeszcze w czymś takim jak polityka…Niestety era ideowców, głosu serca powoli mija…Owszem – są wyjątki, politycy z zasadami i własnym zdaniem – chcący coś zmienić. W nich nasza nadzieja…Lecz by doszli do władzy trzeba najpierw przepchać się przez polityczny Matrix będący ostro poplątanym i skomplikowanym burdelem…W którym – obawiam się – będą musieli kandydaci uczestniczyć aby mieć dziś szansę…Jak bowiem pokazują badania – ludzie wymagają od polityków nie tyle idei, ale wielu innych – wydawałoby się nieistotnych dla polityka – cech. My – nacjonaliści – jesteśmy dzisiaj na poziomie typowo subkulturowym aczkolwiek oglądając ten polityczno marketingowy syf – wolę chyba nasz margines niż grę pozorów…By coś znaczyć musimy jednak chociaż częściowo włączyć się w tą brudną grę.

(więcej…)


5.06.10 ŻYRARDOWIANKA ŻYRARDÓW 3-0 CWKS LEGIA (LIGA OKRĘGOWA).

Koniec sezonu odwlekany jest z każdym tygodniem :-). Co tydzień informacja dla korespondentów, że to już koniec po czym od nowa truję im dupsko o kolejną relację. Teraz to już – heh – chyba naprawdę koniec relacji z sezonu 2009/2010. 5 czerwca CWKS Legia z Ligi Okręgowej grała swój ostatni wyjazd, który przypadł do lidera z Żyrardowa. Nasi piłkarze przegrali, a Żyrardowianka cieszyła się na murawie z awansu klasę wyżej. My obecnie jesteśmy na 7 miejscu i niedługo zagramy ostatni mecz sezonu z naszym sąsiadem w tabeli – Milanem Milanówek. No cóż…zbyt wielu emocji to spotkanie nie wywołuje, heh. Kolejny sezon również spędzimy w LO. Ja tymczasem zapraszam na nietypową relację z Żyrardowa. Otóż opisujący Legionista na wyjazdy śmiga…rowerem, łącząc przyjemne z pożytecznym (bo ruch to przecież zdrowie). Ogólnie na stadionie zameldowało się 100 Legionistów.  

(więcej…)


6.06.10 ZDROWIE FIZYCZNE I…ZDROWIE PSYCHICZNE.

W tekstach z działu „zdrowie” często pisałem, że wśród kibiców panuje moda na sztuki walki, siłownie i, że oczywiście jest to zjawisko jak najbardziej pozytywne. Prócz nas – kibiców – egzystuje jednak w Polsce setki tysięcy młodych ludzi, u których już nie jest tak dobrze z trybem życia…Nie chodzi tylko o kondycję fizyczną, ale także równolegle psychiczną. O rozwijanie w sobie prawdziwych uczuć. Szczególnie u najmłodszych dzieciaków obserwujemy narodziny „nowego typu człowieka”. Nieznanego dotąd na większą skalę w Polsce, za to popularnego od lat i pokoleń na Zachodzie…Na Zachodzie, o którym mówi się, że pewne patologiczne procesy są tam już nieodwracalne. Czy w Polsce społeczeństwo stanie się tak samo ogłupione? 

(więcej…)


6.06.10 „O WSZYSTKIM I O NICZYM”.

Polska kampania wyborcza nabiera rozpędu, nawet w święto 3 czerwca były „hity”…Jak zawsze mało w tym wszystkim prawdy, idei i ludzi – a dużo PR i innych nowoczesnych sztuczek rodem z Ameryki (bo marketing, a co za tym idzie polityczny marketing narodził się właśnie w Stanach). Andrzej Lepper pieprzy coś o wierze (bo sondaże o ilości wierzących Polaków zna doskonale…), Napieralski ma o sobie kawałek pseudo hip hopowy (w latach 90tych jego ziomek Kwaśniewski miał utwór disco polo bo to było wtedy w modzie), a do Komorowskiego „wrócił” styl Palikota…Rzucono w niego różowym wibratorem, co było owszem śmieszne, ale nie jestem pewien czy w kampanii nie przyniesie więcej korzyści Bronkowi…Bo dla społeczniaka wyszło po chamsku, a wibreksa Palikota pamiętają tylko ci, którzy interesują się polityką, może też uważni widzowie telewizyjni, na pewno nie wszyscy wyborcy…Kutas lecący w Komorowskiego został rzucony w czasie kiedy więcej oczu jest skierowanych na tego typu ruchy. Teraz zapamiętają przeciwników PO jako chamów…takie są kochani mechanizmy, niestety. Bardziej podobało mi się wytykanie Platformie ostrego języka, bo to przecież od niech wyszło wiele ataków (Palikot, Bronek o zamachu w Gruzji itp.), a PiS był uznawany za „partię nienawiści”. Eh…jebać to bagno. Jak to wszystko wyjdzie przekonamy się po 20 czerwca…A tymczasem zapraszam na „O wszystkim i o niczym”.

(więcej…)


6.06.10 WSPOMNIENIA KIBICA: LEGIA-ODRA’2004. WŁADCA STADIONÓW!

W sezonie 2009/2010 po latach ślizgania – Ekstraklasę opuściła Odra Wodzisław, a w jej miejsce awansowały uznane firmy jak Górnik Zabrze czy Widzew Łódź. Wielu odetchnęło z ulgą – wreszcie nie trzeba będzie grać z tym nie wzbudzającym najmniejszych emocji rywalem…Na boisku różnie z nimi (eh) bywało, ale…na trybunach także! Bywały ciekawe mecze z Wodzisławiem, również takie po których liczne flagi MKS zmieniały właściciela i potem były niszczone na legijnym płocie…To jednak inna historia, bywały też mecze Legii z Odrą, które przeszły do historii ruchu ultras i wspominam je do dziś. Jednym z takich spotkań była inauguracja rundy wiosennej w roku 2004. Pewnie dlatego, że był to pierwszy mecz – piłkarze z małego Śląskiego miasta mieli zaszczyt obejrzeć fanatyków na najwyższym poziomie…Znalazłem swój stary opis z tego meczu, a zatem nie będzie problemu z dokładnymi wspomnieniami…

(więcej…)


5.06.10 LEPIEJ PÓŹNO NIŻ WCALE? NIBY TAK, ALE…

„Za wcześnie ogłoszono rewolucję” – tytułuje rozmowę z byłym dyrektorem sportowym Legii Mirosławem Trzeciakiem  „Przegląd Sportowy” (5-6.06.2010). Ja bym wypowiedź Mirka skwitował raczej tytułem „Za późno zacząłeś gadać” – bowiem Trzeciak znacznie częściej niż za czasów swojej pracy przy Łazienkowskiej podkreśla, iż konflikt z kibicami nie działa na korzyść Legii. No tak…podczas pracy u wujka Waltera zapewne nie wskazane było robić wokoło klubu czarnego PR…Nawet jeśli miałoby to poprawić jego sytuację. Cenzura. Kiedy jest pozamiatane (po zwolnieniu) – kolejna buźka się otwiera. Nie jest to przypadek w ostatnim czasie odosobniony.

(więcej…)

Strona 225 z 228« Pierwsza...223224225226227...Ostatnia »